Reklama

Reklama

​Karczewski: Reparacje od Niemiec nam się należą

Reparacje wojenne od Niemiec nam się należą; to jest moje zdanie, ale również mojej partii - powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski. To nie powinno być balastem w stosunkach między naszymi krajami - dodał. My nie zmieniamy poglądów, będziemy stanowczo o tym rozmawiać - mówił marszałek.

Karczewski był pytany w czwartek w Polsat News o słowa nowego szefa dyplomacji Jacka Czaputowicza ws. reparacji.

Szef dyplomacji Jacek Czaputowicz, który w środę złożył wizytę w Berlinie, opowiedział się na wspólnej konferencji prasowej z ministrem spraw zagranicznych Niemiec Sigmarem Gabrielem za tym, by dyskusja na temat reparacji wojennych była prowadzona na poziomie ekspertów. Ocenił jednocześnie, że na obecnym etapie "nie jest to kwestia, która stanowi jakiś balast w stosunkach między rządami".

"Nie widzę tego, nie interpretuję tego i myślę, że nie powinno to być interpretowane w sposób, że jest to (podniesienie kwestii odszkodowań za II wojnę światową - PAP) jakikolwiek gest przeciwko społeczeństwu niemieckiemu czy władzom niemieckim; po prostu jest czas na taką debatę, teraz ona wypłynęła i liczę na to, że w jakiejś perspektywie dojdzie może do jakiegoś zbliżenia stanowisk, bez przesądzania teraz, jakie ono będzie" - mówił Czaputowicz.

Reklama

W artykule "Die Welt" - omawiającym stanowisko przedstawione przez szefa polskiego MSZ w sprawie reparacji - przytoczono słowa Czaputowicza, iż temat reparacji "nie istnieje w stosunkach między naszymi rządami".

Karczewski podkreślił, że sprawa reparacji "nie jest to w tej chwili kwestia rozmów, jest to kwestia negocjacji między rządami, czy między państwami". "Tylko jest to kwestia ustalenia w tej chwili prac komisji, która jest powołana w Sejmie i później dalej będą toczone rozmowy" - powiedział Karczewski.

Dopytywany, czy słowa szefa MSZ "można było odebrać jako korektę, załagodzenie kursu" ws. roszczeń, marszałek Senatu podkreślił: "mówiliśmy dzisiaj wielokrotnie i wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości wypowiadało się, że my nie zmieniamy poglądów".

"Bardzo wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym również pan prezes Jarosław Kaczyński, krótko, ale jednak wypowiedział się w tym zakresie" - dodał Karczewski.

Pytany, czy to była "jakaś samowolka" ze strony ministra Czaputowicza, Karczewski odpowiedział, że "można te słowa różnie interpretować". "Natomiast ja w tej chwili zapoznałem się z tymi słowami szczegółowo. Nie ma w tej chwili tych rozmów, i to nie powinno być balastem. To powinno być po prostu - tak jak zakładamy, i tak będzie - tematem rozmów, negocjacji, stanowczych rozmów z naszej strony" - zaznaczył.

"Te reparacje nam się należą, i to jest moje zdanie, ale również mojej partii. Będziemy rozmawiać, ale to nie może być jakiś balast w jakichś stosunkach między naszymi krajami. Po prostu musimy rozmawiać o tych problemach, które są istotne, są ważne i są nierozwiązane do tej pory" - powiedział Stanisław Karczewski.

"Przygotowujemy się do tych rozmów, choć w tych rozmowach, które toczą się w tej chwili między politykami polskimi i politykami niemieckimi, ten problem jest sygnalizowany i zapowiadany; one będą przedmiotem również później negocjacji" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy