Reklama

Reklama

Karczewski: Rekonstrukcja rządu na pewno kiedyś będzie

Rekonstrukcja rządu na pewno kiedyś będzie; nie było jeszcze w historii polskiego rządu, polskiego parlamentu i polskiej demokracji takiej sytuacji, w której rząd by się nie zmieniał - powiedział we wtorek marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS).

Karczewski pytany w Telewizji Republika, czy przewidywana jest rekonstrukcja rządu, odpowiedział: "Premier (Beata Szydło) dokonuje bieżącej oceny, spotyka się z ministrami, ma największą wiedzę, czy będzie jakaś rekonstrukcja rządu". Według niego "na pewno kiedyś będzie", bo - jak uzasadniał marszałek - "nie było jeszcze w historii polskiego rządu, polskiego parlamentu i polskiej demokracji takiej sytuacji, w której rząd by się nie zmieniał". - Jakieś korekty pewnie będą - wskazał.

- Nie chciałbym na ten temat mówić, tutaj premier bardzo wnikliwie to analizuje - zaznaczył Karczewski. Dodał, że szefowa rządu rozmawia z ministrami i ocenia, że niektórzy "będą musieli mocniej pracować".- Uważam, że wszyscy powinni pracować nieco mocniej, tzn. że każdy powinien pracować nad sobą, nad ministerstwem, nad swoją pracą. Każdy z nas się powinien doskonalić - podkreślił marszałek Senatu.

Reklama

Marszałek Senatu o nowych zarzutach w sprawie Smoleńska

Zdaniem Karczewskiego brakuje też "spójnej komunikacji". - Chciałbym, żeby ta komunikacja była lepsza i mam nadzieję, że niebawem będzie lepsza - stwierdził.

Marszałek był też pytany o poniedziałkową konferencję zastępcy prokuratora generalnego Marka Pasionka, który poinformował m.in. o sformułowaniu nowych zarzutów wobec rosyjskich kontrolerów i trzeciej osoby przebywającej 10 kwietnia 2010 r. w wieży kontroli lotów lotniska w Smoleńsku. Przypisano im przestępstwo umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym. Podstawą nowych zarzutów jest - jak mówili prokuratorzy - m.in. nowa opinia z zakresu fonoskopii, dotycząca wypowiedzi pracowników wieży.

Karczewski podkreślił, że "badania przyczyn katastrofy smoleńskiej budzą taki mój optymizm, że dojdziemy wreszcie do prawdy". Według niego "to też pokazuje, że te 7 lat było latami straconymi". - Rząd nie podjął wtedy wystarczających działań, aby wyjaśnić katastrofę smoleńską - ocenił marszałek działania poprzedniej ekipy rządzącej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne