Reklama

Reklama

Kandydaci na przewodniczącego PO: Rządzący wypisują Polskę z UE

"Rządzący w Polsce konsekwentnie wypisują nasz kraj z Unii Europejskiej" - mówili wszyscy kandydaci na przewodniczącego PO, którzy spotkali się na wewnętrznej debacie w sobotę w Krakowie.

Po piątkowej rezygnacji Bartosza Arłukowicza o stanowisko przewodniczącego Platformy Obywatelskiej ubiega się pięcioro kandydatów. To szef klubu Koalicji Obywatelskiej i wiceprzewodniczący PO Borys Budka, posłanka Joanna Mucha, wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak, poseł Bartłomiej Sienkiewicz oraz senator Bogdan Zdrojewski.

Cała piątka kandydatów tylko raz spotkała się na wspólnej debacie - w sobotę odbyła się ona w Krakowie. Debata była zamknięta dla mediów. Kandydaci spotkali się z mediami po jej zakończeniu na briefingu.

Sienkiewicz: Ta rezolucja podsumowuje PiS

Jak mówił Bartłomiej Sienkiewicz, zapytany o czwartkową rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie praworządności w Polsce i na Węgrzech, "to nie była rezolucja przeciwko Polsce, to była rezolucja, która podsumowuje Prawo i Sprawiedliwość jako rządzących w Polsce". "Rządzący w Polsce wypisują nas z Unii Europejskiej, robią to codziennie i systematycznie" - ocenił.

Reklama

Sienkiewicz podkreślił, że z Polska stanowi z krajami Unii Europejskiej jedność traktatową, która została podpisana przez przedstawicieli polskiego narodu i zaakceptowana w referendum. "Tego rodzaju stawianie sprawy jest wypisywaniem Polski z Unii Europejskiej, wypisywaniem Polski z Zachodu. Na to nie będzie zgody ani ludzi Platformy Obywatelskiej, ani większości Polaków; mam nadzieję, i to się okaże niedługo w wyborach prezydenckich" - dodał jeden z kandydatów na szefa PO.

Budka: Opinia Komisji Weneckiej jest druzgocąca

Borys Budka, komentując ostatnią wizytę Komisji Weneckiej w Polsce, ocenił, że instytucja ta, jako organ Rady Europy jest ciałem obiektywnym, które powstało, by w sytuacjach, gdy np. rząd krajowy łamie podstawowe, elementarne zasady porządku prawnego, służyć swoją radą i opinią.

"Ta opinia Komisji Weneckiej jest druzgocąca, pokazująca, że w Polsce od ponad czterech lat mamy do czynienia z systematycznym dewastowaniem wymiaru sprawiedliwości, a nie żadną reformą" - zaznaczył Budka.

Jego zdaniem obecnie Senat zastępuje rząd na polu wymiaru sprawiedliwości, przedstawiając projekt ustawy dotyczącej "naprawy niekonstytucyjnej sytuacji w KRS i Sądzie Najwyższym". "To bardzo dobry projekt, który mam nadzieję zostanie niezwłocznie uchwalony w Senacie - to jest pierwszy etap naprawy. Raz jeszcze podkreślam - przez ostatnie cztery lata nie było żadnej reformy wymiaru sprawiedliwości tylko destrukcja" - ocenił Budka.

Według niego rząd prowadzi "antypolską politykę, zmierzającą do wyprowadzenia Polski z UE". "Dziś każdy, który próbuje wyprowadzić Polskę z UE działa przeciwko interesowi i bezpieczeństwu Polski. Tego typu działania polskiego rządu powinny być traktowane w kategorii zdrady stanu a nie w kategorii wielkiego chełpienia się co robią ministrowie tego rządu" - podsumował.

Siemoniak: Informacje absolutnie haniebne, kłamliwe

Tomasz Siemoniak, komentując ostatnie wystąpienia prezydenta Rosji Władimira Putina i opublikowane dokumenty dotyczące historii Polski, ocenił, że jest to "kolejna odsłona ataków prezydenta Putina i jego ludzi na Polskę, której kulminacji możemy się spodziewać w okolicach obchodów rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz".

"To są informacje absolutnie haniebne, kłamliwe, Armia Krajowa to święta sprawa dla Polaków i nikt nie pozwoli szargać jej pamięci takimi obrzydliwymi sugestiami" - powiedział Siemoniak i ocenił, że "reakcje rządu w tej sprawie są spóźnione, a prezydent Duda w ogóle zniknął, choć oczekiwaliśmy jego głosu, jego przywództwa w takiej sytuacji".

"Prezydent Putin rozpoczął tę złą ofensywę w grudniu, świat stanął po naszej stronie, dbajmy o więzi z Zachodem, żeby nie było za jakiś czas, że ta fałszywa narracja bierze górę" - zaznaczył.

Zdrojewski: Poważny uszczerbek polskiej racji stanu

Jak mówił Bogdan Zdrojewski, "z jednej strony Wschód, czyli Rosja, atakuje propagandowo Polskę, natomiast Polska propagandowo atakuje naszych partnerów w rodzinie europejskiej". "Z mojego punktu widzenia to jest skazywanie się na osamotnienie, na izolację, jest to poważny uszczerbek polskiej racji stanu" - ocenił.

"Ja widzę w tym konsekwencję polexitową. Nie chcę powiedzieć, że w intencji rządu jest wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej, ale skazanie nas na margines przy tej okazji. Polexit może mieć różne formy, może oznaczać straty finansowe, wiarygodnościowe, dostępu do kluczowych decyzji" - dodał Zdrojewski.

Mucha: Idea z piekła rodem

Według posłanki Joanny Muchy "rządzący dzisiaj proponują nam ideę suwerenności w pojedynkę". "To jest idea z piekła rodem, albo z Rosji rodem, na pewno nie jest dla nas dobra, ma ona zagwarantować im nieskrępowane rządzenie wewnątrz Polski" - oceniła.

O rezygnacji Arłukowicza

Uczestnicy debaty byli pytani przez dziennikarzy o rezygnację z kandydowania szóstego kandydata Bartosza Arłukowicza. Zdaniem Siemoniaka "ta decyzja pokazuje, że dziś nie ma ważniejszego zadania niż kampania wyborcza Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, wszyscy się co do tego zgadzamy i naszą kampanią wewnętrzną (...) tę kampanię przygotowujemy" - mówił.

Zdrojewski zaapelował do konkurentów, aby nie rezygnowali. "Ja przyjąłem decyzję Bartka ze zrozumieniem. Uważam, że dał dobre uzasadnienie, natomiast z pewnym smutkiem, bo pewną wartością dla Platformy jest ta nasza konkurencja, rozmowa o programie, o kondycji Platformy, przyszłości i koniecznych zmianach" - zaznaczył.

Według Zdrojewskiego wybory na przewodniczącego PO wzmocnią partię a przez to wzmocnią Małgorzatę Kidawę-Błońską w staraniach o urząd prezydenta. "My się na pewno nie pokłócimy po tych wyborach, będziemy ze sobą współpracować, a Platforma wyjdzie z tej kampanii wzmocniona" - ocenił.

Joanna Mucha, podsumowując krakowską debatę, oceniła, że "była ona cenna, pokazała, że jesteśmy różni, ale mamy ten sam cel chcemy żeby Platforma się naprawiała". "Ta debata również pozwoliła się wymienić nam doświadczeniami (...). Każdy z nas ma jakieś dodatkowe pomysły, w jaki sposób Platforma powinna funkcjonować i się zmieniać, żeby znów wygrywać wybory" - zaznaczyła.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje