Reklama

Reklama

Kancelaria Senatu ukrywa premie i nagrody przed Interią. Jest wyrok sądu

Pod koniec lutego Interia wystąpiła o ujawnienie nagród, dodatków senackich, premii lub innych dodatkowych form wynagrodzenia, które w 2021 r. zainkasowali najważniejsi urzędnicy izby wyższej parlamentu. Szef Kancelarii Senatu Adam Niemczewski przedłużył termin odpowiedzi, by ostatecznie odmówić udzielenia informacji. Redakcja zaskarżyła decyzję, a 10 sierpnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok: najbliższy współpracownik marszałka jest zobowiązany rozpoznać wniosek. Kancelaria Senatu chce kasacji.

Pytania przesłane Kancelarii Senatu przez Interię dotyczyły najbardziej wpływowych osób w otoczeniu Tomasza Grodzkiego. Chodziło o kierownictwo Centrum Informacyjnego Senatu oraz szefową gabinetu marszałka. W 2021 r. szefem był Maciej Berek. Zastępcy to Jakub Stefaniak i Anna Godzwon. Najbliżej najważniejszego z senatorów Platformy była z kolei Małgorzata Daszczyk nazywana w kuluarach "pierwszą damą Senatu".

- Nie ukrywam, że od wielu lat jestem najbliższą współpracowniczką Tomasza Grodzkiego - w jednej z rozmów przekazała nam szefowa gabinetu marszałka. Według źródeł Interii w trakcie tej kadencji równie wpływowa była Anna Godzwon, która prywatnie utrzymywała dobre relacje z Daszczyk.

Reklama

Zakulisowe rządy obu pań miały mocno wpłynąć na strukturę CIS, a zwłaszcza na jego kierownictwo oraz atmosferę współpracy. Od 2019 r. przez gabinet dyrektora przewinęły się trzy osoby. Z centrum informacyjnego stopniowo odchodzili też szeregowi pracownicy. Chyba najgłośniej było, gdy w połowie września 2021 r. ze stanowiskiem pożegnał się Maciej Berek, który został dyrektorem generalnym w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Kilka miesięcy później do Kancelarii Senatu wpłynęło zawiadomienie o mobbingu.

Nagrodzona w czasie afery?

Doniesienie złożone przez jednego z pracowników CIS wskazywało na Annę Godzwon. Późną jesienią w Kancelarii Senatu zaczęła działać komisja ds. przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji. Kilkukrotnie zbierała się na posiedzeniach, gdzie przesłuchiwano świadków. Chociaż zgłaszano później braki w protokole, kierownictwo nie zgodziło się na nagrywanie rozmów, a gremium nie było jednogłośne. W lutym 2022 r. komisja orzekła: żadnego mobbingu nie było. Powód? Naganne zachowania miały trwać zbyć krótko.

Ze względu na pikantne okoliczności oraz wydatkowanie publicznych pieniędzy, Interia chciała się dowiedzieć, jak w 2021 r. wynagradzani byli ludzie z najbliższego otoczenia Tomasza Grodzkiego. Poprosiliśmy o udostępnienie zestawienia zawierającego miesiąc wypłaty, odpowiednią kwotę oraz powód przyznania gratyfikacji finansowej. Kancelaria Senatu nie chce jednak ujawnić nam tej informacji.

Wiadomo, że po serii publikacji Interii o aferze oraz zakulisowych grach, była senacka wicedyrektor usunęła się w cień. Nie bierze już udziału w delegacjach, nie pojawia się na fotografiach z senackich wyjazdów. Reorganizacji uległ też sam CIS, którym od października 2021 r. rządzi Anna Paradowska-Naturska. Pozycja Małgorzaty Daszczyk nie uległa zmianie.

Nadzór nad obsługą merytoryczno-organizacyjną działalności publicznej i państwowej marszałka Senatu oraz nadzór nad obsługą działalności bieżącej marszałka Senatu obejmuje także kwestie bieżących spraw politycznych - w maju powiedziała nam szefowa gabinetu marszałka, kiedy pytaliśmy ją o doradztwo w sprawach politycznych.

Bezczynność Adama Niemczewskiego

Wniosek dotyczący gratyfikacji finansowych za 2021 r. złożyliśmy 24 lutego 2022 r. Miesiąc później Kancelaria Senatu poinformowała nas o przedłużeniu terminu odpowiedzi do 25 kwietnia 2022 r. "z powodu konieczności podjęcia czynności analitycznych oraz analizy prawnej możliwości uwzględnienia wniosku". W wyznaczonym terminie usłyszeliśmy, że dane, o których ujawnienie wnioskowała Interia, nie stanowią informacji publicznej.

Kancelaria Senatu powołuje się na sprzeczne orzecznictwo sądów, wskazując na wyrok z 2021 r., kiedy prasa domagała się udostępnienia imion i nazwisk oraz pełnionej funkcji pracowników w izbie wyższej parlamentu. Formalnie urzędnicy Tomasza Grodzkiego uznali, że zapytaliśmy o osoby, które nie pełnią funkcji publicznych, więc nie muszą nam odpowiadać. Dlatego Interia zwróciła się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Wyrok zapadł na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym 10 sierpnia. Przewodnicząca sędzia Joanna Kruszewska-Grońska, sędziowie Joanna Kube oraz Waldemar Śledzik orzekli, że Adam Niemczewski jest zobowiązany rozpoznać wniosek złożony przez redakcję. Uzasadnienie jest jednoznaczne.

"Sąd w składzie tu orzekającym nie podziela zapatrywania organu (Kancelarii Senatu - red.), iż osoby wymienione we wniosku skarżącego z 24 lutego 2022 r., tj. dyrektor i wicedyrektorzy CIS oraz dyrektor gabinetu Marszałka Senatu nie pełnią funkcji publicznych" - czytamy.

A dalej: "W rozumieniu doktryny, jak orzecznictwa sądowoadministracyjnego za osobę pełniącą funkcję publiczną należy uznać każdego, kto pełni funkcję w organach władzy publicznej lub też w strukturach osób prawnych (...), jeżeli tylko funkcja ta ma związek z dysponowaniem majątkiem państwowym (...)". Jak podnosi sąd, "nawet osoby fizyczne niewchodzące w skład aparatu państwa, w pewnych warunkach powinny być traktowane jako osoby pełniące funkcje publiczne".   

Kiedy zadzwoniliśmy do CIS, żeby dowiedzieć się, co z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i kiedy uzyskamy wnioskowaną informację, usłyszeliśmy, że danych o gratyfikacjach finansowych z 2021 r. nie będzie. A przynajmniej na razie. Kancelaria Senatu zamierza złożyć skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Jakub Szczepański

Reklama

Reklama

Reklama