Reklama

Reklama

Kamil Bortniczuk o Łukaszu Mejzie: Ja sobie współpracowników nie dobieram

- Chyba nie jest tajemnicą, że jeżeli ja wybierałbym sobie współpracowników, to ministerstwo sportu wyglądałoby nieco inaczej - powiedział minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk. Wiceministrem w jego resorcie jest Łukasz Mejza, który poinformował o zawieszeniu swojej pracy do końca roku, w związku z medialnymi doniesieniami dotyczącymi jego działalności.

- Jeżeli pyta się o moje decyzje dotyczące ewentualnego doboru współpracowników, to chyba nie jest tajemnicą, że jeżeli ja wybierałbym sobie współpracowników, to ministerstwo sportu wyglądałoby nieco inaczej - powiedział minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk w TVN 24.

Łukasz Mejza poinformował w piątek o zawieszeniu swojej pracy w Ministerstwie Sportu i Turystyki (SZCZEGÓŁY TUTAJ). Jak przyznał Bortniczuk, podpisał on wniosek Mejzy o urlop bezpłatny do 31 grudnia i przejął jego obowiązki. - Ja sobie współpracowników w ministerstwie sportu sam nie dobieram - podkreślił. 

Reklama

Ponadto powiedział, że decyzja o urlopie bezpłatnym, czy też ewentualnej dymisji wiceministra "jest decyzją zainteresowanego". 

- O przyszłości pana ministra Mejzy w rządzie będą decydowały efekty prac organów, które są powołane do tego, żeby badać te doniesienia medialne, które się pojawiły. Bo przecież to nie dziennikarze, nie doniesienia prasy są od tego, żeby ostateczne decyzje w tym zakresie podejmować - dodał. 

Łukasz Mejza. Afera wokół dzałalności wiceministra

Portal Wirtualna Polska opisał działalność dawnej firmy obecnego wiceministra sportu oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom - red.), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.

Firma Łukasza Mejzy, która zarobiła niemal milion złotych na organizacji szkoleń ze środków unijnych będzie musiała zwrócić ponad 664 tys. zł. - przekazały władze województwa lubuskiego.

- Ustalenia kontroli są druzgocące, ponieważ potwierdziły się przypuszczenia dotyczące niezasadności i niecelowości wydatków, które były realizowane - powiedziała marszałek Województwa Lubuskiego Elżbieta Polak. Jak dodała - nieprawidłowości dotyczyły głównie rozliczeń projektów.

Mejza zasiada w Sejmie od marca tego roku, kiedy objął mandat po zmarłej posłance KP-PSL Jolancie Fedak. Po wejściu do Sejmu Mejza nie przystąpił do klubu Koalicji Polskiej-PSL i pozostał niezrzeszony. Wiceministrem sportu jest od października - objął funkcję z rekomendacji Partii Republikańskiej.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama