Kaczyński stawia ultimatum politykom PiS. "Szkodliwa dyskusja"
Zawieszeniem w prawach członka PiS grozi Jarosław Kaczyński wszystkim należącym do tej formacji, którzy zabiorą głos "w szkodliwej dyskusji". Jak czytamy we wpisie prezesa partii, jego decyzja ma związek z "ostatnimi publicznymi wypowiedziami" niektórych polityków PiS.

W skrócie
- Jarosław Kaczyński zagroził zawieszeniem w prawach członka PiS politykom uczestniczącym w "szkodliwej dyskusji".
- Publiczne spory między politykami PiS, takimi jak Sebastian Kaleta, Mateusz Morawiecki, Patryk Jaki oraz Dariusz Matecki, rozgorzały w serwisie X.
- Politycy związani z rządem, w tym Tomasz Trela oraz Marcin Kierwiński komentowali sytuację i wymianę słów wewnątrz PiS.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak uściślił Jarosław Kaczyński, sankcja ma obowiązywać "niezależnie od zasług i partyjnej pozycji", a ponadto kara taka w "oczywisty sposób" wpłynie na polityczną przyszłość danego polityka.
"Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS" - uznał prezes największej partii opozycyjnej w piątkowym wpisie na platformie X.
Wpis Kaczyńskiego udostępnił na swoim profilu europoseł Joachim Brudziński. "Jeżeli moi koledzy naładowani emocjami jak pensjonarki liczą, że prezes będzie się z nimi certolił, to skończą jak Polska Plus, PJN albo SP" - napisał, dodając, że prezes postawił politykom swojej partii zadania, takie jak "objazd kraju, rozmowy z Polakami, ciężka praca".
"Z tego będą nas rozliczać wyborcy. A nie z tego, która frakcja jest bardziej 'cool'. Mamy wystarczająco dużo wrogów na zewnątrz naszego środowiska politycznego i nie potrzebujemy ich szukać w naszej partii, aby udowadniać czyje 'mojsze' jest ważniejsze" - czytamy we wpisie europosła.
Kłótnie w PiS. Jarosław Kaczyński bierze sprawy w swoje ręce
Nie ma wątpliwości, że słowa Jarosława Kaczyńskiego odnosiły się do gorących dyskusji w serwisie X, w których wzięli udział m.in. Mateusz Morawiecki, Patryk Jaki, czy Dariusz Matecki.
Wszystko zaczęło się jednak od Ryszarda Terleckiego, który przed kilkoma dniami pytany był przez dziennikarkę o to, czy Zbigniew Ziobro powinien być pozbawiony parlamentarnego wynagrodzenia z powodu pobytu na Węgrzech.
Wywiad nieoczekiwanie przerwał Sebastian Kaleta, który zasugerował, że były wicemarszałek nie powinien zabierać w tej sprawie głosu. - Może pan się w tej sprawie nie wypowiada - powiedział i zaczął bronić Ziobrę.
W piątek reporterzy TVN24 dopytywali Ryszarda Terleckiego o incydent. Polityk określił Sebastiana Kaletę mianem "gów....rii". Dodał też, że "nie każdy jest dobrze wychowany".
Adresat stwierdził, że nie zamierza odpowiadać na zaczepkę. "Wolę, aby obrażał mnie, a nie ministra Zbigniewa Ziobrę" - napisał na X.
Gorąca dyskusja polityków PiS na X. Zaczęło się od pytania do Terleckiego
Spięcie między politykami wywołało gorącą dyskusję w serwisie X. Głos zabrał m.in. Mateusz Morawiecki. "Do wszystkich rozgrzanych głów, które rzuciły się dzisiaj na Ryszarda Terleckiego: dajcie sobie na wstrzymanie, panowie".
Wpis skomentował Patryk Jaki. "Czy nie lepiej było, aby jednak dziś i wczoraj najbliższy twój sojusznik Terlecki skorzystał z tej rady i dał sobie na wstrzymanie i nie zaczepiał własnej partii w TVN?" - odpisał Morawieckiemu.
Do awantury odniósł się również poseł Dariusz Matecki. "Pan Ryszard znów w TVN. Jak nie 'Gazeta Wyborcza' to TVN. Gratuluję sojuszników" - napisał.
Słowa Terleckiego skomentował też europoseł Jacek Ozdoba. "Nie łudźmy się, to nie jest żadne 'doświadczenie'. To zagrywki, które szkodą całemu obozowi. A jeśli ktoś nie potrafi ważyć słów, to powinien wiedzieć, kiedy zejść ze sceny i ugryźć się w język" - stwierdził.
Do sprawy odniósł się także Łukasz Kmita. "Zazwyczaj słyszeliśmy o waszych bijatykach w sejmowej restauracji, spacerach po dachu itp., ale teraz modne stało się okładanie bejsbolem marszałka Ryszarda Terleckiego. Wstyd, panowie, wstyd! Może czas zauważyć, że prawdziwy wróg to Donald Tusk" - czytamy we wpisie posła.
Posłowie koalicji komentują spór w PiS. "Walka harcerzy z maślarzami"
Kłótnia w PiS nie umknęła uwadze polityków związanych z rządem. Poseł Tomasz Trela (Nowa Lewica) przyznał, że obserwuje wpisy przedstawicieli opozycji. "Pięknie wygląda walka harcerzy i zakonników PC z maślarzami i uciekinierami gulaszowymi" - napisał.
"W PiS trwa niezwykła wymiana ciosów. Aż chciałoby się napisać 'solidarni z Ryszardem Terleckim'" - ironizował szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Post Jarosława Kaczyńskiego skomentował natomiast Roman Giertych. "Mnie nie zastraszysz. Wuja przecież nie zawiesisz. Będę dalej wspierał frakcję Psa" - czytamy we wpisie posła KO.














