Reklama

Reklama

Kaczyński mówił o wpływie smarftonów na młodzież. Rzecznik rządu komentuje

Proszę nie doszukiwać się tu działań o charakterze legislacyjnym - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller pytany o to, czy słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego są zapowiedzią ustawy. Kaczyński w niedzielę w Gnieźnie ocenił, że "młodzież jest pod ogromnym wpływem smartfonu" i zapowiedział "kontrakcje".

- Proszę nie doszukiwać się tu działań o charakterze legislacyjnym, każdy dorosły, każdy rodzić wie, że to jest wyzwanie nie tylko dorosłych, ale i dzieci, jeśli chodzi o korzystanie z tych pochłaniaczy czasu - wyjaśniał podczas wtorkowej konferencji rzecznik rządu.

Ocenił, że "wielu z państwa, rodziców, a też ja sam, co do siebie mam niepokój, ile czasu spędzam w telefonie i ile czasu marnujemy, by korzystać z różnego rodzaju elementów rozrywkowych". 

- Dlatego też nauczyciele w szkołach tłumaczą, że tego korzystania z telefonu powinno być mniej, a innych aktywności więcej - podsumował.  

Reklama

Ocenił, że jemu również dużo czasu zabiera korzystanie z telefonu.

Wpływ smartfonu według prezesa PiS

Prezes PiS podczas wystąpienia odnosił się do pytania o poparcie dla jego partii wśród młodzieży. 

- Młodzież jest pod bardzo wielkim wpływem smartfonu, mówiąc w przenośni. Tu rzeczywiście my z kolei dużych możliwości nie mamy, ale będziemy prowadzili wielkie kontrakcje - zapowiedział.

- Jak obserwują młodzież bawiącą się w Śródmieściu, bo często późno wracam do domu, to, daj Boże żebym się mylił, nie wielu zdołamy przekonać - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy