W skrócie
- Jarosław Kaczyński i Jordan Bardella podczas konferencji podkreślili wspólne stanowisko, że Unia Europejska powinna funkcjonować, ale jej celem musi być służenie narodom.
- Bardella wyraził nadzieję na zmiany w UE i Komisji Europejskiej po ewentualnym swoim zwycięstwie w wyborach prezydenckich we Francji i triumfie PiS w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
- Jordan Bardella, podczas wizyty w Polsce, omówił kwestie migracji i podkreślił znaczenie ochrony zewnętrznych granic Europy, wskazując na działania Białorusi i Rosji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jordan Bardella przyleciał do Polski w czwartek. Lider prawicowego Zjednoczenia Narodowego i poseł do Parlamentu Europejskiego spotkał się m.in. z prezydentem Karolem Nawrockim i wicemarszałkiem Krzysztofem Bosakiem w polskim Sejmie.
W piątek po godz. 16 Bardella wystąpił na wspólnej konferencji prasowej z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.
Spotkanie Kaczyński - Bardella. "Koalicja, która zmieni UE"
- Rzeczywiście mieliśmy tą wizytę, pilotowaliśmy ją. To była bardzo ważna wizyta na granicy, ale przede wszystkim były rozmowy, które niedawno się zakończyły - relacjonował prezes PiS.
- Te rozmowy pokazały, że jest bardzo wiele bardzo ważnych, zupełnie zasadniczych wspólnych punktów, które określają nasze cele, nasz sposób rozumowania, nasze poglądy - dodał Kaczyński.
Prezes PiS wyraził nadzieję, że Bardella niebawem zostanie prezydentem Francji i będzie to "ogromnie ważna zmiana". - Przy czym mówię to państwu, ale mówiliśmy także o tym w trakcie naszych rozmów. To będzie droga, bo ważny krok, decydujący, można powiedzieć, ku temu, by w Polsce, Europie powstała koalicja, która będzie w stanie UE zmienić - powiedział Kaczyński.
Francuski polityk podziękował politykom PiS i Kancelarii Prezydenta RP a także wyraził nadzieję, że po zwycięstwie w wyborach prezydenckich w 2027 i triumfie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości będzie możliwe "doprowadzenie do zwrotu w Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej tak, aby służyły naszym narodom i odwrotnie"..
- Mamy wspólny pogląd, że Unia Europejska powinna trwać, ale powinna służyć narodom (...). Dzisiaj nie służy i to stan, który się musi skończyć i są liczne oznaki, że koniec się zbliża - dodał z kolei prezes PiS.
Bardella w Polsce. Mówił o zagrożeniach związanych z migracją
W piątek Jordan Bardella odbył wizytę w siedzibie Frontexu w Warszawie oraz na granicy polsko-białoruskiej w Kuźnicy w towarzystwie szefa gabinetu prezydenta Pawła Szefernakera i europosłów Adama Bielana z PiS i Anny Bryłki z Konfederacji.
Podczas swoich wystąpień Bardella mówił m.in. o tym, że "Białoruś i Rosja dążą do stwarzania zagrożenia i podważania interesów Europy", a brak kontroli nad migracją sprawi, że Europa "nie będzie już tym kontynentem Europejczyków".
Francuski polityk wskazał również postulat, aby Frontex był "w pełni wspierany w swojej misji ochrony zewnętrznych granic Europy" oraz "upoważniony do odsyłania każdego nielegalnego migranta".
Bardella na granicy polsko-białoruskiej. "Polska broni europejskiej cywilizacji"
Odnosząc się do sytuacji panującej na polsko-białoruskiej granicy francuski polityk stwierdził, że jest w niej widoczne "narzędzie Rosji", która wykorzystuje migrację jako "dźwignię szantażu dyplomatycznego".
- W obronie jednej z zewnętrznych granic Europy Polska broni w rzeczywistości całej europejskiej cywilizacji, chroni nasze wartości i nasze tożsamości przed jednym z największych zagrożeń XXI wieku. Jeśli europejskie mocarstwa nie uświadomią sobie egzystencjalnego niebezpieczeństwa, jakim jest masowa imigracja, znikniemy - mówił w Kuźnicy.
Jordan Bardella w niedawnej rozmowie z Interią mówił m.in. o swojej wizji Europy czy kształtowaniu relacji z Ukrainą i NATO. Przewodniczący partii Zjednoczenie Narodowe najprawdopodobniej zostanie kandydatem swojego ugrupowania w wyborach prezydenckich we Francji w 2027 roku.
Na rok przed wyborami francuskie sondaże dają przedstawicielowi Zjednoczenia Narodowego największe szansę na zwycięstwo, niezależnie od tego czy ostatecznie wystartuje Bardella czy Marine Le Pen.

















