Reklama

K2 i K9 dotarły do Polski. Prezydent odbierze sprzęt

Pierwsze czołgi K2 i armatohaubice K9 dotarły do Polski. We wtorek prezydent i minister obrony narodowej wezmą udział w uroczystości odbioru nowych maszyn. Umowy na zakup nowego sprzętu podpisano w lipcu 2022.

O godzinie 9:00 w Gdyni prezydent Andrzej Duda i wicepremier Mariusz Błaszczak wezmą udział w odbiorze pierwszych czołgów K2 i armatohaubic K9 dla Polski. To pierwsza dostawa południowokoreańskiego uzbrojenia kupionego w tym roku przez Polskę. 

W porcie w Gdyni w poniedziałek wieczorem rozpoczął się rozładunek pierwszych koreańskich czołgów K2 i armatohaubic K9, które wkrótce trafią na wyposażenie Wojska Polskiego.

Dotychczas zawarte kontrakty przewidują dostawy 189 czołgów i 212 armatohaubic na podwoziu gąsienicowym. Wartość kontraktu z firmą Hyundai Rotem na czołgi K2 wyniosła 3,37 mld netto; za armatohaubice od grupy Hanwha Defense Polska ma zapłacić 2,4 mld dol. netto.

Reklama

Nowy sprzęt dla polskiej armii

Umowy ramowe na zakup południowokoreańskich czołgów i armatohaubic podpisano w lipcu br. w Warszawie. Umowa ramowa z Hyundai Rotem przewiduje zakup łącznie 1000 czołgów K2 i jego spolonizowanej wersji rozwojowej K2PL wraz z wozami wozami zabezpieczenia technicznego, wsparcia inżynieryjnego i mostami towarzyszącymi oraz pozostałymi elementami opartymi o polskie rozwiązania, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta. 

Umowa ramowa zawarta z Hanwha Defense zakłada pozyskanie łącznie 672 haubic samobieżnych K9A1 i jej spolonizowanej wersji K9PL wraz z wozami towarzyszącymi, pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta.

Umowy wykonawcze na 180 pierwszych czołgów K2 w latach 2022-25 oraz 212 haubic samobieżnych K9 w latach 2022-26 podpisano pod koniec sierpnia.

Kontrakt wojskowy i bliskie terminy

Uzasadniając zakupy południowokoreańskiego sprzętu MON wskazywało na bliskie terminy pierwszych dostaw systemów, które mają wypełnić lukę po uzbrojeniu przekazanym Ukrainie, a także na niezawodność i sprawny serwis. Koreańskie armatohaubice mają trafić do 18 Dywizji Zmechanizowanej, której jednostki są rozlokowane na wschód od Wisły. Resort zapowiedział też udział krajowego przemysłu w produkcji południowokoreańskich konstrukcji w wersjach dla polskiego wojska.

Według Agencji Uzbrojenia w polskiej armii mają się znajdować docelowo dwa typy czołgów - cięższy - amerykański M1 Abrams - i lżejszy, o większej zdolności do pokonywania przeszkód, także wodnych, oraz dysponujący skuteczniejszym systemem kierowania ogniem K2. Oba typy mają się operacyjnie uzupełniać.

Od 2026 r. Polska ma być zdolna do serwisowania i produkcji części zamiennych, a także produkcji całych czołgów.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy