Reklama

Reklama

Już ponad 20 śmiertelnych zatruć czadem

Od września odnotowano ponad 20 śmiertelnych zatruć czadem – informuje Państwowa Straż Pożarna i zachęca do kupowania czujników dymu i tlenku węgla.

21 osób zmarło, a prawie 950 podtruło się czadem od września - wynika z najnowszych danych PSP. Strażacy apelują, by pamiętać o zasadach bezpiecznego ogrzewania domów, sprawdzać piece i przewody kominowe oraz wietrzyć mieszkania. Zachęcają do kupna specjalnych czujników.

"Liczba ofiar tlenku węgla wzrasta w okresie jesienno-zimowym, kiedy wiele domów i mieszkań jest dogrzewanych" - podkreślił w rozmowie z PAP rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak.

Jak poinformował, w tym okresie niemal codziennie do straży pożarnej wpływają informacje o takich wypadkach. Od września strażacy interweniowali już blisko 1800 razy.

Reklama

Powodem większości zaczadzeń są niesprawne urządzenia grzewcze i wadliwa wentylacja pomieszczeń. "W takich przypadkach najważniejsza jest szybka reakcja, dlatego namawiamy ludzi do tego, żeby kupili czujki dymu i tlenku węgla i w ten sposób odpowiednio zabezpieczyli swoje mieszkania i domy" - powiedział Frątczak.

MSWiA prowadzi kampanię informacyjną pod hasłem "Czad i ogień - obudź czujność!". Jest ona odpowiedzią na alarmujące statystyki dotyczące ofiar pożarów i zatruć czadem. W ramach kampanii emitowane są spoty radiowe, a w szkołach realizowane programy wskazujące dzieciom i młodzieży na zagrożenia. Kampania informacyjna jest także prowadzona w mediach społecznościowych.

Z badań zleconych przez MSWiA wynika, że świadomość na temat czadu i zagrożenia pożarowego jest niska. Ponad 40 proc. Polaków twierdzi, że potrafi rozpoznać czad. Co czwarty błędnie myśli, że czad można poznać po zapachu lub po dymie. Tylko co piąty Polak wie, że czad można wykryć za pomocą specjalnych czujników.

Czad, czyli tlenek węgla jest gazem silnie trującym, bezbarwnym i bezwonnym. Powstaje w wyniku niezupełnego spalania - gazu, paliw płynnych i stałych - spowodowanego brakiem odpowiedniej ilości tlenu.

Objawy zatrucia to: ból i zawroty głowy, duszność, trudności z oddychaniem, senność, nudności. W takiej sytuacji należy natychmiast zapewnić dopływ świeżego powietrza, jak najszybciej wynieść poszkodowaną osobę z pomieszczenia i rozluźnić jej ubranie, wezwać służby ratownicze - pogotowie ratunkowe, straż pożarną, ewentualnie pogotowie gazowe. Jeśli po wyniesieniu na świeże powietrze zaczadzona osoba nie oddycha, należy wykonać sztuczne oddychanie i masaż serca.

Tlenek węgla w układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną krwinek 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Następstwem ostrego zatrucia może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał albo nawet natychmiastowa śmierć.

Prawo budowlane zobowiązuje zarządców i właścicieli obiektów budowlanych, w tym budynków mieszkalnych wielorodzinnych oraz jednorodzinnych, do przeprowadzania kontroli przewodów kominowych co najmniej raz w roku.

W ostatnim sezonie grzewczym, czyli od września 2015 r. do marca 2016 r., w wyniku zatrucia tlenkiem węgla zmarło 50 osób, a 2,2 tys. zostało poszkodowanych.

Grzegorz Dyjak

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy