"Jestem załamany". Minister rolnictwa reaguje na oświadczenie Telusa
"Nie miałem żadnej wiedzy na temat sprzedaży działki 87/1 w miejscowości Zabłotnia" - napisał na X Robert Telus. Na wpis posła zareagował minister rolnictwa Stefan Krajewski: "(...) jestem załamany. Jeśli minister konstytucyjny nie wie, co dzieje się w jego resorcie (...), to czym się zajmował?".

"Nie miałem żadnej wiedzy na temat sprzedaży działki 87/1 w miejscowości Zabłotnia. W dokumentach dotyczących tej sprawy nie widnieje nawet jeden mój podpis, nigdy ta sprawa nie trafiła na moje biurko" - napisał Robert Telus na platformie X.
"Wbrew pierwotnym, kłamliwym tezom działka ta nie leży w obszarze planowanej budowy CPK, tylko ponad 6 kilometrów od tego obszaru" - czytamy dalej.
Były minister rolnictwa dodał, że jeśli ziemia ta będzie potrzebna na inwestycje towarzyszące CPK, np. tory kolejowe, to - zgodnie z umową sprzedaży - Skarb Państwa będzie mógł ją natychmiast odkupić po cenie zbytu.
Robert Telus tłumaczy, dlaczego spotykał się z prezesem Dawtony
Robert Telus odniósł się również do informacji o jego spotkaniach z prezesem Dawtony Andrzejem Wielgomasem.
"Spotykaliśmy się w 2023 roku z powodu kryzysu na rynku warzyw oraz owoców miękkich (głównie malin). Celem było wypracowanie działania polegającego na odkupieniu malin od rolników, by uniknąć strat dla producentów (...), dlatego rozmawialiśmy z polską firmą przetwórstwa rolno-spożywczego Dawtona" - napisał na X.
Według Wirtualnej Polski firma Dawtona zrobiła specjalnie dla polityków PiS serię tubek z musami owocowymi, z ich wizerunkami i logo partii. Jednym z posłów, który zamówił tubki z musami jako gadżety wyborcze w 2023 roku, miał być Robert Telus.
Jak donosi portal, na fakturze dotyczącej zamówienia miały wystąpić niezgodności w danych, a cena materiałów była wyjątkowo niska. Telus odniósł się w swoim wpisie również do tej kwestii.
"1,5 tys. tubek reklamowych z musem, o wartości 750 zł!!! zakupiłem legalnie od innej firmy, współpracującej od dawna także z Dawtoną. Był to produkt promocyjny, tańszy niż sklepowy, niepełnowagowy gadżet reklamowy" - napisał.
"Pragnę podkreślić, że zawsze działałem w interesie polskich rolników i jakakolwiek nagonka na mnie i moją rodzinę nigdy tego nie zmieni" - podsumował poseł.
Nowe oświadczenie Roberta Telusa. Minister rolnictwa: Jestem załamany
Na wpis Telusa zareagował obecny minister rolnictwa Stefan Krajewski.
"Przeczytałem oświadczenie Roberta Telusa i jestem załamany. Jeśli minister konstytucyjny nie wie, co dzieje się w jego resorcie, co robią jego wiceministrowie, to czym się zajmował? Tańcem z gaśnicą czy może są inne sprawy, gdzie były załatwiane czyjeś interesy, a którym warto się przyjrzeć?" - napisał Krajewski także na X.
Minister rolnictwa dodał, że 22 sierpnia 2023 roku Telus jako ówczesny szef MRiRW powołał pełnomocnika do spraw dialogu społecznego w zakresie gospodarowania nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa.
"Jakie były jego zadania? Pierwszą i najważniejszą było sygnalizowanie Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zwanemu dalej 'Ministrem', potencjalnych zagrożeń związanych z wybranymi sprawami dotyczącymi gospodarowania nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa" - czytamy dalej we wpisie.
Krajewski poinformował, załączając zdjęcie dokumentu z dziennika urzędowego MRiRW, że 14 listopada 2023 roku Telus uchylił to zarządzenie, tym samym odwołując pełnomocnika.
"Może gdyby nie to, wiedziałby Pan o sprawie? A może wiedział, ale zrobił wszystko, żeby oficjalnie nie wiedzieć?" - napisał, zwracając się do Telusa.
Sprzedaż działki pod CPK?
W ubiegłym tygodniu Wirtualna Polska napisała, że w 2023 roku - niedługo przed oddaniem władzy przez PiS - Ministerstwo Rolnictwa wydało zgodę na sprzedaż przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) wiceprezesowi firmy Dawtona Piotrowi Wielgomasowi działki o powierzchni 160 ha, przez którą ma przebiegać linia kolei dużej prędkości z Warszawy do lotniska Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK).
Według portalu, w tym samym roku, ale jeszcze przed transakcją, firmę Dawtona odwiedzał ówczesny minister rolnictwa Robert Telus. Ostatecznie transakcja sprzedaży opiewająca na 22,8 mln zł została zawarta 1 grudnia 2023 roku, krótko przed oddaniem władzy przez PiS.
Jak napisała WP, jedną z przeszkód w nabyciu działki miał być fakt, że znajduje się na niej ciek wodny, dopływ rzeki Pisi Tucznej, a zgodnie z prawem wody bieżące należą do Skarbu Państwa i nie można ich sprzedawać.
Podział działki i wyodrębnienie cieku to żmudny i długotrwały proces administracyjny.
Kiedy w 2023 roku Wody Polskie przekwalifikowały ciek na rów melioracyjny, sprzedaży już można było dokonać.
Portal podkreśla, że decyzja Wód Polskich zapadła dwa dni po wizycie Telusa w Dawtonie.
W piątek prezes Wód Polskich złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa ws. działki w Zabłotni przez byłego prezesa i byłego wiceprezesa tej instytucji.
Wody Polskie poinformowały, że przeprowadzona kontrola wewnętrzna wykazała nieprawidłowości w decyzjach podejmowanych w poprzednich latach przez urzędników PGW Wody Polskie w sprawie działki w Zabłotni.
Jak podano w komunikacie, "w sierpniu 2023 r. ówczesny prezes Wód Polskich, przekazał Ministerstwu Infrastruktury informację, że ciek 'Dopływ spod Zabłotni' to urządzenie wodne (rów melioracyjny), co skutkowało umorzeniem postępowania administracyjnego w przedmiocie ustalenia linii brzegu (takie postępowanie prowadzi się bowiem tylko w odniesieniu do wód płynących)".
W ocenie Wód Polskich przekazana w 2023 roku Ministerstwu Infrastruktury informacja o rowie melioracyjnym została przygotowana bez rzetelnej analizy i wizji lokalnej. W piątkowym komunikacie podkreślono, że na Mapie Podziału Hydrograficznego Polski w tym miejscu jest ciek naturalny.

















