W skrócie
- Najnowszy sondaż wskazuje, że PiS wyprzedziło KO, zdobywając 29 proc. poparcia, podczas gdy partia Donalda Tuska uzyskała 27,1 proc.
- Do Sejmu weszłyby jeszcze dwa ugrupowania: Konfederacja i Lewica. Natomiast PSL, Polska 2050, Razem i Konfederacja Korony Polskiej pozostałyby poza parlamentem.
- Najnowszy sondaż pod lupę wziął prof. Rafał Chwedoruk, który ocenił wzrost poparcia dla PiS i znaczny spadek notowań Konfederacji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski, jeśli do wyborów parlamentarnych doszłoby w najbliższą niedzielę, PiS mogłoby liczyć na 29 proc. poparcia (wzrost o 1,6 pkt. proc).
Tuż za ugrupowaniem Jarosława Kaczyńskiego znalazłaby się Koalicja Obywatelska z wynikiem 27,1 proc. głosów. Partia odnotowała spadek poparcia o 1 pkt. proc.
Podium zamknęłaby Konfederacja z poparciem na poziomie 13,2 proc. badanych. W tym przypadku o największym spadku, bo w poprzednim badaniu ugrupowanie liczyć mogło na wynik lepszy o 4,1 pkt. proc.
PiS przed KO w najnowszym sondażu. Cztery partie poza Sejmem
W dalszej stawce sondażu uplasowała się Lewica, na którą głos oddałoby 7,4 proc. ankietowanych (wzrost o 1,9 pkt. proc). Wynik gwarantowałby ugrupowaniu przekroczenie 5-proc. progu wyborczego i wejście do Sejmu.
Takiego szczęścia nie miałyby natomiast cztery kolejne partie. Poza polskim parlamentem znalazłyby się PSL - 3,9 proc., Polska 2050 - 3,4 proc., Razem - 3,2 proc. oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna - 3,1 proc. Zdania w sprawie potencjalnych wyborów nie miało 9,7 proc. ankietowanych.
Po przeliczeniu poparcia na mandaty PiS mogłoby liczyć na 193 posłów w Sejmie, KO - 165, Konfederacja - 73, a Lewica - 29. Taki podział doprowadziłby do sytuacji, w której PiS i Konfederacja miałyby 266 mandatów, zapewniając sobie większość. Z kolei KO i Lewica dysponowałaby 194 miejscami w Sejmie.
Wyniki nowego sondażu partyjnego. Ekspert komentuje
Profesor Uniwersytetu Warszawskiego Rafał Chwedoruk skomentował nowy sondaż, wskazując, że wzrost poparcia dla PiS może wynikać z "demobilizacji części wyborców oraz odpływu głosów do innych komitetów".
- Ostatnio szczególnie ugrupowanie Grzegorza Brauna zyskiwało kosztem PiS-u. Można więc mówić o kryzysie poparcia u Brauna, który naturalnie działa na korzyść największej partii opozycyjnej - ocenił ekspert. Wskazał też na "błędy KO w kwestiach gospodarczych" i "kontekst ukraiński".
Prof. Chwedoruk dla WP ocenił też sytuację Konfederacji. - Młody człowiek łatwo zmienia poglądy. To trochę jak z fenomenem Janusza Korwin-Mikkego - potrafił mieć wysokie poparcie, ale gdy wyborcy dojrzewali, odchodzili do innych partii. Nawet aspekt wakacyjny mógł odciągnąć młodych od polityki - powiedział. Jednocześnie stwierdził, że partia Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka stała się uniwersalną formacją protestu.
- Poza tym sytuacja polityczna - nowa prezydentura Karola Nawrockiego, przesunięcie PiS-u bliżej stanowiska Konfederacji czy nadzieje na pokój w Ukrainie. To niekoniecznie sprzyjało tej formacji - wymienił prof. Chwedoruk.
Rozkład sił w parlamencie na podstawie sondażu Wirtualnej Polski został wykonany przy użyciu kalkulatora prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Badanie przeprowadzono w dniach 28 sierpnia - 1 września na próbie tysiąca osób metodą CATI&CAWI.













