Reklama

Reklama

"Jeśli oswoi się zwierzątko, nie można go potem porzucić". Oburzenie po słowach Adama Bodnara

"Polska kultura prawna i przemiany po 1989 r. zostały zainspirowane i były wspierane przez niemiecką myśl prawniczą. (...) Ale to powoduje – po stronie mentora - także szczególną odpowiedzialność. Jak w przypowieści z 'Małego Księcia'. Jeśli oswoi się zwierzątko, to nie można go później porzucić" - powiedział Adam Bodnar, odbierając nagrodę Dialogpreis, przyznawaną przez Federalny Związek Towarzystw Niemiecko-Polskich. Słowa te wywołały falę oburzenia po stronie prawicy. Poseł Krzysztof Lipiec zasugerował, że wypowiedzi byłego Rzecznika Praw Obywatelskich powinien przyjrzeć się prokurator. "Nie rozumiecie metafory" - ripostuje druga strona sceny politycznej.

Adam Bodnar jako laureat nagrody Dialogpreis, przemawiał podczas uroczystości, która odbyła się w Getyndze. "Traktuję je również jako wyraz wsparcia dla całego środowiska prawniczego oraz pozarządowego, które walczy bez wytchnienia, od niemal sześciu lat, o zachowanie w Polsce demokracji, rządów prawa, a także - co stało się ostatnio bardzo wyraźne - członkostwa Polski w Unii Europejskiej" - rozpoczął Bodnar. 

W Polsce echem szczególnie odbiły się słowa, w których były Rzecznik Praw Obywatelskich przywołał metaforę z "Małego Księcia", powiastki filozoficznej Antoine'a de Saint-Exupéry'ego.

Bodnar mówił tak: "Polska kultura prawna i przemiany po 1989 r. zostały zainspirowane i były wspierane przez niemiecką myśl prawniczą. Na tym opierało się konstruowanie w Polsce nowoczesnego państwa prawa, mechanizmów ochrony praw człowieka i demokracji. Na tym opieraliśmy naszą integrację europejską. Ale to powoduje - po stronie mentora - także szczególną odpowiedzialność. Jak w przypowieści z 'Małego Księcia'. Jeśli oswoi się zwierzątko, to nie można go później porzucić. Mam na myśli odpowiedzialność za to, aby rzetelnie, a tym samym także krytycznie oceniać sytuację w Polsce. Czy doświadczenia historyczne nie stały się po prostu wygodną wymówką, aby nic nie mówić? Pojawia się także ton: przymknijmy oko na nadużycia, bo biznes na nas naciska, aby uruchomić jak najszybciej polskie środki z Krajowego Planu Odbudowy. Czy to jest przejaw odpowiedzialności za całą Unię Europejską, jako wspólnoty opartej na wartościach?".

Pełną treść przemówienia Adam Bodnar zamieścił na Facebooku. 

Reklama

Fala oburzenia. Pawłowicz: Ten Bodnar to zdradziecki człowiek

Politycy PiS i osoby kojarzone z obozem władzy są oburzeni wypowiedzią byłego RPO, uważając, że porównał Polskę do dzikiego zwierzęcia, za które należy wziąć odpowiedzialność. "Najpierw Nitras próbował opiłować Polaków z ich wiary, a teraz Bodnar chce opiłować ich z człowieczeństwa" - napisał poseł PiS Kazimierz Smoliński. Inny polityk PiS Krzysztof Lipiec sugeruje, że wypowiedzi Adama Bodnara powinien przyjrzeć się prokurator. 

Posłanka PiS Anna Kwiecień nawiązała z kolei do Donalda Tuska:

Głos zabrała też sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz: "Sędzia, jako obywatel RP też ma obowiązek obrony Ojczyzny... Więc w obronie mojej Ojczyzny powiem : Ten Adam Bodnar, to brzydki zdradziecki człowiek...".

"Adam Bodnar nie porównał Polski do zwierzęcia oswajanego przez Niemców"

Nie brakuje też głosów w obronie Adama Bodnara, zwracających uwagę, że krytycy niewłaściwie zrozumieli sens jego wypowiedzi. "Jednych inspiruje 'Mały Książę', inni wolą inskrypcje ze sztyletów SS" - napisał Marek Belka. Również Anna Maria-Żukowska dziwi się, że słowa Bodnara wywołały tyle krytycznych głosów. "Co nie pasuje? 'Mały Książę'?" - dopytuje na Twitterze. 

Do sprawy odniósł się także szef Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt. Dr Peter Oliver Loew stwierdził, że mamy do czynienia z nakręcaniem spirali poprzez celową błędną interpretację słów byłego RPO. "Adam Bodnar nie porównywał Polski do zwierzęcia oswajanego przez Niemców, ale poprzez "Małego Księcia" w delikatny sposób przypomniał o niemieckiej odpowiedzialności za wymiar sprawiedliwości w Polsce" - napisał na Twitterze. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje