Reklama

Reklama

Jarosław Kaczyński o sytuacji na granicy: To jest akcja kierowana przez Aleksandra Łukaszenkę

Jarosław Kaczyński wziął udział w konferencji poświęconej sytuacji na granicy. - Wszystko jest cyniczną i brutalną akcją służb, które nie działają z własnej inicjatywy. To jest akcja kierowana przez Aleksandra Łukaszenkę. Jak wynika z naszych danych, planowana już wiele miesięcy temu - powiedział. Wcześniej wicepremier ds. bezpieczeństwa wspólnie z szefem MSWiA Mariuszem Kamińskim brał udział w wyjazdowym posiedzeniu Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych.

- Omawialiśmy obecną sytuację na granicy, różne scenariusze, które mogą się zdarzyć, różne zagrożenia, które są widoczne i te, które mogą mieć miejsce w przyszłości. Zajęliśmy się sprawą bardzo poważnie, tym co jest w istocie rodzajem wojny hybrydowej prowadzonej z naszym państwem i co za tym idzie z Unią Europejską - przyznał wicepremier ds. bezpieczeństwa. 

- Nie wszyscy w Polsce chcą to przyjąć do wiadomości. Nie ma tu żadnego naporu ze strony uchodźców. Przyjeżdżają imigranci ekonomiczni, a w zasadzie są przywożeni. Akcja jest zorganizowana przez władze Białorusi, za przyzwoleniem Federacji Rosyjskiej - dodał Kaczyński. 

Jak przyznał imigranci "są goszczeni w Mińsku, a następnie przewożeni samochodami, często należącymi do Straży Granicznej". Wicepremier ds. bezpieczeństwa tłumaczył, że zwykli obywatele nie mogliby dostać się do "szerokiej na około kilometr strefy przygranicznej". - Chce jeszcze raz podkreślić, że ta cała sytuacja nie ma nic wspólnego z sytuacją w Afganistanie - powiedział wicepremier. 

Reklama

"Cyniczna i brutalna akcja"

- Zdarza się, że funkcjonariusze Białoruscy osobiście uczestniczą w przecinaniu drutów, pomagają w nielegalnym przekraczaniu granicy - podkreślił Jarosław Kaczyński. 

- Wszystko wskazuje na to, że ci ludzie są specjalnie doprowadzani do stanu osłabienia. Oni nie najlepiej znoszą te temperatury, są z innej strefy geograficznej. To są często ludzie, którzy przechodzą przez granicę w stanie znacznego wyczerpania, bywa, że są wśród nich dzieci. Wszystko jest cyniczną i brutalną akcją służb, które nie działają z własnej inicjatywy. To jest akcja kierowana przez Aleksandra Łukaszenkę, jak wynika z naszych danych, planowana już od dawna - przyznał. 

Jak dodał jest to "odwet za wspomaganie opozycji Białoruskiej i próba wywarcia nacisku na Polskę i przede wszystkim Unię Europejską, żeby odstąpiła od sankcji". 

Jarosław Kaczyński poinformował, że z czasem na granicy polsko-białoruskiej powstaną szczelne zapory. 

Rekordowa doba

Jak poinformowała Straż Graniczna ostatniej doby doszło do 667 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymanych zostało siedmiu obywateli Turcji. 

Stan wyjątkowy

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią - w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego - obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. 30 września Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o 60 dni. W piątek (1 października) w Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie prezydenta w tej sprawie.

Od sierpnia Straż Graniczna udaremniła ponad 14 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. We wszystkich ośrodkach straży granicznej przebywa obecnie ponad 1,5 tys. nielegalnych migrantów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama