Reklama

Reklama

Jarosław Kaczyński o demonstracji KOD: Opary absurdu

- ​To są opary absurdu, coś pomiędzy chorobą, wiadomo, jaką, a burleską - w takich słowach na antenie radiowej Trójki prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński odniósł się do zaplanowanej na dziś manifestacji pod hasłem "Stop dewastacji Polski" organizowanej przez Komitet Obrony Demokracji.

- Nie przygotowuję stanu wojennego. Ta retoryka czemuś służy - budowaniu wrażenia, że w Polsce dzieją się jakieś straszne rzeczy, chociaż nic się nie dzieje - dodał Jarosław Kaczyński. W ocenie prezesa Prawa i Sprawiedliwości rok 2016 był najspokojniejszy po 1989 roku, a obywatel był przekonany, że dzieją się straszne rzeczy. - Dziś przeciętny obywatel czerpie wiedzę z telewizji, ale jest też internet. Wtedy tego nie było - mówił w "Salonie politycznym Trójki" Jarosław Kaczyński.

W wywiadzie dla radiowej "Trójki" Jarosław Kaczyński zapowiedział też, że ze strony Prawa i Sprawiedliwości na pewno będą próby doprowadzenia do uporządkowania działań opozycji. "Sądzę, że przyjdzie taki moment w którym ci, którzy prowadzą wszystkie te operacje przeciwko nam zrozumieją, że to jest po prostu bezskuteczne. Wtedy może dojdzie nie tyle do porozumienia, tylko do ucywilizowania tego sporu" - argumentował. 

Reklama

- Z naszej strony będą na pewno próby doprowadzenia do pewnego uporządkowania działań opozycji. No, ale chociaż znów się obawiam, że to będzie potraktowane jako niedanie opozycji pewnych przywilejów - bo w bardzo wielu krajach Europy, nie tylko w Anglii opozycja jest zinstytucjonalizowana - tylko właśnie jako próbę ograniczenia wolności, ograniczenia demokracji - powiedział w "Salonie politycznym Trójki" Jarosław Kaczyński. 

Mazurek o "uporządkowaniu działań"

"Takie propozycje za jakiś czas przedłożymy. I to będą propozycje dążące do tego, by ten naturalny w demokracji spór polityczny przebiegał tak jak powinien przebiegać, a nie tak jak jest to w tej chwili. Ale warunkiem tego jest przyjęcie przez tę drugą stronę - która jest w tej chwili w opozycji - że ta nasza strona może rządzić. Proszę pamiętać, że od przemówienia Donalda Tuska o moherowych beretach jest jasne, że tamta strona tego nie akceptuje" - dodał Kaczyński.

Pytana we wtorek przez dziennikarzy w Sejmie o zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego rzeczniczka PiS odpowiedziała: "będziemy o tym mówić wtedy, kiedy propozycje będą gotowe". "Kiedy propozycje będą gotowe, będziemy mogli je przedstawić nie tylko państwu, ale przede wszystkim opozycji" - podkreśliła Mazurek.

Jak dodał propozycje, które ewentualnie przedstawi PiS opozycji nie będą "niczym nowym". "Są to rozwiązania, które funkcjonują w świecie" - powiedziała Mazurek. 

"Stan wojenny to była całkowita kompromitacja ówczesnej władzy"

W wywiadzie prezes PiS był pytany też o to, jakie znaczenie ma dla niego data 13 grudnia.  - Z jednej strony, to jest wspomnienie szczególnego dnia, w którym okazało się, że władza komunistyczna musi sięgnąć do użycia siły w wielkiej ogólnonarodowej, ogólnopaństwowej skali, żeby się utrzymać. To była całkowita kompromitacja tej władzy. Dziś wiemy zresztą, że na posiedzeniu Biura Politycznego, które zatwierdzało tę decyzję, sam Jaruzelski powiedział, że to jest całkowita kompromitacja socjalizmu - zaznaczył Kaczyński.

Jego zdaniem "tak naprawdę to było po prostu przypomnienie tego i jakby powrót do sytuacji z lat 40., tzn. do sytuacji takiej czysto okupacyjnej". Tylko że była to, podobnie jak w latach 40., tylko wtedy po części, a teraz właściwie w całości okupacja przy pomocy sił wewnętrznych - ocenił lider PiS.

Dodał, że parę miesięcy przed wprowadzeniem stanu wojennego napisał opracowanie "Władza od sierpnia do sierpnia" w związku z pierwszą rocznicą Sierpnia 1980 roku.

- Tam napisałem, że jedną z możliwości bardzo prawdopodobnych jest okupacja wewnętrzna. Nie użyłem określenia stan wojenny czy stan wyjątkowy, tylko właśnie okupacja wewnętrzna. Właśnie w ten sposób ona się zaczęła no i trwała, różnie to oczywiście można liczyć, z mojego punktu widzenia trwała do 11 września 1986 roku. Czyli do tej ostatecznej amnestii, kiedy to już właściwie było wiadomo, że władza ostatecznie schowała karabin, a ponieważ była w stanie wyłącznie rządzić przy pomocy karabinu, to dla takich ludzi jak ja, było oczywiste, że zbliża się zmiana i to bardzo daleko idąca - mówił Jarosław Kaczyński.

Przypomnijmy, że na dziś zaplanowano kilka manifestacji. Marsz Komitetu Obrony Demokracji "Stop dewastacji Polski" ma rozpocząć się dziś  o godzinie 16:30 na Rondzie de Gaulle'a. Manifestacja przejdzie Alejami Jerozolimskimi pod siedzibę PiS przy ul. Nowogrodzkiej. Tam zgromadzenie ma się rozpocząć o godzinie 17:00.

Obchody rocznicowe grudnia zaplanowało również Prawo i Sprawiedliwość. O godzinie 18:00 na Placu Trzech Krzyży szef partii rządzącej Jarosław Kaczyński wygłosi przemówienie. Przewidziano również wystąpienia działaczy opozycji PRL. Po uroczystościach delegacja PiS złoży kwiaty przed grobem błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy