Jarosław Kaczyński na mównicy. Chciał "maleńkiej zmiany"
Obawy Polaków dotyczą losu budżetów. Tych małych, rodzinnych i tych dużych, którymi posługują się przedsiębiorstwa - mówił Jarosław Kaczyński w Sejmie. Jak wskazał, na rozpatrzenie wciąż czekają trzy projekty poprawek do ustawy z 24 marca 2004 roku o podatku od towarów i usług. Kiedy marszałek Sejmu Szymon Hołownia odniósł się do słów prezesa PiS, ten powrócił na mównicę i dodał, aby "nie wprowadzał w błąd".

Podczas składania wniosków formalnych w Sejmie na mównicę wyszedł prezes PiS Jarosław Kaczyński, który wyraził swoje zaniepokojenie losami Polek i Polaków. - Trzeba się zapytać o sprawę najważniejszą, czym się interesują i obawiają polskie rodziny, czego dotyczą obawy gospodarstw domowych, ale i przedsiębiorców - mówił Kaczyński.
W ocenie polityka Prawa i Sprawiedliwości obawy Polaków dotyczą kwestii podwyżek cen w różnych dziedzinach. - Z drugiej strony są te podwyżki, które mają szczególne znaczenia. To energia elektryczna, gaz i żywność. W parlamencie od stycznia leżą trzy projekty poprawek do ustawy z 24 marca 2004 roku o podatku od towarów i usług - dodał polityk.
Jarosław Kaczyński w Sejmie. Zwrócił się do Hołowni: Proszę nie wprowadzać w błąd
- W dalszym ciągu nie mają one numerów, nie są podjęte przez Sejm, a to jest dzisiaj dla Polaków najważniejsza sprawa - wskazał Jarosław Kaczyński.
W odpowiedzi na słowa prezesa PiS marszałek Sejmu Szymon Hołownia wyjaśnił, że w kwestii wspomnianych ustaw, które czekają, prowadzone są konsultacje społeczne. Na sali rozległy się krzyki ze strony polityków Zjednoczonej Prawicy na co marszałek Sejmu odparł: - Nie chcecie konsultować z obywatelami decyzji, które dotyczą obywateli. Rozumiem, ja mam inne zdanie i Sejm też.
- Przygotowaliście niekompletne uzasadnienie. Zwróciliśmy je do uzupełnienia skutków dla przedsiębiorców tak, jak robimy to z każdym innym projektem. Jeżeli jest jakaś wada legislacyjna, idzie to do poprawy - kontynuował Hołownia, dodając, że jeśli PiS poprawi wskazane uchybienia i je zwróci, "nie będzie zwłoki w ich procedowaniu".
Jarosław Kaczyński ponownie jednak wyszedł na sejmową mównicę, zaznaczając, że Szymon Hołownia "źle go zrozumiał". - Przecież tłumaczyłem, że to są bardzo proste ustawy, maleńka zmiana. Proszę nie wprowadzać w błąd - dodał.
Szymon Hołownia odpowiada prezesowi PiS. "Nie robimy prawa na rympał"
- Maleńka zmiana, ale nadal musi spełniać wymagania formalne, bo nie robimy tutaj prawa na rympał i na skróty, na karton i trytytkę, tylko zgodnie z zasadami sztuki. Jeżeli sejmowi prawnicy mówią, że uzasadnienie nie jest kompletne, to znaczy, że nie jest i trzeba je uzupełnić - podkreślał Hołownia.
Chwilę później na mównicy pojawił się minister finansów Andrzej Domański. - Panie Kaczyński, jak panu nie wstyd. Za waszych rządów inflacja sięgnęła 18 proc. Przez osiem lat waszych rządów skumulowana inflacja to 50 proc. Splądrowaliście portfele Polaków, splądrowaliście oszczędności polskich rodzin - mówił minister, dodając, że obecny rząd zamroził ceny energii.
- Wstyd, panie pośle Kaczyński - zwrócił się do prezesa PiS Domański. Głos w sprawie zdecydował się zabrać również Arkadiusz Sikora z Lewicy. - Powiem panu, co jest dzisiaj dla Polaków najważniejsze. Dzisiaj 2,5 mln rodzin ma kredyty mieszkaniowe, one są bardzo wysoko oprocentowane. (...) Proszę wytłumaczyć prezesowi Adamowi Glapińskiemu (z Rady Polityki Pieniężnej - red.), że utrzymywanie wysokich stóp procentowych jest szkodliwe dla polskiej gospodarki i rodzin - mówił Sikora, kierując swoje słowa do Jarosława Kaczyńskiego.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











![Kaczyński rusza po elektorat. Odcina się nawet od prezydenta [OPINIA]](https://i.iplsc.com/000MG9TRBBL3O6RC-C401.webp)