Reklama

Reklama

Janusz Cieszyński w nowej roli. Politycy komentują powrót byłego wiceministra zdrowia do rządu

- To wysokiej klasy specjalista z dużą wrażliwością rynkową, ale też zaufaniem politycznym. Janusz na pewno potrafi "dowieźć" projekt do końca - mówi była minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, zapytana o powrót do rządu Janusza Cieszyńskiego. Jak ustaliła Interia, były wiceminister zdrowia będzie odpowiedzialny za cyfryzację w ramach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Senator PO Krzysztof Kwiatkowski uważa z kolei, że "ta nominacja, do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zakupów respiratorów, nie powinna mieć miejsca".

Jak dowiedziała się Interia, Janusz Cieszyński, były wiceminister zdrowia, wraca do rządu jako minister odpowiedzialny za cyfryzację w ramach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 

Decyzję tę chwali senator PiS Stanisław Karczewski. - Minister Cieszyński to świetny specjalista. Znam go bardzo dobrze, gównie zajmował się sprawami cyfryzacji. To dzięki niemu w dużej mierze funkcjonują e-recepty, e-zwolnienia i wiele innych spraw dotyczących informatyzacji służby zdrowia, jak choćby usprawnienie indywidualnych kont pacjenta. To bardzo dobry ruch, trzeba wykorzystywać umiejętności i talenty młodych ludzi. Osobiście bardzo się cieszę - przyznaje polityk.

Reklama

Karczewski podkreśla, że działania Cieszyńskiego bardzo usprawniły funkcjonowanie służby zdrowia. - Pan sobie wyobraża, co by się działo, gdybyśmy nie mieli e-recept? Teleporad? W czasie pandemii to bardzo ważne. To oczywiście nie jedna osoba za to odpowiada, ale minister miał w to duży wkład, bo to jego główna specjalizacja - mówi nam senator.

Zdaniem Krzysztofa Kwiatkowskiego (PO) "powrót Janusza Cieszyńskiego to naturalna konsekwencja tego, że handlarz bronią dalej nie zwrócił pieniędzy za niezakupione, a zamówione przez ministra Cieszyńskiego respiratory". - Rozumiem, że teraz pan Cieszyński będzie pracował w rządzie bezpłatnie, odpracowując to, co przez niego stracił Skarb Państwa. Mam tylko jedną prośbę, żeby już nigdy nie odpowiadał za żadne zakupy, bo do śmierci nie zdąży odpracować długów, które narobi - mówi senator opozycji.

- A poważnie, uważam, że ta nominacja do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zakupów respiratorów nie powinna mieć miejsca - dodaje.

Przed południem posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba zwołali konferencję prasową, na której skomentowali nową rolę Cieszyńskiego. - 17 sierpnia wiceminister zdrowia składa dymisję. Robi to w atmosferze skandalu, po wielomiesięcznej kontroli poselskiej, którą prowadziliśmy z posłem Jońskim. Odchodzi z resortu wtedy, kiedy nierozliczony jest kontrakt na respiratory, nie wróciły pieniądze z przedpłat. Zostały zakupione testy antygenowe za 30 mln zł, które okazały się wadliwe. Mamy niewyjaśnioną aferę z maseczkami i przyłbicami. Wydaje nam się z posłem Jońskim, że to koniec kariery tego młodego polityka PiS, ale stało się inaczej - mówił Szczerba w Sejmie. 

Joński przyznał, że "nie dziwi go powrót Cieszyńskiego do rządu". - Minister Cieszyński za dużo wie. PiS wszystkich tych, którzy wiedzą za dużo, chroni i awansuje - mówił poseł KO. - Zamiast odpowiadać przed prokuraturą, będzie ministrem cyfryzacji - dodał. 

- PiS powołuje pana Cieszyńskiego na ministra cyfryzacji, a my będziemy go powoływali na pierwszego świadka na komisji śledczej, tak aby wyjaśnił, dlaczego podpisał umowę z handlarzem bronią - mówił Joński.

"Zawsze krytykują najlepszych i silnych"

Na zarzuty wobec Cieszyńskiego Karczewski odpowiada: - Ta opozycja jest totalna i totalnie krytykuje. Jak odchodził z rządu, to krytykowali, jak podjął pracę w Chełmie, to też krytykowali, a teraz też będą krytykować. Zawsze krytykują najlepszych i silnych, bo mają tak w zwyczaju.

Byłego wiceministra zdrowia broni również Jadwiga Emilewicz. - Wydaje mi się, że kwestia respiratorów została zamknięta. Każdy z zakupów w MZ był notyfikowany przez właściwe służby. Nie było podmiotu, od którego Ministerstwo Zdrowia kupowało sprzęt bez akredytacji odpowiednich służb. Janusz w czasie pandemii realizował zadania zgodnie z prawem i procedurami "sztabowymi". Dopełniał należytej staranności - co potwierdziły także ustalenia komisji sejmowej - by wszystko odbywało się zgodnie z prawem - podkreśla była minister rozwoju. 

Jak dodaje, "nawet jeśli to dziś jeszcze kandydatura, to mogę mówić o niej tylko dobrze". - Janusz Cieszyński był "webmasterem" administracji przez ostatnie lata. Przeprowadził dwa największe procesy cyfryzacyjne w Polsce po 1989 roku, czyli e-recepta i e-zwolnienie. Są one realną korzyścią dla pacjentów i świetnie sprawdziły się w pandemii. Przeprowadził potężne procesy cyfryzacyjne w bardzo trudnym resorcie. Pamiętam go jeszcze z ministerstwa rozwoju - miał znakomite rozumienie rynku. Poprawa CEiDG to także jego zasługa, jeszcze z czasów gdy był doradcą premiera Morawieckiego - twierdzi była minister rozwoju.

- To wysokiej klasy specjalista z dużą wrażliwością rynkową, ale też zaufaniem politycznym. Zamówienia cyfryzacyjne to jedne z największych zamówień publicznych. Wokół nich często pojawiało się wiele kontrowersji i kłopotów z realizacją na czas. Janusz na pewno potrafi "dowieźć" projekt do końca - bezcenna umiejętność - podkreśla Emilewicz. 

Komentarze zebrał Łukasz Szpyrka

Reklama

Reklama

Reklama