W skrócie
- Donald Tusk, otwiera się w nowym oknie potwierdził oficjalnie, że Maciej Berek zostanie kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego.
- Premier przedstawił Macieja Berka jako doświadczonego prawnika i urzędnika, podkreślając jego apolityczność.
- Tusk odniósł się do wątpliwości koalicjantów, wyjaśniając, że decyzja o kandydaturze Berka wynika z wyjątkowej sytuacji Trybunału.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Tusk potwierdził, że Maciej Berek będzie kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego. Premier przekonywał, że dotychczasowy minister jest "jednym z najwybitniejszych polskich prawników, praktyków", a ze swojej apolityczności i niepartyjności uczynił "znak rozpoznawczy".
Donald Tusk potwierdza kandydaturę Macieja Berka do TK
- Jest państwowcem z krwi i kości. Ja to wiem, obserwuję go od wielu, wielu lat. Potrafił się ze mną spierać o kwestie na przykład konstytucyjne - mówił szef rządu.
Jak podkreślił Tusk, dla Berka zgodność przepisów i działania instytucji państwa z konstytucją "była zawsze rzeczą najważniejszą". - Nie znam osoby lepiej przygotowanej do tego, żeby pomóc naprawić tę sytuację, jaką mamy w związku z wadliwym Trybunałem Konstytucyjnym - dodał.
Tusk odniósł się również do krytyki związanej z faktem, że Berek do niedawna był członkiem jego rządu. Przyznał, że sam popierał zasadę, zgodnie z którą byli ministrowie nie powinni trafiać do Trybunału Konstytucyjnego.
- Biorę na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy mogą czuć się i czują się rozczarowani, bo przecież byłych ministrów miało nie być. Ja rozumiem tę zasadę, sam jestem do niej przekonany - powiedział.
Maciej Berek kandydatem do TK. Donald Tusk: Ja się nie cofnę
Premier poinformował jednak, że wyraził "warunkową zgodę" na odejście Berka z rządu i jego kandydowanie do TK. Zaapelował jednocześnie o poparcie tej kandydatury.
- Miejcie do mnie pretensje, ale pomóżcie nam uzdrowić sytuację w Trybunale. I to jest kwestia najbliższych tygodni. Musimy to zrobić. I ja się nie cofnę - zadeklarował Tusk.
Szef rządu przekonywał, że celem jest "naprawienie Trybunału Konstytucyjnego tak, aby nie był narzędziem i nie był na smyczy prezydenta czy PiS-u, tylko żeby wykonywał możliwie obiektywnie swoją robotę".
- Proszę o zrozumienie, ale ja muszę być w tych sprawach zdecydowany i coraz twardszy - podsumował premier.
Donald Tusk o wątpliwościach wokół Macieja Berka. "Sytuacja jest nadzwyczajna"
Donald Tusk odniósł się również do wątpliwości dotyczących kandydatury Macieja Berka, które pojawiły się wśród koalicjantów. Premier podkreślił, że Berek nie jest jego ani partyjnym kandydatem, a dopiero dojdzie do formalnego zgłoszenia jego kandydatury.
- Będzie jeszcze czas i będzie taka potrzeba, żeby minister Berek, żebyśmy usiedli wszyscy w ramach całej koalicji rządowej i szukali rozwiązań, które dadzą nam szansę na naprawienie tej sytuacji - powiedział Tusk.
Premier przyznał, że rozumie wątpliwości dotyczące kandydatury byłego członka rządu do Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiedział jednocześnie, że jeśli Berek podtrzyma swoją decyzję, będzie miał jego pełne poparcie.
- Sytuacja jest nadzwyczajna i dlatego wymaga nadzwyczajnych działań. Ale ja oczywiście będę szanował każdy głos, a na końcu to głosowanie o tym rozstrzygnie - zaznaczył.
Tusk został również zapytany, czy w przypadku wyboru do TK Berek będzie wyłączał się ze spraw dotyczących ustaw, w których tworzeniu uczestniczył jako członek rządu.
- Na pewno będzie wiedział, kiedy się wyłączać, kiedy nie wpływać na decyzję. O tym jestem absolutnie przekonany - odpowiedział premier.
Szef rządu przekonywał przy tym, że określenie Berka jego "prawą ręką" nie odnosiło się do politycznej lojalności.
- To jest najbardziej hardy urzędnik, z jakim miałem okazję współpracować. Hardy w najlepszym tego słowa znaczeniu - podsumował Tusk.
Prezes TK Bogdan Święczkowski komentuje kandydaturę Berka
Informacje o tym, że Maciej Berek miałby zostać sędzią TK są bardzo niepokojące - ocenił prezes TK Bogdan Święczkowski. Dodał jednocześnie, że nie ma dla niego znaczenia kogo Sejm wybierze na sędziego TK, o ile ta osoba ma nieskazitelny charakter, wybitną wiedzę prawniczą i złożyła ślubowanie wobec prezydenta.
W TV Republika Święczkowski doniesienia te komentował jeszcze przed oficjalnym potwierdzeniem informacji przez Tuska.
- Jeżeli prezydent przyjmie od takiej osoby ślubowanie złożone wobec niego, zapewnię takiemu prawnikowi i takiemu sędziemu warunki pracy, wynagrodzenie. Będę robił wszystko, żeby jak najszybciej mógł orzekać dla dobra obywateli Rzeczpospolitej - zapewnił Święczkowski.
Kim jest Maciej Berek? Od lat współpracuje z Donaldem Tuskiem
Maciej Berek jest prawnikiem, urzędnikiem państwowym i nauczycielem akademickim. Ma 54 lata i pochodzi z Gdańska, gdzie ukończył studia. W 1997 roku rozpoczął pracę w Kancelarii Senatu, a od 2004 roku pracował w Najwyższej Izbie Kontroli.
W latach 2007-2015 kierował Rządowym Centrum Legislacji, a od 2008 do 2015 roku był również sekretarzem Rady Ministrów. Do rządu Donalda Tuska dołączył w grudniu 2023 roku. Objął także funkcję przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów.
W 2025 roku Maciej Berek został ministrem nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Kierował również Rządowym Zespołem Deregulacyjnym.
We wtorek Tusk poinformował, że Berek poprosił o zwolnienie go z dotychczasowych obowiązków. Premier nazwał go wówczas swoją "prawą ręką".
















