Jaka przyszłość czeka Hołownię? Polacy zabrali głos
Ważą się losy Szymona Hołowni, który niebawem przestanie być marszałkiem Sejmu. Wiadomo już, że polityk nie będzie ponownie kandydował w wyborach na lidera Polski 2050, myśli także o porzuceniu krajowej polityki na dobre. Nowy sondaż pokazuje tymczasem, jak przyszłość marszałka widzą Polacy.

W skrócie
- Ponad połowa Polaków w sondażu uważa, że Szymon Hołownia powinien odejść z polityki.
- Hołownia po rezygnacji z funkcji marszałka Sejmu rozważa karierę dyplomatyczną, m.in. stanowisko w ONZ lub ambasadora w USA.
- Plany przyszłości Hołowni komplikują jednak preferencje rządu odnośnie kandydatur na ambasadora oraz umiarkowane poparcie społeczne dla jego nowych aspiracji.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"W jakiej roli najlepiej odnalazłby się Szymon Hołownia?" - tak brzmiało pytanie, które zadano ankietowanym w badaniu IBRiS na zlecenie "Faktu".
Sondaż. Jaka przyszłość Szymona Hołowni? Jedna opcja zdecydowanie przeważa
Jak wynika z uzyskanych wyników, ponad połowa respondentów (57 proc.) widzi Szymona Hołownię poza polityką, podczas gdy 8 proc. chciałoby, by pozostał on na stanowisku marszałka Sejmu, a 7 proc. - aby dalej działał w polityce, lecz w innej roli.
Tylko 5 proc. badanych, pytanych o przyszłość lidera Polski 2050, wskazuje, że powinien zostać ambasadorem RP w USA, a jeszcze mniej, zaledwie 2 proc., widziałoby go na stanowisku wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców.
Zdania na ten temat nie ma z kolei 15 proc. uczestników sondażu.
Hołownia skłania się ku dyplomacji. Posada w ONZ albo placówka w USA
Szymon Hołownia ze stanowiska marszałka Sejmu musi ustąpić lada dzień, przekazując pałeczkę jednemu z liderów Nowej Lewicy - Włodzimierzowi Czarzastemu. To pokłosie ustaleń zawartych w tzw. umowie koalicyjnej, którą podpisano po ostatnich wyborach parlamentarnych.
Jak zapowiedział polityk, 13 listopada złoży on formalnie swoją rezygnację, a wybór jego następcy nastąpi 19 listopada.
Pod koniec września Hołownia przyznał, że złożył swoją aplikację na stanowisko wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców (UNHCR). Później udał się również do Nowego Jorku, gdzie doszło do jego spotkania m.in. z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem.
- Jestem kandydatem zgłoszonym przez państwo polskie. To nie jest mój prywatny projekt, tylko kandydatura, za którą stoją prezydent i premier. To ważne, bo w tak podzielonej Polsce mamy w tej sprawie wspólny front - poinformował Hołownia.
W kolejnych dniach "Gazeta Wyborcza" przekazała, że lider Polski 2050 ma także "plan B" na wypadek, gdyby nie otrzymał posady w ONZ, a mianowicie miał on rozważać ubieganie się o stanowisko ambasadora RP w USA.
Problem w tym, że - jak podaje "GW" - tego rozwiązania nie biorą pod uwagę premier Donald Tusk i szef MSZ Radosław Sikorski, którzy wciąż forsują kandydaturę Bogdana Klicha. Ten z kolei przebywa w Waszyngtonie jedynie w randze chargé d'affaires, bo na objęcie przez niego placówki nie wyrażał zgody Andrzej Duda, a teraz także prezydent Karol Nawrocki.
Sondaż przeprowadziła pracownia IBRiS dla "Faktu" w dniach 24-25 października 2025 r. na próbie 1071 respondentów.














