Reklama

Reklama

Izba Dyscyplinarna SN zdecydowała w sprawie sędziego Juszczyszyna

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła zawieszenie olsztyńskiego sędziego Pawła Juszczyszyna, którego zawiesiła 4 lutego 2020 roku, w związku z prowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym. Kwestia zawieszenia sędziego stała się przedmiotem wielomiesięcznej batalii prawnej.

Poniedziałkowe posiedzenie w Sądzie Najwyższym w sprawie "rozważenia zasadności kontynuacji zawieszenia w czynnościach służbowych" sędziego Juszczyszyna było jawne. Sprawę jednoosobowo rozpatrzył prezes Izby Dyscyplinarnej Adam Roch.

Kiedy zostanie wykonane postanowienie Izby Dyscyplinarnej ws. Juszczyszyna?

Prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie i członek Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Maciej Nawacki pytany, kiedy zostanie wykonane postanowienie Izby Dyscyplinarnej SN ws. Juszczyszyna odpowiedział, że nastąpi to niezwłocznie. - Oczywiście zawsze wykonuję niezwłocznie uchwałę, czy też postanowienia sądów i innych organów, takie gdzie jestem organem wykonawczym - podkreślił.

Reklama

Nawacki zaznaczył, że nie otrzymał jeszcze "żadnej uchwały ani postanowienia" w tej sprawie. - Wydaje mi się, że jutro zostanie nadana pocztą, bo dziś nie działa już ani poczta, ani sekretariaty w Sądzie Najwyższym, i w 1-2 dni powinna dotrzeć do sądu - zaznaczył.

Prezes SR w Olsztynie podkreślił, że do tej pory wykonywał uchwałę Izby Dyscyplinarnej SN z 4 lutego 2020 r. która prawomocnie zawieszała w czynnościach sędziego Juszczyszyna. - Od samego początku mówiłem, że wykonuję tylko uchwałę, nic poza tym. To nie jest żadna moja sprawa osobista czy prywatna i w tej sprawie występuję jako organ wykonawczy - podkreślił Maciej Nawacki.

Michał Wójcik: jest złe, gdy jeden sędzia podważa status innego

Wiceprezes Solidarnej Polski i minister w KPRM Michał Wójcik pytany, czy orzeczenie Izby Dyscyplinarnej nie jest klęską systemu dyscyplinowania sędziów środowiska Zjednoczonej Prawicy, zastrzegł, że nie zna jeszcze tego orzeczenia; ma jedynie o nim informacje medialne. - Natomiast nie jest dobre - jest złe, jest destrukcyjne dla państwa - jeżeli jeden sędzia podważa pozycję, status innego sędziego - ocenił. - To jest niebezpieczeństwo destrukcji całego wymiaru sprawiedliwości - dodał.

- Przypomnę, że pan sędzia Juszczyszyn to jest ta osoba, której nie podobało się to, kto orzekał w jednej z instancji - chodzi o sędziego, który był powołany przez Krajową Radę Sądownictwa - zauważył Wójcik. - Przypomnę, że KRS działa na podstawie przepisów, które zostały uchwalone w polskim parlamencie, więc sędzia starał się postawić ponad władzą ustawodawczą i wykonawczą. To jest niedopuszczalne. Mam nadzieję, że już po nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym nie będzie takiej sytuacji - wskazał.

- Nie może sędzia podważać statusu żadnego sędziego. Jeżeli tak się będzie działo, doprowadzi to do anarchii nie tylko w wymiarze sprawiedliwości, ale w całym państwie - uznał.

Prezes Izby Dyscyplinarnej: Uchwała jest prawomocna

Okres ponad 2 lat zawieszenia sędziego Pawła Juszczyszyna, które co do zasady powinno być stanem tymczasowym, ocenić należy jako nadmiernie ingerujące w wymiar sprawiedliwości, w tym w zasadę nieusuwalności sędziego - wskazał prezes Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Adam Roch.

Roch poinformował ponadto, że zakończenie zawieszenia sędziego powoduje jednocześnie upadek decyzji o obniżeniu wynagrodzenia sędziego, które było orzeczone na czas trwania zawieszenia. - Odpis uchwały zostanie doręczony wszystkim stronom. Uchwała jest prawomocna. (...) Odpis uchwały zostanie doręczony także prezesowi Sądu Rejonowego w Olsztynie celem jej wykonania - powiedział prezes Izby Dyscyplinarnej SN.

Uzasadniając poniedziałkową decyzję sędzia Roch wskazał, że "jakkolwiek zgromadzone dowody, w kontekście uprawdopodobnienia popełnienia większości zarzutów dyscyplinarnych (przedstawionych Juszczyszynowi - red.) wskazują na istnienie znacznego prawdopodobieństwa ich popełnienia, to jednak (...) nie pozwalają na odnalezienie argumentów pozwalających na kontynuację tego nadzwyczajnego środka, jakim jest zawieszenie". - Po upływie ponad dwóch lat zawieszenia SN nie stwierdza bowiem okoliczności mogących uzasadniać konieczność dalszego jego stosowania - mówił prezes Roch.

Przesądzającym argumentem za uchyleniem okazała się długotrwałość stosowania tego środka - podkreślił. Jak dodał Roch, długie zawieszenie sędziego może być zasadne, gdy realnie grożącą sędziemu karą jest kara wydalenia ze służby. - Stawiane obwinionemu zarzuty i przede wszystkim zgromadzony podczas postępowania dyscyplinarnego materiał dowodowy nie dają podstaw do przyjęcia założenia, że taka ewentualność jawi się być realna - wywodził sędzia Roch.

- Sprawę podjęto z urzędu, a impulsem było m.in. pismo zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów, który zwrócił uwagę, że Juszczyszyn jest już zawieszony ponad dwa lata - powiedział rzecznik prasowy Izby Dyscyplinarnej Piotr Falkowski. Dodał, że sprawę dyscyplinarną sędziego Juszczyszyna zarejestrowano w SN na początku kwietnia br. i "w tej sytuacji nie ma możliwości, żeby sprawa dyscyplinarna została rozpoznana w najbliższym czasie".

Posiedzenie w Izbie Dyscyplinarnej. Wydalono jednego z obrońców Juszczyszyna

Obecny podczas poniedziałkowego posiedzenia zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów Michał Lasota przyznał, że zawieszenie Juszczyszyna było bardzo długie. - Doszło do rzeczy niespotykanej, gdyż akta sprawy zalegały w SN prawie półtora roku. Gdyby sprawa została wyznaczona niezwłocznie po tym jak wpłynęła w lutym 2021 r., to obecnie mielibyśmy już tę sprawę prawomocnie zakończoną - wskazał jednocześnie.

Podczas posiedzenia sędzia Roch zarządził wydalenie z sali jednego z obrońców Juszczyszyna, mec. Michała Wawrykiewicza. Wcześniej kilkukrotnie napominał go, kiedy prawnik na siedząco zwracał się do sądu. - Nie zwracam się do sądu, nie jestem w sądzie, więc nie mam obowiązku wstawać - odpowiadał Rochowi Wawrykiewicz. - Izba Dyscyplinarna jest organem działającym poza granicami prawa i w świetle orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE, ETPC, SN i sądów powszechnych nie jest sądem - podkreślił mec. Wawrykiewicz.

Sprawa sędziego Pawła Juszczyszyna

Sędzia Paweł Juszczyszyn został prawomocnie zawieszony w czynnościach przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego 4 lutego 2020 r. w związku z prowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym. Obniżono też wtedy o 40 proc. jego wynagrodzenie. Został odsunięty od orzekania, ponieważ rozpatrując apelację w sprawie cywilnej, uznał za konieczne rozstrzygnięcie, czy sędzia nominowany przez obecną Krajową Radę Sądownictwa był uprawniony do orzekania w pierwszej instancji. W wydanym postanowieniu nakazał Kancelarii Sejmu przedstawienie m.in. list poparcia kandydatów do KRS.

Kwestia zawieszenia sędziego Juszczyszyna jest przedmiotem wielomiesięcznej batalii prawnej.

Pozew Juszczyszyna. "Uchwała Izby Dyscyplinarnej godzi w dobre imię"

Na początku czerwca bieżącego roku Juszczyszyn wniósł do Sądu Okręgowego w Olsztynie pozew, w którym twierdził, że zamieszczona na stronie internetowej Sądu Najwyższego uchwała Izby Dyscyplinarnej godzi w jego dobre imię. Domagał się też stwierdzenia, że decyzji o jego zawieszeniu nie podjął Sąd Najwyższy.

Sąd w Olsztynie wyrokiem zaocznym w sierpniu tego roku podzielił zdanie Juszczyszyna. Od tego rozstrzygnięcia odwołali się pełnomocnicy prezes Sądu Najwyższego oraz prokurator rejonowy. We wtorek Sąd Okręgowy w Olsztynie utrzymał w mocy wyrok wydany zaocznie.

Jak uzasadnił sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie Juliusz Ciejek, "w ocenie sądu poza wszelką wątpliwością stwierdzenie o sędzim, 'że łamie prawo w sposób rażący' jest naruszeniem jego dóbr osobistych i przymiotu koniecznego do wykonywania zawodu. A więc w ocenie sądu powód ma prawo dochodzić ochrony dóbr osobistych, od osoby, która to powiedziała pod jednym warunkiem, że to naruszenie nie jest bez prawa".

Jeszcze w kwietniu zeszłego roku Sąd Rejonowy w Bydgoszczy wydał postanowienie zabezpieczające w sprawie sędziego Juszczyszyna, decydując o przywróceniu go do orzekania. Następnie - w maju ub.r. - Sąd Okręgowy w Olsztynie wstrzymał "skuteczność i wykonalność uchwały Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego", która zawieszała sędziego Juszczyszyna w pracy i obniżała mu wynagrodzenie.


Prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie i członek Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Maciej Nawacki konsekwentnie przekazywał po tamtych orzeczeniach sądów, że sędzia Juszczyszyn pozostaje w zawieszeniu. - W tym zakresie nadal obowiązuje uchwała Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, jedynego legalnego organu, który jest władny orzekać w zakresie spraw dyscyplinarnych tego rodzaju - mówił na przykład w drugiej połowie grudnia ub.r.

Reklama

Reklama

Reklama