Reklama

Reklama

Interwencje policji wobec osób z zaburzeniami. Komentarz eksperta

​Interwencje wobec osób z zaburzeniami psychicznymi wymagają odpowiedniego przygotowania i przeszkolenia funkcjonariuszy. Polska Policja dysponuje materiałami szkoleniowymi w tym zakresie, jednak w kontekście ostatnich, głośnych akcji, powstaje pytanie, czy policjanci stosują się do własnych wytycznych.

Publikacja "Interwencje wobec osób z zaburzeniami psychicznymi lub niekontrolujących swoich zachowań z innych przyczyn" omawia odpowiedzialność karną zaburzonych osób oraz charakterystykę środków zabezpieczających w polskim prawie karnym, ale przede wszystkim teoretyczne i praktyczne aspekty czynności wobec takich osób. Kluczowym aspektem jest tu taktyka użycia środków przymusu bezpośredniego (dalej "śpb"), występujących w polskim ustawodawstwie i przepisach wykonawczych wobec takich osób, a zwłaszcza kontrowersyjne obecnie obezwładnianie osób za pomocą energii elektrycznej np. przy pomocy taserów - podkreśla ekspert "Państwa w Państwie".

Reklama

Wobec osoby, u której występują zaburzenia świadomości, połączone z dezorientacją, halucynacjami i podnieceniem ruchowym, interwencje należy przeprowadzać według kilku podstawowych zasad. Przede wszystkim, funkcjonariusze powinni zdawać sobie, że takie osoby, mogą nie mieć prawidłowego kontaktu z rzeczywistością - do tego stopnia, że nie reagują w typowy sposób, a ich zachowanie jest nieprzewidywalne. W takich sytuacjach zaleca się zatem współdziałanie Policji oraz zespołu ratownictwa medycznego. Jeżeli jest to możliwe, funkcjonariusze nie powinni rozpoczynać żadnych działań (w szczególności siłowych) przed przybyciem ratowników. Pobudzona osoba, wobec której podjęto próbę obezwładnienia, będzie się szarpała i wyrywała. Wymaga to ciągłego i długotrwałego użycia siły, co z kolei może prowadzić do zatrzymania krążenia i oddechu. W takich sytuacjach należy oczywiście jak najszybciej rozpocząć czynności resuscytacyjne.

W opisanych wyżej przypadkach interwencja powinna polegać na m.in. podaniu leków uspokajających i jak najszybszym przewiezieniu takiej osoby do szpitala. Policjanci powinni przede wszystkim wspierać ratowników w zaaplikowaniu odpowiednich preparatów - w szczególności, gdy zachodzi potrzeba siłowego ich podania. W niektórych przypadkach personel medyczny może poprosić funkcjonariuszy o pomoc w unieruchomieniu i odizolowaniu osób, wobec których podejmowana jest trudna interwencja. Zastosowanie przymusu bezpośredniego takiego jak przytrzymanie, przymusowe podanie leków, jak również izolacja czy unieruchomienia, mogą być stosowane wyłącznie z poszanowaniem zasad wynikających z Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. z 2018 r. poz. 1878 z póź. zm.) Przymus bezpośredni może być użyty wobec osoby zaburzeniami psychicznymi (wywołanymi chorobami, jak również w skutek zażycia substancji psychoaktywnych w tym tzw. dopalaczy), która dopuszcza się zamachu przeciwko życiu własnemu lub innych, zagraża bezpieczeństwu publicznemu lub w sposób gwałtowny niszczy przedmioty znajdujące się w jej otoczeniu. W takich sytuacjach Policja ma prawo użyć siły fizycznej, kajdanek, taserów, kaftanów zabezpieczających czy pasów obezwładniających oraz, w skrajnych sytuacjach, także broni palnej. Użycie chemicznych środków takich jak np. ręczny miotacz gazu jest mało skuteczne i raczej niezalecane.

Użycie opisanych wyżej środków jest problematyczne z uwagi na zapisy Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Osoby, u których występują zaburzenia połączone z dezorientacją, halucynacjami i podnieceniem ruchowym są osobami z "zaburzeniami psychicznymi" w świetle przepisów wspomnianej ustawy i należy z nimi postępować w sposób w niej wskazany. Z drugiej strony policjantów obowiązują przepisy Ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, co ewidentnie rodzi problem konkurencyjności dóbr osobistych wymagających ochrony. Brak kompatybilności obu aktów prawnych jest znanym i szeroko dyskutowanym problemem, jednak jak wskazują sami funkcjonariusze - nie został do dzisiaj rozwiązany. Sposób postępowania, który z medycznego i taktycznego punktu widzenia byłby wg. Policji najlepszy w takich sytuacjach, może zostać następczo uznany za bezprawny, co rodzi odpowiedzialność interweniujących funkcjonariuszy. Stąd pozostaje jedynie każdorazowe odwołanie się do zdrowego rozsądku policjantów przy doborze sposobu działania w tego typu sytuacjach. 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje