Immunitet Zbigniewa Ziobry. Komisja sejmowa zadecydowała
Sejmowa komisja podczas głosowania przyjęła wnioski o uchylenie immunitetu posłowi PiS Zbigniewowi Ziobrze, a także jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Po godz. 23 posłowie na sali plenarnej zapoznali się ze sprawozdaniem z posiedzenia. Były minister sprawiedliwości nazwał zarzuty stawiane mu przez prokuraturę "wielkim bełkotem, absurdem".

W skrócie
- Sejmowa komisja przegłosowała wniosek o uchylenie immunitetu Zbigniewa Ziobry oraz wyraziła zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
- Zarzucono mu defraudację środków z Funduszu Sprawiedliwości oraz kierowanie grupą przestępczą, a także inne przestępstwa z czasów, gdy był ministrem sprawiedliwości.
- Ziobro przebywa obecnie na Węgrzech, broniąc się przed zarzutami jako absurdalnymi, przy jednoczesnym wsparciu polityków PiS.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Krótko po godz. 20:00 ogłoszono, że komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych przegłosowała wniosek prokuratury o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry.
- Informuję, że komisja przedłoży Sejmowi propozycję przyjęcia wniosku kierownika Zespołu Śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej z 28 października 2025 roku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej w zakresie wszystkich czynów określonych we wniosku oraz na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Zbigniewa Ziobry - poinformował przewodniczący komisji Jarosław Urbaniak.
Po godz. 23 w Sejmie odbyło się wysłuchanie sprawozdania z posiedzenia. Przewodniczący komisji zwrócił uwagę, że wniosek Prokuratury Krajowej stanowi szczególne wydarzenie w historii polskiego parlamentaryzmu.
- Oto pierwszy raz, pierwszy zarzut jaki jest postawiony w tym wniosku dotyczącym byłego ministra sprawiedliwości kraju Unii Europejskiej, Polski, dotyczy zorganizowania i kierowania grupą przestępczą. Tego jeszcze w historii nie było - podkreślił Urbaniak.
- W tej chwili, w listopadzie 2025 r. wiemy, że zorganizowana grupa (przestępcza - red.) działała. Dowody świadczą o tym, że ten pierwszy zarzut jak najbardziej jest godny tego, żeby prokurator postawił zarzuty - mówił.
W piątek Sejm podejmie decyzję w sprawie byłego ministra sprawiedliwości.
Sejmowa komisja za uchyleniem immunitetu Ziobrze. Zgodzono się na zatrzymanie i tymczasowy areszt
Podczas posiedzenia komisji posłowie PiS bronili Ziobry twierdząc m.in., że jego działania jako ministra sprawiedliwości i związane z Funduszem Sprawiedliwości miały podstawę prawną.
Szef Zespołu Śledczego nr 2 PK prok. Piotr Woźniak odpowiedział, że nikt nie formułuje zarzutu wobec Ziobry, że wydatkował pieniądze zgodnie ze swoimi kompetencjami przewidzianymi prawem. - Jeżeli państwo zwrócicie uwagę na opisy tych czynów (we wniosku o uchylenie immunitetu - red.), to one w żadnym stopniu tego nie dotyczą. One dotyczą tylko i wyłącznie takich kwestii, kiedy konkurs był już ogłaszany pod konkretne podmioty, które miały w tym konkursie wygrać - podkreślił.
Były minister sprawiedliwości, który przebywa obecnie w Budapeszcie, nazwał posiedzenie komisji "demagogią, manipulacją zamiast faktów i prawa". Ocenił też, że stawiane mu przez prokuraturę zarzuty są "wielkim bełkotem, absurdem".
Wkrótce po ogłoszeniu wyników głosowania komisji, w mediach społecznościowych Jarosława Kaczyńskiego pojawił się wpis, w którym prezes PiS nazwał zarzuty wobec Ziobry "pisanymi palcem po wodzie, bez podstaw prawnych, na polityczne zlecenie".
"Niszczą człowieka, który zwalczał przestępczość. Nielegalnie przejęli prokuraturę, teraz sądy... Tu nie chodzi o sprawiedliwość. Tu chodzi o zemstę. Domański powiedział całą prawdę... Sprawiedliwość dopiero nadejdzie" - wskazał Kaczyński.
Zbigniew Ziobro na Węgrzech. Śledczy stawiają zarzuty
Prokuratura stawia Zbigniewowi Ziobro zarzuty popełnienia 26 przestępstw w czasach, gdy pełnił on funkcję ministra sprawiedliwości. Przede wszystkim chodzi o defraudację środków z Funduszu Sprawiedliwości. Jeden z zarzutów dotyczy również założenia i kierowania grupą przestępczą. Podejrzanymi w sprawie są również posłowie PiS Marcin Romanowski i Dariusz Matecki.
Prokuratura złożyła do marszałka Sejmu Szymona Hołowni wniosek o uchylenie Ziobrze immunitetu i jego tymczasowe aresztowanie. W poniedziałek minął termin, jaki marszałek Hołownia dał Ziobrze na dobrowolne zrzeczenie się immunitetu. Dlatego też w czwartek nad wnioskiem najpierw zagłosuje komisja regulaminowa Sejmu, a w piątek prawdopodobnie sprawa trafi pod obrady na sali plenarnej.
Obecnie Zbigniew Ziobro przebywa na Węgrzech i nie wiadomo, czy wróci do Polski. Politycy PiS zwracają uwagę, że powrót byłby dla byłego ministra korzystny politycznie, ale jeśli zostanie on aresztowany, to może to negatywnie wpłynąć na jego stan zdrowia. Ziobro od kilku lat leczy się bowiem onkologicznie.
O tym, czy Zbigniew Ziobro zdecyduje się na powrót do Polski, mówili Piotr Witwicki i Marcin Fijołek w programie "Polityczny WF".













