Reklama

Reklama

Immunitet Joanny Scheuring-Wielgus. "Dopilnuję, by artykuł o obrazie uczuć religijnych zniknął z Polski"

- Nie byłam jedyną, która weszła do kościoła z przekazem, który można uznać za polityczny - mówiła Joanna Scheuring-Wielgus. W Sejmie prezentowano sprawozdanie w sprawie uchylenia immunitetu posłanki. Scheuring-Wielgus ma zostać ukarana za zdarzenie z 2020 roku, gdy weszła do kościoła z transparentem z napisem: "Kobieto, sama umiesz decydować". W czwartek posłanka zapowiedziała również, że dopilnuje, by "artykuł o obrazie uczuć religijnych zniknął z Polski".

W Sejmie przedstawiane zostało sprawozdanie Komisji w sprawie wniosku Prokuratora Rejonowego Toruń Centrum-Zachód w Toruniu z dnia 17 grudnia 2020 r. o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej poseł Joanny Scheuring-Wielgus

Scheuring-Wielgus: To sprawa czysto polityczna

Po zaprezentowanym sprawozdaniu głos zabrała Joanna Scheuring-Wielkgus. - Cieszę się, że od dwóch lat rozmawiamy o tym komunikacie - powiedziała, trzymając transparent, który w 2020 roku prezentowała w kościele. 

- Nie byłam jedyną, która weszła do kościoła z przekazem, który można uznać za polityczny - mówiła. Jak dodała, wielokrotnie robili to posłowie PiS. Jako przykład podała m.in. Jarosława Kaczyńskiego, który przemawiał w kościele w Starachowicach. - Kaczyński może, Suski może, Emilewicz może, ale ja nie mogę (...) To nie ja wprowadziłam do kościoła politykę. To nie ja wprowadziłam temat praw kobiet do kościoła, zrobili to księża - przekazała. - Ja nie stanęłam na ambonie, ani nie wypowiedziałam żadnego słowa, bez przerywania mszy - dodała. 

Reklama

Jak podkreśliła, stojąc z transparentem w kościele nie obrażała niczyich uczuć religijnych. - Weszłam do tego kościoła jako kobieta i matka - mówiła. Scheuring-Wielgus przekazała, że jej sprawa jest "czysto polityczna".

Posłanka zapowiedziała, że w przypadku, gdy w piątek zostanie podjęta decyzja o uchyleniu immunitetu, skieruje sprawę do sądu. - Dopilnuję tego, by artykuł o obrazie uczuć religijnych zniknął z Polski, żeby już nigdy nie było go w kodeksie karnym - zapowiedziała na koniec wystąpienia. 

"Kobieto, sama umiesz decydować"

Posłanka ma zostać ukarana za to, że w 2020 roku wraz z mężem miała przeszkadzać w wykonywaniu aktu religijnego kościoła, a także znieważać miejsce przeznaczone do wykonywania obrzędów religijnychobrażać uczucia religijne. Mowa o zdarzeniu, gdy Scheuring-Wielgus weszła do kościoła i stojąc tyłem do ołtarza trzymała transparent z napisem "Kobieto, sama umiesz decydować". 

"Wszystkie jesteśmy wystarczająco mądre, wystarczająco wrażliwe i wystarczająco empatyczne, by samodzielnie podjąć decyzję, czy, kiedy i z kim mieć dzieci. Same, w zgodzie ze sobą i swoim własnym sumieniem umiemy podjąć najlepsze, suwerenne, osobiste najlepsze dla siebie decyzje. W tym tę, czy chcemy donosić ciążę, czy nie. To muszą być nasze decyzje, bo to my i tylko my będziemy ponosić ich konsekwencje. NIKT! Ani biskup, ani Kaczyński, ani Przyłębska, ani Pawłowicz, ani obrońca księdza pedofila Piotrowicz, nie mogą wam mówić co dla Was najlepsze. Same to wiecie najlepiej" - napisała wtedy w mediach społecznościowych, zamieszczając zdjęcie z kościoła. 

Immunitet Joanny Scheuring-Wielgus

We wtorek, 4 października podczas posiedzenia sejmowej Komisji Regulaminowej Spraw Poselskich i Immunitetowych, dziewięciu na piętnastu posłów zagłosowało, by Sejm wyraził zgodę na dalsze działanie prokuratury.  

Wniosek do Sejmu o ukaranie Scheuring-Wielgus skierował prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Ze względu na to, że posłankę chroni immunitet, większość posłów musi wyrazić zgodę na pociągnięcie jej do odpowiedzialności. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy