Holland wytoczyła proces Ziobrze, jest wyrok sądu. Polityk reaguje
Zbigniew Ziobro przegrał proces o ochronę dóbr osobistych, wytoczony mu przez reżyserkę Agnieszkę Holland. Chodzi o wpisy byłego ministra sprawiedliwości w związku z premierą filmu "Zielona granica". "Dzisiejszy wyrok oznacza zgodę na bezkarne znieważanie polskich żołnierzy i funkcjonariuszy w czasie wojny hybrydowej" - zareagował Ziobro. Zapowiedział niezwłoczne zaskarżenie decyzji sądu.

W skrócie
- Zbigniew Ziobro przegrał proces o ochronę dóbr osobistych, wytoczony przez Agnieszkę Holland po krytycznych wpisach dotyczących filmu "Zielona granica".
- Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał Ziobrze przeprosić Holland publicznie oraz wpłacić 50 tys. złotych na cel społeczny.
- W składzie orzekającym zasiadała osoba powołana w wadliwej procedurze, co podkreślili pełnomocnicy Holland.
- Ziobro oświadczył, że wyrok oznacza według niego zgodę na znieważanie polskich żołnierzy w czasie wojny hybrydowej. Zapowiedział, że zaskarży tę decyzję.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O wyroku poinformowali we wtorek w mediach reprezentanci Agnieszki Holland w sprawie - mecenasi Sylwia Gregorczyk-Abram i Michał Wawrykiewicz. Sprawa dotyczyła wypowiedzi Ziobry - ówczesnego szefa MS - z jesieni 2023 roku atakujących Holland i wyreżyserowany przez nią film "Zielona Granica", który poruszał tematykę kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy.
Gregorczyk-Abram w rozmowie z PAP zwróciła uwagę, że chodzi m.in. o wpisy Ziobry na X porównujące Holland i jej film do nazistowskiej i sowieckiej propagandy. Przytoczyła m.in. wpis byłego szefa MS z września 2023 roku odnoszący się do premiery w Mińsku białoruskiego propagandowego filmu dotyczącego sytuacji Białorusinów w przedwojennej Polsce.
"Czyżby Holland zainspirowała Łukaszenkę? Sowieci i hitlerowcy używali propagandowych filmów do niszczenia wizerunku Polski i Polaków. W dzisiejszych czasach autorzy się zmienili, ale metody pozostały takie same…" - pisał wtedy Ziobro.
Wyrok sądu: Zbigniew Ziobro musi przeprosić Holland za wypowiedzi o "Zielonej Granicy"
W innym wpisie z tego samego okresu Ziobro napisał np., że "w III Rzeszy Niemcy produkowali propagandowe filmy pokazujące Polaków jako bandytów i morderców; dziś mają od tego Agnieszkę Holland…".
W reakcji reżyserka wytoczyła politykowi proces o ochronę dóbr osobistych. We wtorek wyrok w pierwszej instancji w sprawie wydał - jak przekazała Gregorczyk-Abram - XXV Wydział Cywilny Sądu Okręgowego w Warszawie.
Zgodnie z wyrokiem Ziobro musi przeprosić Holland, publikując na X wpis o treści: "Ja, niżej podpisany Zbigniew Ziobro przepraszam Agnieszkę Holland za wielokrotne naruszenie jej dóbr osobistych, w szczególności nazwiska, czci, godności osobistej oraz twórczości artystycznej poprzez porównywanie jej i wyreżyserowanego przez nią filmu 'Zielona Granica' do działalności propagandystów III Rzeszy i stalinizmu oraz innych zbrodniczych reżimów poprzez oskarżenie jej o moralną zbrodnię oraz używanie innych haniebnych i stygmatyzujących określeń. Zbigniew Ziobro".
Ponadto Ziobro został zobowiązany do wpłaty 50 tys. złotych na cel społeczny.
Gregorczyk-Abram podkreśliła jednak, że w składzie orzekającym w niniejszej sprawie zasiadała osoba powołana na stanowisko sędziowskie w wadliwej procedurze przy udziale neo-KRS (tzw. neosędzia). W rozmowie z PAP zaznaczyła, że pełnomocnicy Holland od początku postępowania bezskutecznie wnioskowali o wyłączenie tej osoby. Według mecenas stanowi to podstawę do ewentualnej apelacji od wyroku.
Zbigniew Ziobro reaguje na wyrok sądu
Zbigniew Ziobro w odpowiedzi na wyrok sądu opublikował na platformie X oświadczenie. "Dzisiejszy wyrok oznacza zgodę na bezkarne znieważanie polskich żołnierzy i funkcjonariuszy w czasie wojny hybrydowej prowadzonej przeciwko Polsce przez reżimy Putina i Łukaszenki" - napisał.
"Wynika z niego, że Agnieszka Holland może publicznie nazywać polskich żołnierzy, cytuję: 'skurw…', 'głupcami w mundurach', 'sadystami', a nawet oskarżać ich o stworzenie 'laboratorium okrucieństwa'" - przekazał były minister sprawiedliwości.
Zdaniem Ziobry istota wyroku sprowadza się do tego, że w Polsce "jednej stronie wolno wszystko", a drugiej nie.
"Jednej stronie wolno wszystko: obelgi, oszczerstwa, najcięższe historyczne porównania i publiczne oczernianie ludzi w mundurach. Drugiej stronie nie wolno nawet użyć mocnej, zdecydowanej oceny w obronie żołnierzy, dobrego imienia państwa i zwykłej prawdy. Ci, którzy stają w obronie Polski, munduru i honoru żołnierza, mają milczeć, przepraszać i płacić" - tłumaczył polityk.
"Tym większy jest mój sprzeciw, że sprawcą tej prowokacji jest osoba, której twórczość kiedyś ceniłem.(...) Osoba o takiej wiedzy historycznej powinna rozumieć wagę słów, ciężar oskarżeń i odpowiedzialność za publiczne fałszowanie obrazu ludzi pełniących służbę dla państw" - podkreślił Ziobro.
Jak zadeklarował, "wyrok ten zostanie niezwłocznie zaskarżony".












