Reklama

Reklama

Grzegorz Schetyna: Od czterech lat niszczone jest państwo

"Od czterech lat obserwujemy proces niszczenia państwa" - powiedział szef PO Grzegorz Schetyna podczas niedzielnej konwencji Koalicji Obywatelskiej w Ostrowie Wielkopolskim.

Grzegorz Schetyna w swoim przemówieniu podczas konwencji KO podkreślał, że obserwujemy "proces niszczenia państwa przez ostatnie cztery lata". 

"To kwestia praworządności, Trybunału Konstytucyjnego, zamachu na niezależność sądów i niezawisłość sędziów, zniszczenie niezależnej prokuratury, ale także ograniczone inwestycje, to kwestia samorządności, która jest ograniczana, zabieranie kompetencji, zabierane pieniądze, ograniczana lokalna władza" - mówił.

"To co zostało zabrane, a boli najbardziej w świecie, to pozycja Polski - polska polityka zagraniczna, która przestała dzisiaj istnieć. My mówimy dzisiaj dość, dość tych zniszczeń" - zaznaczył Schetyna.

Reklama

Problem smogu

Podczas swojego wystąpienia Schetyna mówił o problemie smogu. Wspomniał, że projekt ustawy dotyczącej walki ze smogiem został złożony przez PO trzy lata temu. Przywołał też dane, z których wynika, że obecnie ze względu na smog umiera rocznie ok. 40 tys. osób rocznie. "Koniec z truciem Polaków" - powiedział. "Nie można oszukiwać się, że chodzi o węgiel, że chodzi o miks energetyczny - chodzi o wszystko, chodzi o nasze zdrowie i życie, naszych rodziców i naszych dzieci, to jest kwestia międzypokoleniowa, to dotyczy nas wszystkich i dzisiaj twardo mówimy - koniec ze smogiem, skończymy z tym" - podkreślał szef KO.

Dodał, że należy z samorządami rozmawiać po partnersku m.in. w sprawie wymiany tzw. kopciuchów przy wsparciu z funduszy unijnych. "Jak może PiS skutecznie walczyć ze smogiem, jak może skutecznie walczyć o zdrowe powietrze, o zdrowe środowisko, jeżeli on walczy i z samorządami, i z Unią Europejską. To jest chyba jedyna taka partia w Europie, która może to robić i uważa, że to jest patriotyczne wyzwanie - walczyć z tymi, którym trzeba pomagać i wspierać" - mówił.

Schetyna zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, któremu poradził, aby brał pieniądze z UE i przekazywał je samorządom.

Pakiet dla seniorów

Szef PO odniósł się także do kwestii seniorów. "My o trzynastej emeryturze mówiliśmy dwa i pół roku temu" - podkreślił. "To należy się seniorom dlatego, że jesteśmy im to winni. Musimy zainwestować w srebrne pokolenie i my jako Koalicja Obywatelska to zrobimy" - podkreślił.

Dodał, że pakiet dla seniorów znajduje się w programie KO. "To kwestia możliwości otrzymania akcji spółek Skarbu Państwa dla tych, którzy wejdą w wiek emerytalny, a będą mieli tzw. wysługę lat. Chcemy sięgnąć i chcemy dać szansę tym, którzy się opiekują, żeby mogli liczyć na czek 1000 zł raz w miesiącu. To kwestia także urlopów wytchnieniowych - to wszystko, co pokazuje, że o seniora musimy zadbać, to jest nasze wyzwanie, to jest wyzwanie dzisiejszej polityki" - mówił.

"Mamy plan na uzdrowienie ochrony zdrowia"

Podczas konwencji wyborczej KO Schetyna ocenił, że podczas rządów PiS m.in. "zniszczono polskie zdrowie". Podkreślił, że "polityczny, partyjny wpływ na ochronę zdrowia powoduje, że to zdrowie nie jest chronione", a według niego "to jest polityka PiS".  

Jako przykład podał m.in. Szpitalne Oddziały Ratunkowe (SOR), które "mają kłopoty z funkcjonowaniem, gdzie tworzą się gigantyczne kolejki, już nie tylko wielogodzinne, ale kilkudniowe". "To brak dobrej, rzetelnej wyceny usług na SOR-ach, to jest to, co doprowadza do ogromnego zadłużenia szpitali powiatowych, ale też i szpitali wojewódzkich, to co powoduje ograniczenie najpierw łóżek, potem oddziałów". Ocenił, że "polityka PiS, to jest polityka rujnowania służby zdrowia".

Schetyna zapewnił, że Koalicja Obywatelska ma pomysły, jak to naprawić. "Myślimy o SOR-ach, mówimy o skróceniu do 60 minut przyjmowania pacjentów na SOR-ach, mówimy o asystentach i podziale pracy, o tym, żeby lekarz mógł stawiać diagnozę, a inne rzeczy były załatwiane przez innych" - podkreślił.

"Prezesowi kule przywieziono do domu"

Szef PO odniósł się też do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który - jak powiedział - "uważa, że w służbie zdrowia jest wszystko świetnie, bo on otrzymał kule, które przywieziono mu do domu, a w szpitalu na Szaserów ekskluzywny gabinet jednoosobowy". "Prezesie Kaczyński, tak nie wygląda służba zdrowia" - dodał.

Schetyna zapewniał: "Będziemy wiele robić w tej kwestii, ale potrzebny jest impuls". Przypomniał niedawne spotkanie w Brukseli z przyszłą przewodniczącą KE Ursulą von der Leyen, w którym uczestniczył wraz z Małgorzatą Kidawą-Błońska. Podkreślił, że było ono poświęcone także zapewnieniu odpowiedniej opieki zdrowotnej Polakom, tak, żeby "mogli się leczyć w taki sam sposób, jak Francuz, Włoch, czy Niemka".

"Przygotowujemy program pilotażowy na europejski program walki z rakiem, ale także na to, żeby w budżecie, w następnej perspektywie finansowej, żeby tam już znalazły się pieniądze na europejski program ochrony zdrowia, której Polska będzie ważną częścią" - mówił.

Zapewnił, że KO będzie tym się zajmowała "od pierwszego dnia" po jesiennych wyborach, natomiast teraz - jak dodał - "musimy postawić dobrą diagnozę". "Nie może być tak, że miasta, samorządy, które chcą leczyć, chcą pomagać, które tak jak w Warszawie, chcą dofinansowywać przeglądy zdrowia seniorów, dostają informację od agencji rządowej, że nie mogą tego robić, ponieważ Ministerstwo Zdrowia nie chce przyjąć do wiadomości tego, co się dzieje w polskiej służbie zdrowia" - dodał lider PO.

"Zaczęło się od Misiewicza"

"Jest pewna rzecz, która musi być dzisiaj powiedziana, bo coraz więcej tego - to kwestia afer. Zaczynało się od Misiewicza, wszyscy się uśmiechali, nie wiedzieli, czy nazywa się Misiewicz, czy Pisiewicz. Wiedzieli, że załatwiane są miejsca pracy w spółkach Skarbu Państwa" - mówił Schetyna.

"Z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc tych afer było i jest coraz więcej. Przypomnijmy - przecież KNF - ogromna afera, miliardy złotych stracone. Za chwilę Srebrna i dwie wieże prezesa Kaczyńskiego. Potem okazało się, że latanie samolotami rządowymi to jest hobby posłów PiS i robią sobie z tego polityczną zabawę i promocję" - stwierdził Schetyna.

"Później ministerstwo sprawiedliwości - pan minister Piebiak i hejterzy. Prawa ręka Ziobry, która zajmuje się organizowaniem i koordynacją hejtu. Parę dni przerwy i co mamy - kamienice w Krakowie" - wyliczał. "Mamy szefa NIK, którego koledzy wyglądają tak, jak widzieliśmy w telewizji" - dodał.

"To jest hańba i wstyd, że doprowadziliście do takiej sytuacji, że państwowi urzędnicy kompromitują nas wszystkich, kompromitują Polskę" - podkreślił. "Skończymy z tym" - zapewnił.

Schetyna wierzy w wyborczy sukces

Schetyna przekonywał, że niektórzy obecni "urzędnicy od propagandy w PiS" mogliby uczyć tych z lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. "Zniszczone zostały obyczaje, zniszczone zostały relacje, zniszczone zostało poczucie przyzwoitości" - powiedział. "I to niszczy PiS" - dodał.

"Od nas zależy, czy skończymy z tym za dwa tygodnie - 13 października, bo Polacy potrzebują dobrej władzy, żeby to zaufanie do władzy odbudować" - ocenił.

Według niego obecna władza jest aferalna i oderwana od rzeczywistości. "Nie rozumie tego, co się do niej mówi i udaje, że ta rzeczywistość jest inna, niż naprawdę" - ocenił szef PO.

"Dlatego wyraźnie mówimy - to są kluczowe wybory do Sejmu i do Senatu - musimy być wszyscy razem" - podkreślił. "Wierzę, że te wybory przy naszej wielkiej determinacji przyniosą sukces i to zależy tylko od nas. Zwyciężymy" - dodał lider PO.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy