W skrócie
- Grzegorz Braun został oskarżony o cztery przestępstwa, w tym kradzież flag oraz uszkodzenie wystawy dotyczącej społeczności LGBTQ+.
- Według prokuratury, zarzuty obejmują incydenty z udziałem flag ukraińskiej i unijnej oraz wydarzenia w Sejmie i podczas debaty prezydenckiej.
- W lutym 2026 roku prokuratura wystąpiła do Parlamentu Europejskiego o zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Grzegorza Brauna po nieudanej próbie przesłuchania go w sprawie wtargnięcia do szpitala.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Wczoraj w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie Grzegorz Braun usłyszał zarzuty czterech przestępstw, do których się nie przyznał i odmówił składania wyjaśnień - przekazał w rozmowie z telewizją prok. Dariusz Korneluk.
Jak wyjaśnił, pierwsze dwa dotyczą zdarzeń z maja ubiegłego roku. Podczas wiecu lidera Konfederacji Korony Polskiej w Białej Podlaskiej jeden z jego uczestników zdjął flagę ukraińską z budynku urzędu.
Polityk podziękował mężczyźnie i powiadomił obecnych, że to jego asystent, a czyn dokonany został na "prośbę i wyraźne polecenie" Brauna. Stwierdził też, że bierze za niego pełną odpowiedzialność.
W drugim przypadku chodzi o incydent, który miał miejsce w budynku Ministerstwa Przemysłu w Katowicach. Braun zdjął wiszącą w nim flagę Unii Europejskiej, rzucił ją na ziemię i podeptał. Wkrótce później ją spalił.
Grzegorz Braun z kolejnymi zarzutami. Nie przyznaje się do winy
Trzeci z zarzutów dotyczy zniszczenia znajdującej się w Sejmie wystawy poświęconej społeczności LGBTQ+. W czerwcu ubiegłego roku przewodniczący Konfederacji Korony Polskiej zdjął ze sztalug będące jej częścią plansze i połamał.
Zapytany przez dziennikarzy, dlaczego to robi, przekonywał ich, że "zapobiega zgorszeniu publicznemu".
Jak wskazał prokurator Korneluk, ostatni z zarzutów dotyczy "pomówienia Muzeum Żydów Polskich Polin związanego z żonkilami". Chodzi o słowa wypowiedziane przez Brauna podczas debaty prezydenckiej z 28 kwietnia ubiegłego roku.
Polityk krytykował wówczas Rafała Trzaskowskiego za noszenie w klapie marynarki żonkila - symbolu powstania w getcie warszawskim. Przekonywał, że to prezydent Warszawy był "oflagowany żydowskim żonkilem", który nazwał "znakiem hańby".
Organizatorem akcji społeczno-edukacyjnej "Żonkile" jest właśnie wspomniane przez prokuratora Korneluka muzeum.
Wtargnięcie do szpitala. Braun konsekwentnie unika odpowiedzialności
Jeszcze w tym roku, w lutym, prokuratura próbowała przesłuchać Grzegorza Brauna w sprawie wtargnięcia z grupą działaczy do szpitala w Oleśnicy i uniemożliwiania pracy tamtejszej lekarce Gizeli Jagielskiej. Do zdarzenia doszło w kwietniu ubiegłego roku.
Polityk stawił się wprawdzie w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu, jednak jeszcze przed postawieniem zarzutów opuścił budynek, uniemożliwiając pociągnięcie go do odpowiedzialności.
Prokuratura zdecydowała się wystąpić z wnioskiem do Parlamentu Europejskiego o zgodę na na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie europosła.
















