Reklama

Reklama

Groźny incydent na torach. Dwa pociągi jechały tym samym torem

Specjalna komisja wyjaśnia okoliczności incydentu, do którego doszło w Serocku. Dwa pociągi pasażerskie jechały tym samym torem. Tylko szybka reakcja dyżurnego zapobiegła tragedii - informuje stacja TVN24.

Do groźnej sytuacji doszło w środę po południu w okolicach Serocka. Na jednym torze znalazły się dwa pociągi relacji Bydgoszcz-Tuchola i Tuchola-Bydgoszcz.

Jak podaje stacja TVN24, dzięki błyskawicznej reakcji dyżurnego udało się zapobiec tragedii.  Składy zatrzymały się około 150 metrów od siebie.

Dyżurny użył przycisku "radio stop", który zatrzymuje automatycznie wszystkie pociągi w zasięgu kilku kilometrów.

Bliższe okoliczności, w jakich doszło do incydentu, nie są jeszcze znane. Ma je wyjaśnić specjalna komisja.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy