Reklama

Reklama

Granica polsko-białoruska. SG zatrzymała kolejnych migrantów

117 osób próbowało w czwartek przedostać się nielegalnie z Białorusi do Polski - podała Straż Graniczna. Część z nich przeprawiała się przez rzekę. Zatrzymano również jedną osobę, która przewoziła migrantów. Na granicy trwa instalacja zapory elektronicznej, która znajdzie się także na rzekach. Polskie władze podjęły też decyzję o budowie zapory tymczasowej na granicy z Rosją.

Podobnie jak w ostatnich dniach, 10-osobowa grupa migrantów przeprawiła się przez graniczną rzekę Świsłocz. Byli to migranci z Kamerunu, Konga i Maroka. Zdarzenie miało miejsce na terenie działania placówki SG w Bobrownikach - podała SG na Twitterze.

Zatrzymano także Gruzina, który przewoził sześciu migrantów.

Podlaski Oddział SG podsumowywał w czwartek, że w związku z pomocą w organizacji nielegalnego przerzutu migrantów do Polski przez granicę z Białorusią i Litwą zatrzymano dotąd w 2022 r. 400 osób. To głównie kierowcy, kurierzy, którzy przewożą migrantów w głąb Polski, albo dalej do Europy Zachodniej.

Reklama

Zapora na granicy polsko-białoruskiej

Na granicy (poza rzekami) zbudowana jest zapora stalowa (186 km). Trwa instalacja zapory elektronicznej, która ma mieć 202 km i będzie też na rzekach. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik informował w ostatnich dniach, że pierwszy 35-kilometrowy odcinek zapory elektronicznej będzie oddany do użytku po 11 listopada, a całość ma być gotowa i oddana do użytku do końca listopada.

Już wcześniej Straż Graniczna informowała, że w podlaskim oddziale SG w Białymstoku gotowe jest Centrum Nadzoru, do którego będą spływać dane z systemu elektronicznego.

Do 30 listopada (od 1 lipca) obowiązuje w Podlaskiem (z wyjątkiem odcinków granicy na rzekach) zakaz zbliżania się do granicy polsko-białoruskiej na odległość mniejszą niż 200 metrów. Wojewoda wydał decyzje w tej sprawie na wniosek komendanta Podlaskiego Oddziału SG. Decyzja ma związek z trwającymi pracami przy budowie zabezpieczeń elektronicznych na granicy.

Koszt budowy całej zapory to 1,6 mld zł.

Tymczasowa zapora na granicy z obwodem kaliningradzkim

Tymczasem od środy na polsko-rosyjskiej granicy trwają prace przy budowie tymczasowej zapory z drutu ostrzowego. Pierwszy odcinek powstaje w okolicy Wisztyńca, przy trójstyku granic Polski, Rosji i Litwy. Docelowo ma ona powstać wzdłuż całej, liczącej 210 km, granicy z obwodem kaliningradzkim.

W budowę zapory złożonej z trzech rzędów drutu ostrzowego zaangażowani są żołnierze 2. Inowrocławskiego Pułku Inżynieryjnego, 5. Pułku Inżynieryjnego ze Szczecina, 2. Mazowieckiego Pułku Saperów z Kazunia oraz 15. Mazurskiego Batalionu Saperów z Orzysza, wchodzącego w skład 16. Dywizji.

W środę wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że podjął decyzję o budowie tymczasowej zapory na granicy Polski z obwodem kaliningradzkim. Przekazał, że będzie to zapora o wysokości 2,5 metra i szerokości 3 metrów. Jak zaznaczył, będą też prowadzone prace związane z założeniem urządzeń, które pozwolą na elektroniczny dozór granicy.

Wicepremier mówił, że decyzje mają związek z "niepokojącymi informacjami", że lotnisko w obwodzie kaliningradzkim zostało otwarte dla lotów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy