Reklama

Reklama

Grabarczyk: Na razie nie komentuję sprawy Polańskiego

​Będę chciał poznać wszystkie elementy uzasadnienia sądu rozpatrującego wniosek ws. ekstradycji Romana Polańskiego do USA - powiedział minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk. Na razie nie komentuję sprawy. Każda moja wypowiedź mogłaby być potraktowana jako próba nacisku - dodał.

Sprawą ekstradycji Polańskiego zajmie się w środę krakowski sąd. Jeśli orzeknie dopuszczalność ekstradycji, do ministra sprawiedliwości będzie należeć ostateczna decyzja. - Tak przewiduje procedura ekstradycyjna - że ostatni głos należy do ministra sprawiedliwości, ale ja z oczywistych względów, by nie sugerować sądowi, by nie wpływać na decyzję procesową sądu, nie wypowiadam się - mówił Grabarczyk w środę w TVN24.

Pytany, czy podjął już decyzję w tej sprawie, lecz nie chce jej upubliczniać, Grabarczyk odpowiedział: "To nie jest tak. Ja na pewno zapoznam się z orzeczeniem sądu, będę chciał poznać wszystkie elementy uzasadnienia sądu". - To jest trudna sprawa - dodał.

Reklama

Dopytywany, ile zajmie mu podjęcie decyzji, Grabarczyk podkreślił, że "nie ma potrzeby", by formułował w tej sprawie jakikolwiek komunikat. - Nie komentuję tego, ponieważ każda moja wypowiedź mogłaby być potraktowana jako próba wywierania wpływu, nacisku. Minister sprawiedliwości musi uniknąć tego rodzaju skojarzeń - zaznaczył.

- Myślę już długo na ten temat. Na pewno precyzyjnie uzasadnię swoją decyzję - dodał Grabarczyk. Podkreślił, że "stara się tej decyzji nie konsultować z nikim".

Przed krakowskim sądem odbędzie się w środę posiedzenie sądu w sprawie ekstradycji Romana Polańskiego, której domagają się władze USA. Wniosek o stwierdzenie dopuszczalności ekstradycji reżysera skierowała w styczniu do sądu krakowska prokuratura, która po zbadaniu amerykańskiego wniosku stwierdziła, iż w świetle przepisów ekstradycja Polańskiego jest formalnie dopuszczalna i zgodna z obowiązującymi przepisami.

Jeżeli sąd uzna, że ekstradycja jest niedopuszczalna, decyzja będzie ostateczna. Jeśli zgodę na ekstradycję wyrazi, ostateczne zdanie należeć będzie do ministra sprawiedliwości.

Roman Polański jest poszukiwany przez Interpol i objęty międzynarodowym nakazem poszukiwania. W 1977 r. reżyser został zaocznie uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią. Przed ogłoszeniem wyroku reżyser potajemnie opuścił USA, obawiając się, że sędzia nie dotrzyma warunków zawartej z nim ugody. Ekstradycji Polańskiego do USA odmówiły w 2009 r. władze Szwajcarii.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy