Reklama

Reklama

Gowin w "Polska The Times": Każda władza się zużywa

Jeśli wygramy wybory w 2019 r., trzeba będzie wrócić do tematu, by najważniejszy człowiek prawicy był premierem - mówi wicepremier Jarosław Gowin w wywiadzie dla "Polska The Times". Przyznaje w nim, że ekipa rządząca popełniła błędy, m.in. przy noweli o IPN.

"Nie kwestionuję tego, że mamy gorszy okres, pasmo rozmaitych błędów bądź skutecznych kontrataków opozycji" - przyznał Gowin. Zaznaczył jednak, że do wyborów pozostało "jeszcze półtora roku". "Jesteśmy w stanie wrócić na tor skutecznego, merytorycznego działania" - dodał.

Dopytywany o przyczynę popełnianych przez rząd błędów Gowin odpowiedział, że "z jednej strony splot okoliczności - w polityce przypadek odgrywa kolosalna rolę. Z drugiej - pojawiła się w nas pewnie jakaś forma arogancji władzy, której sami nie zauważyliśmy".

Reklama

"Być może gdzieś w podświadomości poluzowaliśmy rygory, które nas do tej pory spajały" - mówił minister. Jego zdaniem "brakuje wystarczająco dobrej współpracy pomiędzy poszczególnymi ministerstwami". "Dużo zrobiliśmy, żeby to poprawić, ale dużo zostało tu jeszcze do zrobienia" - powiedział.

Dodał, że sprawa związana z nowelizacją ustawy o IPN "wyraźnie pokazała, że wymiana informacji w rządzie nie działa tak, jak powinna".

Pytany przez dziennikarza dlaczego w sytuacji, kiedy kryzys wokół nowelizacji ustawy o IPN "rozlał się bardzo szeroko, prezes PiS w tej sprawie nawet nie zabrał głosu" Gowin wyjaśnił, że "jest to problem strukturalny".

"Najważniejszy człowiek naszego obozu, niewątpliwie najważniejszy obecnie człowiek w polskiej polityce, czyli Jarosław Kaczyński, nie pełni funkcji premiera" - mówił minister. "Jako mniejszy koalicjant przyjmuję to do wiadomości, ale podtrzymuję opinię, że nie jest to rozwiązanie optymalne" - podkreślił. "Jeśli wygramy wybory w 2019 r., trzeba będzie wrócić do tego tematu" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy