Reklama

Reklama

Gorzów Wielkopolski: 50 tys. zł kary dla Łukasza Mejzy za kampanię wyborczą. "Nie znam tej sprawy"

- W urzędzie miasta została wydana decyzja nakładająca karę na Łukasza Mejzę w wysokości 50 728,60 zł - przekazał w rozmowie z Interią Wiesław Ciepiela, rzecznik prezydenta Gorzowa Wielkopolskiego. Zdaniem ratusza Mejza złamał przepisy dotyczące prowadzenia kampanii wyborczych, jego reklamy miały m.in. zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego. - Nie znam tej sprawy. Będę to wyjaśniał. W tej chwili nie mam czasu na takie śmieszne tematy wywoływane przez polityczną konkurencję - przekonuje w rozmowie z Interią Łukasz Mejza, poseł i nowy wiceminister odpowiedzialny za sport.

Łukasz Mejza został we wtorek wiceministrem kultury, dziedzictwa narodowego i sportu. Docelowo będzie zastępcą Kamila Bortniczuka, który ma stanąć na czele nowego Ministerstwa Sportu. 

Kilka godzin po objęciu funkcji przez Mejzę gorzowskie media poinformowały, że nowy wiceminister musi zapłacić wysoką karę. 

50 tys. zł za naruszenie miejskich przepisów

O szczegóły zapytaliśmy rzecznika miasta. - W urzędzie miasta została wydana decyzja nakładająca karę na Łukasza Mejzę w wysokości 50 728,60 zł. Po otrzymaniu potwierdzenia odbioru została przekazana do Wydziału Podatków i Opłat w celu prowadzenia dalszego postępowania. Z wydziału podatków i opłat wysłano upomnienie, które zostało skutecznie doręczone - tłumaczy Wiesław Ciepiela i dodaje: - Wystawienie upomnienia stanowi etap poprzedzający wszczęcie właściwego postępowania egzekucyjnego, a w sytuacji nieuiszczenia kwoty objętej upomnieniem zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne.

Reklama

Okazuje się, że według gorzowskich urzędników Mejza złamał przepisy dotyczące prowadzenia kampanii w mieście. Chodzi o wybory do Sejmu z 2019 roku. Mejza startował wówczas z list PSL-u. 

- W Gorzowie przepisy dotyczące prowadzenia kampanii wyborczych, szczególnie w obszarze jej aspektów zewnętrznych, są precyzyjne i rygorystycznie przestrzegane - przekonuje Ciepiela. Jak mówi, dotyczą one choćby uzyskiwania pozwoleń na rozstawienie zewnętrznych reklam, na przykład w pasie drogowym. - Taka reklama nie może zasłaniać widoczności kierowcom czy pieszym przechodzącym przez przejścia. Te przepisy obowiązują już od wielu lat - podkreśla.

- W sprawie kampanii do Sejmu pana Łukasza Mejzy w Gorzowie prowadzono wnikliwie postępowanie, właśnie o naruszenie tych, obowiązujących przepisów, a nałożone kary są wynikiem tego postępowania. Kwota jest wysoka, bo przypadków naruszeń było bardzo dużo - podsumowuje rzecznik ratusza. 

Mejza: Śmieję się z takich działań

Mejza w rozmowie z Interią odpiera zarzuty. - Nie znam tej sprawy, nie odbierałem żadnego upomnienia. Będę to wyjaśniał - deklaruje.

- W tej chwili nie mam czasu na takie śmieszne tematy wywoływane przez polityczną konkurencję. Zdaję sobie sprawę, że ratuję rząd przed utratą władzy na rzecz opozycji, więc jestem pod ostrzałem opozycyjnych partyjno-medialnych snajperów. Myślą, że mnie złamią takimi strzałami, ale ja zawsze wybiorę to, co najlepsze dla Polski, więc tylko się śmieję z takich działań - przekonuje nowy wiceminister.

- Przede mną ogromne wyzwanie organizacyjno-merytoryczne, czyli wydzielenie Ministerstwa Sportu i temu poświęcam całą swoją uwagę - podsumowuje.

Łukasz Mejza - kim jest

Mejza ma 30 lat. Jest absolwentem Wydziału Finansów i Bankowości Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu. Był współtwórcą i jednym z liderów ogólnopolskiego ruchu politycznego "Bezpartyjni", zrzeszającego samorządowców i przedsiębiorców. 

Do Sejmu stratował z list PSL. Nie dostał się, ale w marcu br. objął mandat po śmierci Jolanty Fedak. Został posłem niezrzeszonym, po wejściu do rządu ma dołączyć do klubu PiS.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL