Gorąco w Sejmie, burza po słowach Morawieckiego. "Precz z komuną"
- Na czele Sejmu stoi człowiek, który do bezpośrednio powiązanego ze sobą biznesu wpuszcza moskiewski kapitał - mówił w Sejmie Mateusz Morawiecki, odnosząc się do marszałka Włodzimierza Czarzastego. Słowa polityka spotkały się z salwą braw po stronie posłów Prawa i Sprawiedliwości. Parlamentarzyści zaczęli krzyczeć też: "Precz z komuną". - W obronie marszałka stanął poseł Tomasz Trela. - Panie pośle Morawiecki, a może pan powie o swoich interesach na działkach - pytał polityk Lewicy.

W skrócie
- Mateusz Morawiecki w Sejmie mówił o powiązaniach marszałka Włodzimierza Czarzastego z moskiewskim kapitałem.
- Posłowie opozycji krzyczeli na sali sejmowej: Precz z komuną.
- Poseł Tomasz Trela bronił Czarzastego i wskazywał na przeszłość prezydenta Karola Nawrockiego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas posiedzenia Sejmu były premier, obecnie poseł PiS Mateusz Morawiecki mówił o doniesieniach dotyczących marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i jego biznesowych kontaktów z ludźmi powiązanymi z rosyjską władzą.
Morawiecki o Czarzastym: Wpuszcza moskiewski kapitał
- Na czele Sejmu stoi człowiek, który do bezpośrednio powiązanego ze sobą biznesu wpuszcza moskiewski kapitał. Człowiek, który nie chciał wypełnić przez wiele miesięcy ankiety bezpieczeństwa. Stoi człowiek, który pod rygorem odpowiedzialności karnej nie chciał odpowiedzieć na pytania służb. Wnoszę dlatego w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości o zwołanie Sejmu w trybie posiedzenia tajnego, bo tylko tak jesteśmy w stanie wyjaśnić moskiewskie powiązania marszałka Czarzastego - mówił Mateusz Morawiecki, po których z ław PiS poniosła się salwa braw.
Prowadzący obrady Czarzasty przypomniał politykowi opozycji, że taki wniosek został złożony i odrzucony.
Po tym na sali sejmowej grupa posłów PiS krzyczała: "Precz z komuną".
Trela broni Czarzastego, marszałek reaguje. "Precz z komuną"
W obronie Czarzastego stanął poseł Lewicy Tomasz Trela.
- Panie pośle Morawiecki, a może pan powie o swoich interesach na działkach, albo może pan się wytłumaczy z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, jak już pan chce się tak tłumaczyć? A jeżeli chcecie państwo pytać o przeszłość pana marszałka, to zacznijmy pytać o przeszłość pana prezydenta Karola Nawrockiego. Może wytłumaczy się ze swoich powiązań z pseudokibicami i mafiami z Pomorza. może wytłumaczy się jakie ma koligacje z "Wielkim Bu" albo z "Dragonem" - mówił Trela.
- Może jak chcecie pytać, to zapytajmy pana Karola Nawrockiego o Grand Hotel i jego kombinacje: pomagał dostarczać prostytutki, czy nadzorował dostarczenie prostytutek dla klientów? A może wróćmy do 2021 roku, kiedy Karol Nawrocki nie miał dostępu do informacji ściśle tajnych i aktualnie jego doradca szef ABW takie poświadczenie mu wystawił? I na sam koniec: w ostatnich latach Włodzimierz Czarzasty nie był w proputinowskiej Rosji, a Karol Nawrocki był? O czym rozmawiał w putinowskiej Rosji kilka lat temu Karol Nawrocki? Marszałek Czarzasty jest czysty, a Karol Nawrocki ma brudne rączki - dodał poseł.
Po słowach Treli, marszałek Czarzasty zarządził przerwę i powiedział w stronę polityków opozycji: "Precz z komuną".
Kontakty Włodzimierza Czarzastego - PiS chce wyjaśnień
Według posłów PiS to, że Czarzasty w przeszłości nie występował z wnioskiem o dostęp do informacji "ściśle tajne", spowodowane było jego kontaktami biznesowymi z rosyjską przedsiębiorczynią, Swietłaną Czestnych. Zapowiadając w piątek złożenie wniosku o tajne posiedzenie Sejmu szef klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenił, że Czarzasty nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa ze względu na konieczność uzupełnienia tam rubryki dotyczącej relacji z obcokrajowcami.
Inicjatywa posłów PiS pojawiła się po tym, gdy Kancelaria Prezydenta poinformowała przed tygodniem, że jednym z punktów posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołanego na 11 lutego, będzie kwestia "podjętych przez organy państwa działań, mających na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych" marszałka Czarzastego.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że "podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych marszałek Sejmu" posiada "dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności", a "służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie".
Czarzasty odpowiada i chce informacji ws. Nawrockiego. "Nie dam się zastraszyć"
Włodzimierz Czarzasty zapewniał, że wszystkie jego kontakty "zostały sprawdzone od początku do końca i nie ma żadnego śladu w żadnej sprawie".
- Chciałem panu powiedzieć, panie prezydencie, że po pierwsze nie dam się zastraszyć. Po drugie, czekam na oświadczenie pana w sprawie pana przeszłości, bo to trzeba moim zdaniem zrobić. Po trzecie, nie zmienię linii postępowania w stosunku do pana - stwierdził.
Dzień po zwołaniu posiedzenia RBN do szefa BBN Sławomira Cenckiewicza wpłynęło pismo z Kancelarii Sejmu. Zawnioskowano w nim o poruszenie w trakcie obrad Rady także tematu przeszłości prezydenta Nawrockiego.
Celem miałoby być "wyjaśnienie charakteru kontaktów Prezydenta ze środowiskami pseudokibiców" oraz "wyjaśnienie przeszłej pracy Prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel Sopot".
















