W skrócie
- Sejm, otwiera się w nowym oknie wybrał Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego, mimo kontrowersji wokół jego kandydatury, zgłoszonej przez posłów KO.
- Przed głosowaniem toczyła się burzliwa debata dotycząca m.in. powiązań politycznych Berka i spełnienia przez niego wymogów formalnych.
- Wybór Berka wzbudził sprzeciw wśród części opozycji oraz niektórych polityków Koalicji 15 Października, którzy odwoływali się do zawetowanych ustaw z 2024 roku, dotyczących ograniczenia możliwości sprawowania funkcji sędziego TK przez byłych członków rządu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W głosowaniu wzięło udział 437 posłów, z czego za kandydaturą Macieja Berka opowiedziało się 226 osób. Artura Kotowskiego, kandydata zgłoszonego przez Prawo i Sprawiedliwość, poparło 184 polityków. Większość bezwzględna, wymagana do wyboru, wynosiła 219 głosów.
Berka poparli niemal wszyscy posłowie koalicji rządzącej. Przeciwko niej opowiedziała się z kolei opozycja. Politycy PiS i Rozwoju Plus zagłosowali za kandydaturą Artura Kotowskiego, nie zrobiły tego jednak pozostałe ugrupowania opozycyjne.
Maciej Berek wybrany do Trybunału Konstytucyjnego. Burza w Sejmie
Głosowanie poprzedziła burzliwa debata, w której wziął udział m.in. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP oraz wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, otwiera się w nowym oknie.
Politycy opozycji, poza kwestią powiązań politycznych Berka, przekonywali, że były minister nie spełnia wymogów formalnych, jako że nie pracował w zawodzie radcy prawnego przez wymagany okres.
Zarzut ten pojawił się także podczas posiedzenia komisji. W odpowiedzi były minister przedstawił oświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, potwierdzające jego status radcy prawnego.
Przedstawiciele strony rządowej z kolei argumentowali, że ich kandydat jest wybitnym prawnikiem, który dba przede wszystkim o interesy państwa. - Boicie się obecności tak sprawnego prawnika w Trybunale Konstytucyjnym - grzmiał przed głosowaniem poseł Jarosław Jakubiak, który przedstawił tę kandydaturę.
Maciej Berek kandydatem do TK. Poważne kontrowersje
Kandydatura Berka wzbudzała poważne kontrowersje nie tylko na opozycji, ale także wśród polityków Koalicji 15 Października. Posłowie wskazywali m.in. na ustawy z 2024 roku, ostatecznie zawetowane przez Andrzeja Dudę, otwiera się w nowym oknie, które miały uniemożliwić członkom rządu sprawowanie funkcji sędziego przez cztery lata po opuszczeniu stanowiska. Kwestia ta była wielokrotnie podnoszona w trakcie debaty.
- Biorę na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy (…) czują się rozczarowani, bo przecież byłych ministrów miało nie być w TK. Rozumiem tę zasadę, sam jestem do niej przekonany, ale to, co najważniejsze dzisiaj, to jest praca ludzi maksymalnie kompetentnych, odważnych - mówił Donald Tusk, otwiera się w nowym oknie, ogłaszając nazwisko kandydata.
Przed rozpoczęciem głosowania swój sceptycyzm wobec kandydatury Berka wyraziła część polityków Lewicy, Polski 2050, otwiera się w nowym oknie i Centrum. Dużo bardziej pozytywne opinie płynęły z Koalicji Obywatelskiej, otwiera się w nowym oknie i PSL. Sprzeciw zapowiedziały PiS, otwiera się w nowym oknie, Konfederacja, otwiera się w nowym oknie i Rozwój Plus.
Sejm wybiera sędziów TK indywidualnie, na dziewięcioletnie kadencje, bezwzględną większością głosów. Według regulaminu Sejmu wnioski ws. wyboru sędziego TK przedstawia co najmniej 50 posłów lub Prezydium Sejmu. Konieczność wyboru nowego sędziego Trybunału jest związana z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego.

















