Głośny wypadek na rondzie Tybetu. Nagła zmiana zarzutów
Tomasz U. nie odpowie za potrącenie pieszego na rondzie Tybetu w Warszawie. - Z opinii biegłego wynika, że całkowitą odpowiedzialność (...) ponosi pokrzywdzony, który wbiegł na przejście przy zapalonym czerwonym świetle - przekazał polsatnews.pl prok. Piotr Antonii Skiba. Zaznaczył, że na mężczyźnie ciążą inne zarzuty. Przypomnijmy, U. spowodował wcześniej głośny wypadek autobusu na moście Grota-Roweckiego.

W skrócie
- Tomasz U. nie odpowie za potrącenie pieszego na rondzie Tybetu, ponieważ biegli uznali, że winę ponosi wyłącznie pieszy, który wbiegł na czerwonym świetle.
- Mimo braku zarzutu za potrącenie Tomasz U. wciąż odpowiada za inne przestępstwa, takie jak złamanie zakazu prowadzenia pojazdów czy nieudzielenie pomocy poszkodowanemu.
- Tomasz U. został wcześniej skazany za spowodowanie groźnego wypadku autobusu na moście Grota-Roweckiego w Warszawie i otrzymał wyrok 9 lat i 1 miesiąca więzienia.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do potrącenia pieszego przy rodzie Tybetu doszło 9 października 2024 roku. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Kilka godzin później mężczyzna wpadł w ręce policji. Mundurowi przyznali nieoficjalnie, że planował on ucieczkę z kraju, co potwierdzili prokuratorzy.
Jak ustalono, kierowcą był Tomasz U., który kilka lat wcześniej spowodował wypadek autobusu miejskiego na moście Grota-Roweckiego w Warszawie.
Mężczyzna usłyszał wówczas dwa zarzuty. Pierwszy dotyczył spowodowania wypadku w ruchu drogowym i ucieczki z miejsca zdarzenia. Drugi odnosił się do złamania dwuletniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Warszawa. Wypadek na rondzie Tybetu. Prokuratura: Zarzuty dla Tomasza U. zmienione
W marcu 2025 roku prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi U. Teraz treść zarzutów została zmieniona.
Śledczy wycofali się z zarzutu dotyczącego spowodowania wypadku, w którym pieszy odniósł poważne obrażenia.
- Zarzuty zostały zmienione w oparciu o całokształt materiału dowodowego, a zwłaszcza w oparciu o wydaną przez biegłego opinię z zakresu rekonstrukcji wypadków samochodowych. Z opinii tej wynika, że całkowitą i jedyną odpowiedzialność za to, do czego doszło, ponosi pokrzywdzony, który wbiegł na przejście przy zapalonym czerwonym świetle i tam został potrącony przez nadjeżdżającego swoim samochodem Tomasza U. - wyjaśnił w rozmowie z polsatnews.pl rzecznik rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
- Biegły nie miał wątpliwości, że kierowca nie mógł uniknąć zderzenia z wbiegającym pieszym - doprecyzował śledczy.
Decyzja podjęta na podstawie analizy biegłego nie oznacza, że Tomasz U. pozostanie bezkarny. Mężczyzna jest oskarżony o popełnienie szeregu przestępstw.
- Zarzuty dotyczą naruszenia zakazu prowadzenia pojazdów orzeczonego przez sąd, nieudzielenie pomocy poszkodowanemu oraz posiadanie narkotyków w ilości 2,19 grama w postaci amfetaminy - powiedział prok. Skiba.
Tomasz U. skazany za spowodowanie wypadku na moście Grota-Roweckiego
Tomasz U. to kierowca, który 25 czerwca 2020 roku spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego w Warszawie. Kierowany wówczas przez niego autobus linii 186 z firmy Arriva, którym podróżowało 40 osób, przebił bariery energochłonne i spadł z wiaduktu.
Wyrok w tej sprawie zapadł 22 listopada 2022 roku. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że oskarżony nieumyślnie spowodował katastrofę w ruchu lądowym oraz umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i skazał go na siedem lat więzienia oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Z wyrokiem sądu I instancji w sprawie wypadku autobusu nie zgodziła się prokuratura, pełnomocnicy oskarżonego oraz pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, którzy w lutym 2023 wnieśli apelację. Na początku kwietnia 2025 roku Sąd Apelacyjny podwyższył wyrok i skazał U. na dziewięć lat i jeden miesiąc więzienia. Wyrok jest prawomocny.











