W skrócie
- Karol Nawrocki, otwiera się w nowym oknie zawetował ustawę dotyczącą statusu osoby najbliższej, co skrytykowała m.in. Katarzyna Kotula.
- Głos zabrali również Krzysztof Śmiszek i Robert Biedroń, który ocenił, że była to decyzja "czysto ideologiczna".
- Prezydent uzasadnił decyzję obawami, że ustawa "tworzy nową instytucję prawną zbliżoną do małżeństwa", lecz zaznaczył, że dostrzega potrzebę uregulowań w sprawach osób bliskich.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Karol Nawrocki zawetował w piątek rządową ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawę ją wprowadzającą.
"Prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia" - ocenił w serwisie X premier Donald Tusk.
Donald Tusk o wecie Karola Nawrockiego. "Jestem bardzo zły"
Szef rządu odniósł się do tej sprawy także na sejmowym korytarzu. - Sprawa jest bardzo... uderzająca. Ustawa o statusie osoby najbliższej była ciężko wypracowanym kompromisem, który miał na celu ułatwienie życia milionom Polek i Polaków - tłumaczył.
- Nikt nie może powiedzieć, że ta ustawa była radykalna czy ideologiczna. Ona miała po prostu pomóc ludziom (...). Więc ja jestem bardzo zły, bo to było absolutne minimum, na które wszyscy pracowaliśmy - argumentował, tłumacząc, że skoro taka ustawa nie znalazła aprobaty Nawrockiego, to nie wyobraża sobie, jaka miałaby to zrobić.
- To już od wielu lat jest taki spektakl (...), ja mam pytanie do nich wszystkich - czy naprawdę uważacie, że wasz model życia jest idealny i że wszyscy w Polsce powinni żyć tak jak wy (...)? To jest przekroczenie pewnej granicy - wskazał premier.
"Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Tym samym obrócił się plecami do dwóch milionów osób żyjących dziś w związkach nieformalnych. Słowa 'Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy' trafiły właśnie do kosza" - napisała z kolei Katarzyna Kotula.
Polityczka odpowiadała w rządzie za wypracowanie kompromisowej propozycji.
Weto Nawrockiego. Kotula: Prezydent nie zatrzyma zmiany społecznej
Zdaniem Kotuli "prezydent swoim wetem nie zatrzyma zmiany społecznej". "Poparcie dla związków partnerskich i równości małżeńskiej z roku na rok rośnie. Dzisiejsze weto nie jest blokadą, a opóźnieniem zmiany prawa" - zauważyła.
"Nie zbaczam z objętego przeze mnie kursu. Jak nie drzwiami, to oknem. Polska dziś uznaje małżeństwa jednopłciowe zawarte za granicą, choć nie wszystkie świadczenia jeszcze są dla nich dostępne. To jest rzecz, którą jako pełnomocniczka rządu do spraw równości chcę dowieźć" - zadeklarowała Kotula.
Weto do ustawy o statusie osoby najbliższej. "Głupota, brak człowieczeństwa"
Europoseł Lewicy Robert Biedroń również skrytykował ruch Nawrockiego. "Prezydent postanowił napluć w twarz setkom tysięcy tęczowych par, które potrzebują dziś ochrony państwa" - napisał na X.
"Weto w sprawie ustawy o osobie najbliższej to decyzja czysto ideologiczna. Wielka szkoda, że linia partyjna znowu okazuje się ważniejsza niż godność milionów ludzi" - dodał.
Krzysztof Śmiszek ocenił z kolei, że to "głupota, antypolskość, brak człowieczeństwa". "Prezydent wetuje dziś projekt, który dawał ludziom nadzieję na godne życie w Polsce. Lewica nigdy nie przestanie walczyć o prawa ludzi, po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy" - napisał europarlamentarzysta.
Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek są ze sobą w związku. Trzy lata temu wzięli nieformalny ślub, o czym sami poinformowali.
Prezydent zawetował ustawę, lawina komentarzy. "Wybrał politykę"
Rzecznik rządu Adam Szłapka podkreślił, że ustawa o statusie o osobie najbliższej, to ustawa "wzmacniającą obywateli, upraszczającą życie, zwiększającą bezpieczeństwo oraz chroniącą wolność"
"Polki i Polacy zasługują na te same prawa i ten sam szacunek, a nie na kolejne weto" - dodał Szłapka.
Szef MON Władysław Kosniak-Kamysz wymienił z kolei, co przewidywała zawetowana przez Nawrockiego ustawa.
"Dostęp do informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby, wspólne rozliczanie i po prostu łatwiejsze załatwianie codziennych spraw - takie rozwiązania zawierała ustawa o statusie osoby najbliższej" - zauważył lider ludowców.
"Prezydent zablokował dobre zmiany. Zamiast ułatwiać ludziom życie, wybrał politykę" - dodał Kosiniak-Kamysz.
"Tworzy nową instytucję". Głos z Pałacu Prezydenckiego
Z kolei według szefa gabinetu prezydenta Pawła Szefernakera "Karol Nawrocki zawetował ustawy wprowadzające związki partnerskie".
"To nie są wyłącznie przepisy ułatwiające załatwianie spraw administracyjnych, lecz tworzące nową instytucję prawa, zbliżoną do małżeństwa" - ocenił.
Dodał, że Nawrocki "jest gotów podpisać ustawę o statusie osoby bliskiej, która realnie rozwiąże problemy obywateli, ale nie będzie podważać konstytucyjnej ochrony małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny".
Ustawa o statusie osoby najbliższej. Prezydent: Dostrzegam potrzebę
Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakładała, że dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę, regulującą między nimi takie sprawy jak m.in. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej oraz kwestie pochówku. Do umowy można byłoby załączyć także aneks zawierający testamenty obu stron.
Nawrocki tłumaczył, że ustawa "odtwarza prawny rdzeń małżeństwa - ale pod inną nazwą i bez pełnego katalogu zobowiązań wynikających z małżeństwa". Według niego to rozwiązanie "prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa, określonego w artykule 18. Konstytucji jako związek kobiety i mężczyzny znajdujący się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej".
- Nie zgadzam się na wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich, które mają zastąpić czy podmienić instytucje małżeństwa - argumentował Nawrocki.
Jednocześnie prezydent zaznaczył, że weto nie oznacza zamknięcia rozmowy o problemach osób bliskich. - Dostrzegam rzeczywistą potrzebę uregulowania sytuacji, w których człowiek potrzebuje pomocy zaufanej osoby w sprawach zdrowotnych, organizacyjnych, administracyjnych i osobistych - mówił.
















