Reklama

Reklama

Gersdorf przyjęła zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego

I prezes SN Małgorzata Gersdorf przyjęła we wtorek zaproszenie na godz. 16 na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą wystosowane przez Kancelarię Prezydenta - poinformował PAP Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego Sądu Najwyższego.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, czyli 3 lipca, w stan spoczynku przechodzą z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni dalej pełnić swoją funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN. W SN orzeka obecnie 74 sędziów, spośród których 27 osiągnęło ten wiek.

Część sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia nie złożyło oświadczeń lub nie przedstawiło zaświadczeń lekarskich.

Reklama

I prezes SN Małgorzata Gersdorf, która już ukończyła 65. rok życia, powiedziała wcześniej, że "nie złożyła i nie złoży" wniosku do prezydenta ws. dalszego zajmowania stanowiska sędziowskiego i funkcji prezesa SN. "Konstytucja gwarantuje mi to stanowisko, bardzo zaszczytne, na sześć lat i nie widzę powodu, żebym miała zgłaszać się do władzy wykonawczej z prośbą, to w ogóle nie wchodzi w grę" - podkreśliła Gersdorf.

W czwartek Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN jednogłośnie przyjęło uchwałę mówiącą, że sędzia Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP I prezesem SN do 30 kwietnia 2020 r.

Gersdorf: Nie przyjmę pisma

"Nie przyjmę pisma w sprawie przejścia w stan spoczynku; czuję się prezesem Sądu Najwyższego do 2020 roku" - powiedziała we wtorek TVN pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf. Jak dodała, na wtorek została zaproszona na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą.

Gersdorf była pytana, co zrobi, gdy otrzyma od prezydenta pismo w sprawie przejścia w stan spoczynku. "Co zrobię? Ja go nie wezmę (...). Czuję się prezesem do 2020 roku" - odpowiedziała.

Pierwsza prezes SN dodała, że została zaproszona na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą. "Zostałam zaproszona, to idę do prezydenta, prezydentowi się nie odmawia" - oświadczyła Gersdorf.

Gersdorf: Dla mnie to dzień smutny

"Dla mnie to dzień smutny - kończy się pewna epoka sądownictwa i niezależności organizacyjnej Sądu Najwyższego; moja - zapisana w konstytucji - kadencja zostaje brutalnie przerwana" - powiedziała Gersdorf.

Sędzia odniosła się w ten sposób podczas wykładu jubileuszowego na uroczystości zakończenia roku akademickiego na Uniwersytecie Warszawskim do wejścia w życie przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym dot. przechodzenia sędziów SN w stan spoczynku.

"Dla mnie jako pierwszego prezesa SN to dzień smutny - kończy się pewna epoka sądownictwa i SN, jego niezależności organizacyjnej i kompetencji; brutalnie zostaje przerwana moja kadencja jako pierwszego prezesa SN, kadencja zapisana w konstytucji" - mówiła Gersdorf.

"Ufam jednak, że pamięć instytucjonalna SN, szczególnie wyrażająca się orzecznictwem tego sądu, zostanie zachowana" - dodała.

Gersdorf: Przeprowadzona będzie czystka

Gersdorf wygłosiła we wtorek wykład jubileuszowy na uroczystości zakończenia roku akademickiego na Wydziale Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim.

"Tak zwany suweren, to ostatnio bardzo modne słowo, nie może zniszczyć zasad wpisanych do konstytucji, gdyż to właśnie konstytucja określa prawa narodu" - powiedziała I prezes SN. Obecnie - oceniła - "możemy mówić o kryzysie państwa prawnego w Polsce, o braku poszanowania konstytucji".

Jak oceniła, "ofiarą bezwzględnej walki politycznej zawsze są sądy, jako najsłabsza z władz". Przekonywała, że "trzeba szanować sądy, nie podważać ich autorytetu, dbać o trójpodział władzy".

Według I prezes SN, "aktualnie jedna z władz - sądownicza - zwalczana jest przez dwie pozostałe, to ewenement na skalę światową".

"W Sądzie Najwyższym przeprowadzona będzie jutro czystka pod pozorem wstecznej zmiany wieku emerytalnego" - powiedziała I prezes SN. "Jutro wielu wspaniałych sędziów, wspaniałych prawników przejdzie w tzw. stan spoczynku. Treść ważnych ustaw ws. sądownictwa zmienia się bezustannie" - podkreśliła.

Zwracając się do studentów, podkreśliła, że "prawnikom nie wolno milczeć w obliczu zła, które zostało wyrządzone polskiemu wymiarowi sprawiedliwości przez uchwalane ustawy".

"Te szkody są niestety bardzo poważne, zniszczono w dużym zakresie niezależność polskiego sądu konstytucyjnego, w którym składy są ręcznie ustawiane, pod dyktando oczekiwań partii rządzącej. Minister sprawiedliwości i jednocześnie Prokurator Generalny ma już w ręku wszelkie instrumenty, które realnie pozwalają wpływać na bieg spraw, szczególnie karnych" - oświadczyła Gersdorf. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy