Reklama

Reklama

Gersdorf: Prezydencki projekt "destabilizuje państwo"

I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf zapowiedziała, że nie wystąpi do prezydenta Andrzeja Dudy o przedłużenie możliwości orzekania w przypadku wejścia w życie ustawy o SN zaproponowanej przez prezydenta. Wyjaśniła, że nie chce legitymizować niekonstytucyjnych, jej zdaniem, zmian.

Prezydencki projekt ustawy o SN wprowadza przepis, zgodnie z którym sędziowie SN mają przechodzić w stan spoczynku w wieku 65 lat z możliwością wystąpienia do prezydenta o przedłużenie orzekania. W tym miesiącu obecna I prezes SN skończyła 65 lat. Stanowisko objęła w 2014 r.

Sędzia Gersdorf, pytana w niedzielę w TVN 24, czy wystąpi do prezydenta o przedłużenie możliwości orzekania i dotrwania do końca kadencji na stanowisku I prezes SN, oświadczyła: "nie wystąpię o przedłużenie". Podkreśliła, że nie chce legitymizować zmian, które jej zdaniem są "niekonstytucyjne".

Reklama

Na pytanie, czy po wejściu w życie nowych przepisów odejdzie z Sądu Najwyższego, Gersdorf odparła, że "takie jest założenie pana prezydenta w tej ustawie". "Izba pracy, w której ja orzekam, ma liczyć 15 członków i zwykły rachunek wskazuje na to, że nie ma mnie tam" - powiedziała.

W ocenie sędzi, prezydencki projekt jest "w wielu miejscach niekonstytucyjny" i "destabilizuje państwo".

Przygotowany przez prezydenta projekt ustawy o Sądzie Najwyższym zakłada również m.in. badanie przez SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sądów oraz utworzenie Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników.

Wraz z ustawą o SN prezydent złożył także projekt dotyczący Krajowej Rady Sądownictwa, który zakłada wybór przez Sejm 15 członków KRS będących sędziami większością 3/5 głosów; w przypadku klinczu każdy poseł głosowałby tylko na jednego kandydata. Dotychczas członków KRS będących sędziami wybierały środowiska sędziowskie. Do kwestii wyboru sędziów do Rady mają się odnosić poprawki PiS. Wstępny kompromis ma zakładać, że gdyby w Sejmie nie było 3/5 głosów, wówczas - w drugim etapie - do wyboru członków KRS wystarczyłaby większość bezwzględna. Kluby opozycyjne mogłyby wskazać sześciu kandydatów do Rady, a większość parlamentarna - dziewięciu.

Pierwsze czytanie w Sejmie złożonych przez prezydenta projektów odbyło się w środę. W piątek Sejm opowiedział się za skierowaniem ich do dalszych prac w komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy