Reklama

Fundusze europejskie i debata w Sejmie. Poważne oskarżenia pod adresem rządu

Posłowie uczestniczyli w kolejnej, burzliwej debacie w Sejmie. Tematem były środki europejskie. Posłowie opozycji zarzucali rządowi dążenie do bezkarności i polexitu. Posłanki PiS odpowiedziały oskarżeniem o bycie "ekspozyturą Bundestagu".

W czwartek w Sejmie, na wniosek Koalicji Polskiej, rząd przedstawił informację bieżącą w sprawie "blokowania przez rząd RP środków europejskich". Radę Ministrów reprezentował Jacek Żalek, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.

Po jego wystąpieniu posłowie mogli zadawać pytania w sprawach bieżących. Izabela Leszczyna z mównicy sejmowej wymieniała korzyści, jakie Polska czerpie z członkostwa w Unii Europejskiej, między innymi wsparcie rodzin i wzrost PKB. - W zamian Unia Europejska oczekuje tylko jednego. Żeby każdy Polak i każda Polka mieli dostęp do niezależnego sądu i wymiaru sprawiedliwości - powiedziała posłanka.

Reklama

- Na to nie chce zgodzić się PiS. Dlaczego? Bo nie dałoby się umorzyć sprawy Obajtka, Szumowskiego, Cieszyńskiego, Sasina. Nie dałoby się zamieść pod dywan tego, że Jarosław Kaczyński, według słów jego kuzyna, wziął łapówkę w kopercie. Tylko o to chodzi, o bezkarność działaczy PiS. A dobrobyt obywateli jest ceną za to, że oni chcą być bezkarni - stwierdziła Leszczyna.

Schetyna: Początek polexitu

Grzegorz Schetyna podkreślał, że Jacek Żalek po swoim wystąpieniu opuścił salę obrad. Następnie zwrócił się do posłów PiS. - To, co robicie, jest po prostu kompromitujące. Kompromitujecie nas w każdym miejscu, w którym mówicie o sprawach ważnych, krytycznych i kluczowych, czyli pieniądzach europejskich. Osłabiacie polską gospodarkę, polskie firmy, osłabiacie nas wszystkich. To jest uderzenie w Polskę. Początek procesu polexitu. Droga do opuszczenia przez Polskę Unii Europejskiej. To jest wasza odpowiedzialność. Odpowiecie za to - uważa były szef Platformy Obywatelskiej.

Prowadząca obrady Małgorzata Gosiewska zwróciła uwagę, że na sali pozostał reprezentujący rząd wiceminister rolnictwa Ryszard Bartosik.

- Jaką prowadzicie politykę? - pytał Sławomir Nitras. - Pan minister Żalek powiedział, że inwestycje w ramach KPO są już realizowane ze środków budżetu państwa. Czyli drukujecie pieniądze w Polsce, zamiast brać pieniądze europejskie. Odrzucacie 600 miliardów euro i drukujecie, od Glapińskiego bierzecie ze ściany, z bankomatu. Efekt jest taki, że mamy 20 procent inflacji - uważa poseł. 

"Ekspozytura Bundestagu"

Rządu broniły posłanki PiS. - Polscy europosłowie mają reprezentować polską rację stanu, a nie być, niestety, ekspozyturą Bundestagu. Zarzuty w stosunku do rządu są bezpodstawne. Droga opozycjo, przestańcie kłamać i apeluję do was, działajmy razem dla rozwoju Polski. A przede wszystkim nie wprowadzajcie w błąd Komisji Europejskiej i opinii publicznej - mówiła Barbara Dziuk

- Nagle pojawiają się jakieś hiobowe doniesienia medialne, opierające się na anonimowych doniesieniach brukselskich lub na przewrotnych interpretacjach urzędników unijnych, że Polsce grozi wstrzymanie pieniędzy z Funduszu Spójności. Natychmiast pojawiają się wyjaśnienia, dementi, nie tylko ze strony polskiego rządu, ale nawet wysokich, unijnych urzędników (...) - stwierdziła Violetta Porowska.

- Ale czy to wstrzymuje naszą opozycję? Opozycji prawda i fakty nie przeszkadzają, dalej straszy Polaków, szerzy fake newsy - twierdzi posłanka, która na koniec zapytała "kto jest zdrajcą narodu?"

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama