Reklama

Reklama

Fogiel o Chełstowskim: Czasami ci słabsi decydują się zmienić swoją drogę

- To jest zawsze czynnik ludzki, który czasami zawodzi, czasami ci słabsi decydują się zmienić swoją drogę. Przykro nam z tego powodu, jesteśmy rozczarowani, zwłaszcza dlatego, że zostało to zrealizowane w tak mało elegancki sposób - tak Radosław Fogiel skomentował odejście z PiS marszałka województwa śląskiego Jakuba Chełstowskiego.

PiS straciło większość w sejmiku województwa śląskiego. Po utworzeniu przez marszałka regionu Jakuba Chełstowskiego i trojga dotychczasowych radnych PiS klubu "Tak! Dla Polski" głosowali oni z dotychczasową opozycją, m.in. wybierając nowy zarząd województwa. 

Poseł PiS Fogiel został zapytany o to, czy będą podjęte kroki dyscyplinarne wobec sekretarza generalnego partii Krzysztofa Sobolewskiego za to, że nie dopilnował sytuacji na Śląsku. Fogiel odpowiedział, że Sobolewski "dopilnował sytuacji w możliwie najwyższym stopniu".  

- Jedyne, co mógłby więcej zrobić, to zamknąć marszałka województwa w pokoju, a drzwi zabić gwoździami - zaznaczył. - Takich metod w Polsce i w naszej partii nie stosujemy - powiedział polityk. 

Reklama

- To jest zawsze czynnik ludzki, który czasami zawodzi, czasami ci słabsi decydują się zmienić swoją drogę. Przykro nam z tego powodu, jesteśmy rozczarowani, zwłaszcza dlatego, że zostało to zrealizowane w tak mało elegancki sposób. Ale cóż - wolna wola każdego polityka - dodał Fogiel. 

Chełstowski odchodzi z PiS. Fogiel: "Twierdził, że jest lojalnym członkiem"

Polityk był też dopytywany, czy partia wiedziała wcześniej lub była ostrzegana, że do takiej sytuacji na Śląsku dojdzie i jakie były tego przyczyny. 

- Jeśli pytanie jest takie, czy marszałek Chełstowski ostrzegał PiS o swoich planach, to nie, nie zrobił tego. Przeciwnie - do ostatniej chwili twierdził, że jest lojalnym członkiem, lojalnym działaczem PiS. Dość przypomnieć, że na chwilę przed tą woltą brał udział w spotkaniu z prezesem Kaczyńskim i klaskał na sali z pozostałymi uczestnikami. Czy mamy obraz tego, co do tego doprowadziło, tak, mamy - powiedział Fogiel. - To jest nasz obraz wewnętrzny, nie będziemy się nim dzielić - dodał. 

Reklama

Reklama

Reklama