Reklama

Reklama

Fogiel krytykuje projekt PO ws. reparacji. Mówi o "rozmywaniu" tematu

Platforma Obywatelska złożyła w Sejmie projekt uchwały, w którym, podobnie jak PiS, domaga się reparacji od Niemiec. PO chce odszkodowania również od Rosji. O swoich wątpliwościach co do tej propozycji mówił rzecznik PiS Radosław Fogiel. Stwierdził między innymi, że to próba rozmycia tematu i "mamy znowu opozycję, która ma problem z jednoznacznym domaganiem się od Niemiec reparacji".

- Mogę tylko powiedzieć, że kiedy przeglądałem projekt uchwały Platformy Obywatelskiej, uderzyła mnie jedna rzecz. Jedna kwestia to oczywiście dorzucanie teraz tematu Rosji. Nikt nie ukrywa, że Rosja również spowodowała w Polsce niesamowite straty. I ludnościowe, i jeśli chodzi o majątek państwa, obywateli. Chyba nikomu nie przyszłoby do głowy bronić Rosji, tak jak niestety niektórym przychodziło do głowy bronić Niemiec - podkreślił rzecznik PiS Radosław Fogiel podczas konferencji prasowej w siedzibie partii.

- Rzecz jednak w tym, że dzisiaj mamy opracowany, chronologicznie, to jednak Niemcy wywołały II wojnę światową, to jednak Niemcy ponoszą główną odpowiedzialność; dziś po kilku latach pracy mamy opracowany bardzo kompleksowy, o dużej wadze faktograficznej i naukowej, raport na temat strat poniesionych przez Polskę w wyniku wojny i okupacji niemieckiej - mówił dalej.

Reklama

- Powtarzam, nie negując odpowiedzialności Rosji, moje wewnętrzne przekonanie jest takie, że ten temat podnoszony jest przez opozycję niestety po to, żeby sprawę nieco rozmyć, żeby do odpowiedzialności Niemiec dorzucić dodatkowe tematy, więc mamy znowu opozycję, która ma problem z jednoznacznym domaganiem się od Niemiec reparacji - uważa rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Reparacje od Rosji. Sporna sprawa lat

Fogiel zwrócił też uwagę na inną kwestię. - Zdumiewa mnie jedno zdanie w propozycji Platformy Obywatelskiej. Jest to wezwanie Sejmu: "Rzeczpospolita Polska w najbliższym czasie przygotuje raport dotyczący rozmiaru szkód materialnych i niematerialnych oraz krzywd ludzkich dokonanych w latach 1939-1941 przez ZSRR" - cytował projekt PO.

- Ja bardzo przepraszam, ale to po 1941 roku w przekonaniu Platformy Obywatelskiej Związek Radziecki był przyjaznym państwem? To znaczy, że nie było wszystkich działań po 1941 roku? Nie było wywożenia polskich fabryk? PO nie uważa, że chociażby demontowanie całych linii kolejowych, dajmy na to z dzisiejszego województwa warmińsko-mazurskiego i wywożenie ich w głąb Związku Radzieckiego, to nie jest strata dla Polski? Jeżeli już mamy o tym rozmawiać, to rozmawiajmy poważnie - argumentował.

Rzeczywiście, jak wynika z projektu opublikowanego na stronach sejmowych, PO wnioskuje o reparacje z lat 1939-1941. Dalej w uchwale opozycyjna partia stwierdza jednak, że "Państwo Polskie oczekuje też wypełnienia przez Rosję wcześniejszych zobowiązań ZSRR, wynikających z obowiązku rzetelnej i całościowej realizacji polskiej części reparacji za szkody spowodowane przez III Rzeszę na ziemiach polskich, a przyjętych w porozumieniach sojuszniczych zawartych po II wojnie światowej".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy