Reklama

Reklama

F-16 eskortowały piłkarzy. Błaszczak: To były ćwiczenia

Piłkarska reprezentacja Polski wyleciała na mistrzostwa świata w Katarze, a do południowych granic naszego kraju samolot z piłkarzami eskortowały wojskowe F-16. Nie wszystkim się to spodobało. - Najważniejsze zadaniem naszych pilotów F-16 są ćwiczenia - tłumaczy szef MON Mariusz Błaszczak.

W czwartkowe popołudnie reprezentacja Polski wyruszyła na Bliski Wschód, by w Katarze zagrać na mistrzostwach świata. We wtorek biało-czerwoni zagrają swój pierwszy mecz.

Piłkarze wylecieli z Polski w eskorcie myśliwców F-16, które eskortowały samolot do granic naszego kraju. O wszystkim w mediach społecznościowych poinformował minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Mundial Katar 2022 - Raport Interii Sport

Poseł Lewicy: Albo jest niebezpiecznie, albo Błaszczak robi PR

Nie wszystkim spodobał się ten pomysł. Pojawiły się głosy, że każdorazowe poderwanie myśliwców jest zbyt kosztowne, by organizować taką eskortę

Reklama

"Rzecznik rządu mówi, że Polska jest bezpieczna. W tym samym czasie minister wysyła F-16, żeby eskortować piłkarzy. Czyli albo nie jest bezpiecznie albo Mariusz Błaszczak robi płytki PR na tragedii w Przewodowie" - ocenił z kolei poseł Nowej Lewicy Maciej Gdula.

Mariusz Błaszczak: Biało-czerwoni to świetni zawodnicy

O sprawę został zapytany w piątek w Sygnałach dnia w Polskim Radiu minister Mariusz Błaszczak. Na pytanie, czy F-16 nie mają ważniejszych zadań, odpowiedział: - Najważniejszych zadaniem naszych pilotów F-16 są ćwiczenia, jest szkolenie. Wczoraj takie szkolenie miało miejsce, a że połączone to zostało z eskortą samolotu, na pokładzie którego lecieli nasi piłkarze, to tylko tyle - odpowiedział.

Zdaniem Błaszczaka "to dobry sygnał, okazujący wsparcie dla naszych piłkarzy". - Dużym zainteresowaniem cieszy się piłka nożna w Polsce. Mamy nadzieję, że nasi reprezentanci osiągną wiele, to bardzo dobra drużyna, świetni zawodnicy, więc okazujemy im wsparcie - dodał Mariusz Błaszczak.

Czytaj też: Jest sposób na niższe rachunki za prąd. Na złożenie wniosku masz kilka dni

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy