W skrócie
- Najnowsze dane potwierdzają wyjątkowo wysokie temperatury powierzchni Oceanu Spokojnego w rejonie równika, co zapowiada bardzo szybkie nasilenie się El Niño.
- Według ekspertów z SWE super El Niño przynosi rekordowe anomalie i może być najsilniejszym takim zjawiskiem od wielu dekad, co może ważnie wpłynąć na pogodę w Europie w nadchodzących miesiącach.
- Prognozy wskazują, że zima w Polsce może rozpocząć się później i być cieplejsza niż zwykle, z niewielką szansą na białe święta Bożego Narodzenia. Opady śniegu mogą się nasilić na początku przyszłego roku, jednak nie wszędzie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zima może być cieplejsza niż zwykle, szczególnie na samym początku. Odpowiada za to rosnące z każdą chwilą zjawisko na Pacyfiku. Polacy też to odczują
El Niño w najsilniejszej wersji. Dane wskazują to jednoznacznie
"Super El Niño kontynuuje swój historycznie szybki rozwój w równikowej części Pacyfiku przed zimą 2026/2027. Nowe dane atmosferyczne i oceaniczne potwierdzają kolejny skokowy wzrost jego siły. Najnowsze prognozy długoterminowe wskazują, że to zjawisko jest na dobrej drodze do stania się najintensywniejszym El Niño od ponad stulecia" - informuje klimatolog Andrej Flis z serwisu Severe Weather Europe.
El Niño (hiszp. "chłopczyk") to naturalny fenomen, występujący zwykle raz na dwa do siedmiu lat i trwa około roku. Polega na ogrzewaniu się powierzchni Oceanu Spokojnego w rejonie równika. Uwalniane do atmosfery ciepło powoduje wzrost temperatury, a także wzmacnia zjawiska pogodowe występujące na całym świecie.
Jeśli będące jego efektem zmiany ciśnienia oraz siły wiatrów tropikalnych przekroczą określone wartości, wówczas mamy do czynienia z najbardziej ekstremalną formą tego zjawiska, czyli super El Niño. Tak właśnie najprawdopodobniej będzie w tym roku.
Według eksperta najnowsze dane udostępnione przez amerykańską agencję badającą atmosferę i oceany (NOAA) wskazują na wyjątkowo silne anomalie. Temperatura powierzchni Oceanu Spokojnego w rejonie równika u wybrzeży Ameryki Południowej miejscami jest nawet o 6 stopni Celsjusza wyższa niż zwykle.

To potężna anomalia, zapowiadająca bardzo szybkie nasilenie się El Niño. Dzieje się to jeszcze na około dwa miesiące przed jego apogeum.
Zjawisko z 2026 roku szybko przerosło ostatnie super El Niño z lat 2015-2016 pod względem szybkości i siły, dodatkowo przerosło też podobne zjawiska z minionych dekad - podkreśla Flis.
Rekordowe anomalie zanotowano nie tylko w przypadku temperatury powierzchni wody, lecz również innych zjawisk towarzyszących El Niño. Jeśli więc faktycznie będzie to najsilniejsze tego typu wydarzenie w ostatnich dekadach, a być może nawet w stuleciu, może znacząco wpłynąć na pogodę w najbliższych miesiącach na całej planecie, w tym również na zimę w Polsce.
Klimatolog SWE w swej najnowszej analizie nie ma wątpliwości, że formujące się El Niño może się okazać najsilniejsze od wielu dekad.
Możliwe, że obecne zjawisko podczas swojego apogeum w okolicach grudnia przyniesie temperaturę powierzchni oceanu wyższą od normy o średnio ponad 3 stopnie, co może oznaczać najsilniejsze El Niño od co najmniej 80, a być może nawet od około 100 lat.
Ze szczytowymi anomaliami temperatur sięgającymi lokalnie ponad 7 stopni w grudniu może to być "prawdziwie historyczne zdarzenie, które właśnie się rozwija" - alarmuje Andrej Flis.
El Niño, razem z rozwijającym się obecnie nad Biegunem Północnym wirem polarnym, mogą mieć kluczowe znaczenie dla pogody pod koniec obecnego i na początku przyszłego roku.
Zima w Polsce może nadejść z opóźnieniem. Małe szanse na białe święta
Obecnie w większości Europy mamy do czynienia z wyższymi niż zwykle temperaturami, zwłaszcza na południowym zachodzie kontynentu, gdzie wciąż notuje się upały.
Zima w naszej części świata również może się okazać łagodniejsza niż zwykle, szczególnie na początku. W udostępnionej przez SWE prognozie temperatur i opadów śniegu w okresie od grudnia do końca lutego widać, że w Polsce zima przyniesie średnie temperatury wyższe od normy wieloletniej mniej więcej o 1-2 stopnie Celsjusza.
Nie oznacza to jednak, że w zimowych miesiącach nie będzie śniegu. Możliwe, że opady na południu i północnym zachodzie będą zbliżone do typowych dla tego okresu, a miejscami, zwłaszcza na południowo-wschodnich krańcach Polski nawet wyższe od średniej.
Dotyczy to jednak średniej z całej zimy. Możliwe, że z powodu utrzymujących się wciąż dość wysokich temperatur trzeba się liczyć z późniejszym niż zwykle nadejściem zimowej aury.
Pokrywa się to z długoterminowymi prognozami pogody udostępnionymi przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Wynika z niej między innymi, że w grudniu w całym kraju temperatury będą wyższe niż zazwyczaj o tej porze roku.

Musimy się więc liczyć z tym, że szanse na białe święta Bożego Narodzenia będą niewielkie, zwłaszcza na nizinach. Od stycznia jednak może śniegu spaść więcej, zwłaszcza na północy i południu Polski. Temperatury z kolei wrócą zaś wtedy do zimowej normy.

To są jednak wciąż wstępne dane, do których trzeba podchodzić z dużą dozą ostrożności. Choć nie ulega wątpliwości, że trwające El Niño będzie jednym z najpotężniejszych od wielu lat, na pogodę wpływa też wiele innych, bardzo zmiennych czynników. Warto więc na bieżąco obserwować rozwój sytuacji i śledzić aktualne prognozy pogody, otwiera się w nowym oknie, również długoterminowe.
Źródło: Severe Weather Europe
Zobacz również:
-----












