Reklama

Reklama

Ekspertka: Dzieci najczęściej zabijają najbliżsi

"Dzieci doświadczają różnych traumatycznych zdarzeń. Chcemy im pomagać, ale bywa też tak, że nie możemy im pomóc, bo efektem przemocy, maltretowania jest śmierć dziecka" - powiedziała prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę Monika Sajkowska. W stolicy trwa konferencja na temat dzieci będących ofiarami przestępstw, gdzie eksperci dyskutują nad opracowaniem systemowych reakcji.

W Warszawie trwa 16. Ogólnopolska Konferencja Dziecko Pokrzywdzone Przestępstwem. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę we współpracy z Urzędem Miasta Stołecznego Warszawa. Konferencja odbywa się pod honorowym patronatem Ministerstwa Sprawiedliwości.

Prezes Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę Monika Sajkowska zwróciła uwagę, że ważnym celem konferencji jest zwiększenie kompetencji wiedzy i umiejętności w zakresie wsparcia dzieci pokrzywdzonymi przestępstwami. "Dzieci doświadczają różnych traumatycznych zdarzeń. Chcemy im pomagać, ale bywa też tak, że nie możemy im pomóc, bo efektem przemocy, maltretowania jest śmierć dziecka. Najczęstszymi sprawcami są ich najbliżsi" - powiedziała Sajkowska.

Reklama

Przypomniała, że fundacja wystosowała petycję do prezydenta Andrzeja Dudy z apelem o systemowe działania na rzecz ustalania przyczyn śmierci dzieci.

"Taki system w innych krajach działa pod nazwą Serious Case Review. Nie chodzi tu o analizę, kto zawinił w konkretnym przypadku, bo to oczywiście jest konieczne, ale o zbieranie raportów z takich sytuacji, aby zobaczyć, w jaki sposób system ochrony dzieci nie zafunkcjonował" - wyjaśniła.

Telefon zaufania bez rządowych funduszy

Poinformowała, że z autorami petycji w krótkim czasie spotkał się prezydencki minister Andrzej Dera. "Ruszyły prace koncepcyjne związane z tym, w jaki sposób w polskim prawie i w polskim systemie ochrony dzieci można umocować powstanie takiej instytucji. Jest pomysł, by odpowiedzialnym za taką analizę nagłych zgonów dzieci był Rzecznik Praw Dziecka" - powiedziała.

Sajkowska wskazała ponadto, że jednym z działań prowadzonych przez fundację jest bezpłatny telefon zaufania (116-111), który działa od 11 lat. Podkreśliła, że od ponad trzech lat telefon działa bez dotacji państwowych, a jego finansowanie jest możliwe dzięki zaangażowaniu innych fundacji, inicjatyw i zbiórek społecznych. Zapowiedziała, że dzięki ich wsparciu od 2020 r. linia 116-111 będzie działała przez 24 godziny na dobę.

Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak przypomniał, że w konferencji uczestniczy po raz czwarty, wcześniej jako pracownik ministerstwa sprawiedliwości. Podkreślił, że w ciągu ostatnich lat wiele udało się zrobić na rzecz zwiększenia ochrony dzieci. Zaznaczył jednocześnie, że choć "mamy trzecie dziesięciolecie wolności, to ciągle kulejmy w zakresie pomocy dzieciom".

Odnosząc się do petycji fundacji DDS do prezydenta, potwierdził, że inicjatywa jest na etapie konsultacji. "Teraz Rzecznik Praw Dziecka ma bardzo szerokie kompetencje do działania, ale żeby działać, musi mieć wiedzę. (...) Chodzi o to, żeby było narzędzie, które zobowiąże wszelkie instytucje, takie jak MOPS-y, GOPS-y, policję, do zawiadamiania RPD np. o katalogu przestępstw, o których muszą zawiadomić mnie jako rzecznika. Wtedy łatwiej będzie zebrać dane i wypracować metody, by zapobiegać krzywdzie dziecka" - wyjaśnił RPD. Wyraził nadzieję, że takie zmiany zostaną opracowane jak najszybciej.

"Pomoc dzieciom musi być apolityczna i profesjonalna"

Z kolei wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej podkreślił, że pomoc pokrzywdzonym dzieciom musi być apolityczna i profesjonalna.

"Nie może być wstrzymywana lub hamowana w imię niejasnych i arbitralnych decyzji albo udawania, że problem nie istnieje. Dotyczy to każdego rodzaju pomocy od utrzymywania ośrodków pomocowych przez tworzenie możliwości uzyskania takiej pomocy po profesjonalny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, a wiemy, że ostatnio bywały z tym problemy" - wskazywał Rabiej.

Dodał, że obecnie zachodzi duża potrzeba mówienia o prawach dziecka i zagrożeniach, które mogą je spotkać ze strony dorosłych i rówieśników. Wiceprezydent stolicy przytoczył słowa Janusza Korczaka: "Dziecko ma prawo do szacunku, nie ma dzieci, są ludzie".

"Dzieci nie są traktowane jak ludzie"

"Te słowa trzeba nadal przypominać, bo nadal istnieje wiele zagrożeń, przez które dzieci nie są traktowane jak ludzie, a traktowane są jako własność, jako przedmiot decyzji, nakazów, emocjonalnych targów swoich rodziców, przedmiot wykorzystywania. Traktowane są często bez uważności, bez zainteresowania, często także bez czasu i bez serca"- podkreślił.

Rabiej mówił także o potrzebie poszanowania autonomii dziecka, jego praw, ale również o świadomości zagrożeń, jakie mogą się pojawić na jego drodze. Dodał, że dzisiejszymi wyzwaniami są m.in. rosnąca agresja i przemoc w relacjach międzyludzkich, kryzysy psychiczne wśród dzieci i młodzieży czy rozpowszechnianie tzw. patotreści w internecie.

Konferencja potrwa do wtorku. Jej uczestnicy podczas tematycznych paneli będą rozmawiali m.in. na temat rodzicielstwa zastępczego, przesłuchania małoletnich świadków, zaburzeń zdrowia psychicznego, doświadczania przemocy czy dylematów wokół edukacji seksualnej dzieci.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy