Reklama

Reklama

Dziś pogrzeb ojca Jana Góry

Dziś pożegnamy ojca Jana Górę. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godzinie 10.30 mszą w kościele dominikanów w Poznaniu. Obdarzony charyzmą duszpasterz akademicki zostanie pochowany na Polach Lednickich, w miejscu, które bardzo kochał.

Dla tysięcy Polaków był nie tylko mistrzem, ale i duchowym przewodnikiem do czwartej nad ranem w kościele dominikanów trwało czuwanie przy trumnie z ciałem ojca Jana Góry. Młodzi podkreślają, że był bardzo wymagający, ale i kochający. On sam żył tak, jak mówił innym - podkreśla ojciec Roman Bielecki dominikanin.

Zakonnik uważa, że w przypadku ojca Góry sprawdzają się słowa Adama Mickiewicza "Ostatni, co tak poloneza wodził". Mszę za charyzmatycznego duszpasterza młodzieży odprawi arcybiskup Stanisław Gądecki przewodniczący Episkopatu Polski. Kazanie wygłosi ojciec Paweł Kozacki prowincjał dominikanów w Polsce. Ta część modlitwy będzie transmitowana na telebimach dla zgromadzonych w tym samym czasie na Polach Lednickich wiernych.

Reklama

Po zakończonej mszy, kondukt żałobny z trumną ojca Jana Góry przejedzie na Pola Legnickie, miejsce spoczynku zmarłego duszpasterza. Tu uroczystości poprowadzi prymas Polski Wojciech Polak. Ojciec Jan Góra zostanie pochowany obok kamienia symbolizującego pontyfikat Jana Pawła II. Papieża, którego zakonnik bardzo kochał i cenił. To miejsce sam wskazał.

Dominikanie spodziewa się nawet kilku tysięcy wiernych, którzy będą uczestniczyć w tym wydarzeniu. Młodzi związani z ojcem Janem i spotkaniami lednickimi zachęcają, aby zamiast kwiatów złożyć datek. Pieniądze zostaną wykorzystane na wydrukowanie Biblii, którą otrzyma młodzież na Lednicy w przyszłym roku. Wydanie takiej Biblii w kieszonkowej wersji miał w planach ojciec Jan.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL