Reklama

Reklama

Dymisja Wacława Berczyńskiego przyjęta

Szef MON Antoni Macierewicz przyjął dymisję dr. Wacława Berczyńskiego z funkcji przewodniczącego podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. O złożeniu dymisji przez Berczyńskiego poinformował jako pierwszy portal wpolityce.pl.

Pełniącym obowiązki przewodniczącego komisji będzie dr Kazimierz Nowaczyk - poinformowało w czwartek MON. Dr Nowaczyk do tej pory był I zastępcą przewodniczącego podkomisji.

Wacław Berczyński przebywa obecnie w swoim domu w Stanach Zjednoczonych.

Dymisja może mieć związek z niedawną burzą polityczną i medialną, która wybuchła po wywiadzie, jaki Wacław Berczyński udzielił w zeszłym tygodniu "Dziennikowi Gazecie Prawnej". Przewodniczący podkomisji został zapytany, czy szef MON Antoni Macierewicz obsadził go na stanowisku szefa rady nadzorczej Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi, (które remontują śmigłowce - red.), by mieć ułatwioną pracę w podkomisji i móc przeprowadzać badania. Berczyński odpowiedział m.in.: "Nie wiem, czy pani wie, ale to ja wykończyłem Caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnictwie".

Reklama

Z wypowiedzi Berczyńskiego musiało tłumaczyć się MON. "Informuję, że rezygnacja z kontraktu na śmigłowce Caracal nastąpiła na skutek niewywiązania się z zobowiązań offsetowych przez stronę francuską" - napisała w specjalnym komunikacie rzeczniczka resortu mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz.

Posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli natomiast zawiadomienie do prokuratury w Szczecinie o możliwości popełnienia przestępstwa. Uznali, że bardzo wiele pytań i wątpliwości co do transparentności można mieć do przetargów prowadzonych przez obecny MON.

Reklama

Reklama

Reklama