Reklama

Reklama

Dworczyk o reparacjach wojennych. "Dialog będzie na poziomie formalnym"

Ministerstwo Spraw Zagranicznych będzie prowadziło negocjacje z Niemcami w sprawie reparacji wojennych - poinformował szef KPRM, Michał Dworczyk. Jak dodał, "będzie politycznie wyznaczona osoba z kierownictwa oraz zespół osób, który będzie ją wspierał". Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński również odniósł się do tej sprawy i podkreślił, że Polska nigdy nie zrzekła się reparacji.

Michał Dworczyk był pytany w poniedziałek w RMF FM o temat reparacji wojennych, które Polska chce uzyskać od Niemiec. Podkreślił, że po opublikowaniu 1 września raportu o stratach poniesionych przez nasz kraj podczas II wojny MSZ rozpoczął prace nad opracowaniem noty dyplomatycznej, która ma być gotowa w ciągu kilku tygodni. Jak przypomniał, nota dyplomatyczna formalnie otwiera rozmowy i negocjacje między Polską a Niemcami ws. reparacji.

Dworczyk pytany był również o to, kto w imieniu Polski będzie prowadził negocjacje z Niemcami. - Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest partnerem do międzynarodowego dialogu, również dotyczącego reparacji - odpowiedział. - Na pewno będzie politycznie wyznaczona osoba z kierownictwa oraz zespół osób, które będzie ją wspierał - dodał.

Reklama

- Jest tu szereg ważnych obszarów, które będą omawiane - zaczynając od tego, jak ten raport powstał, na jakich danych został oparty - wskazał. Jak podkreślił Michał Dworczyk: - Na pewno nie będzie to prosty i krótki proces, natomiast dobrze, że został formalnie podjęty i dobrze, że ten dialog będzie w tej chwili na tym poziomie formalnym, a nie tylko werbalno-deklaratywnym się toczył. 

Jabłoński: Nigdy nie nastąpiło żadne zrzeczenie się reparacji 

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński był pytany w TVP Info, jaka będzie podstawa prawna oficjalnej noty dyplomatycznej ws. reparacji i na co powoła się Polska wzywając Niemcy do zapłaty za straty poniesione w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej.

- Przede wszystkim powołamy się na to, że nigdy nie nastąpiło żadne zrzeczenie się reparacji - odparł Jabłoński. Przyznał, że w przestrzeni publicznej pojawiały się tego rodzaju tezy i argumenty, które głosiły, że rząd - a raczej "jakiś zarząd pod kontrolą Związku Sowieckiego" - w latach 50. miał "rzekomo zrzec się reparacji". - Nic takiego nie nastąpiło - zaprzeczył tym opiniom Jabłoński. Podkreślił również, że "nie ma jakiegokolwiek dokumentu, który w sposób skuteczny, zgodny z prawem międzynarodowym zwalniałby Niemcy z tego zobowiązania".

Wiceminister dodał, że Polska nie była stroną jakichkolwiek układów między Związkiem Radzieckim, a Niemcami, ani nie była stroną układu (porozumienia) 2+4 z 1990 roku. - A zatem nigdy nie zrzekliśmy się tych roszczeń i nigdy Niemcy nie zostały zwolnione z odpowiedzialności. Cały czas tą odpowiedzialność ponoszą - powiedział wiceszef MSZ.

Dopytywany, czy Niemcy nie powiedzą, aby Polska zgłosiła się ws. reparacji do Federacji Rosyjskiej, wiceszef ocenił, że Niemcy "z pewnością będą odbijać piłeczką na różne sposoby". - Widzimy to w różnych dyskusjach dotyczących naprawy historycznych krzywd - dodał.

Podkreślił jednak, że w tej dyskusji ogromne znaczenie będzie miała opinia publiczna. - I działania w tej sprawie będą niezwykle ważne, żeby opinia publiczna na Zachodzie uświadomiła siebie coś, czego dzisiaj często nie wie: że Polska nigdy nie otrzymała pieniędzy za II wojnę światową - powiedział.

Raport o stratach wojennych 

1 września w Warszawie zaprezentowano raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. Podano, że ogólna kwota tych strat to ponad 6 bilionów 220 miliardów zł. Dzień później wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk przekazał raport niemieckiemu koordynatorowi do spraw współpracy z Polską Dietmarowi Nietanowi.  

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy