Reklama

Reklama

Dworczyk miał spotkać się z posłami KO w sprawie Odry. Nie przyszli

Szef KPRM Michał Dworczyk miał przyjąć w poniedziałek posłów KO w sprawie katastrofy ekologicznej na Odrze. Politycy Koalicji Obywatelskiej wystąpili w środę o dokumenty w sprawie katastrofy na Odrze m.in. do KPRM. Parlamentarzyści KO w poniedziałek nie pojawili się jednak na miejscu. - Już byliśmy na spotkaniu w KPRM - mówi Interii Marcin Kierwiński.

17 sierpnia parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej w ramach kontroli poselskich zwrócili się o dokumenty w sprawie katastrofy ekologicznej w Odrze m.in. w KPRM, resorcie klimatu i środowiska, Ministerstwie Infrastruktury i Wodach Polskich.

Na Twitterze przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów wyjaśnił, że posłowie opozycji, którzy w środę przyszli do KPRM na kontrolę, zgłosili to we wtorek o godz. 15 i zostali zaproszeni na godz. 9 w poniedziałek. "Posłowie PO i tak przyszli. Zostali przyjęci przeze mnie" - przekazał i dodał, że politycy poprosili o szereg dokumentów.

Reklama

"Minister Michał Dworczyk przyjmie ich w poniedziałek" - poinformował Schreiber.

Kierwiński: To z ich strony granie na czas 

Posłowie opozycji w poniedziałek nie pojawili się jednak w siedzibie KPRM. 

- Kontrola ma wtedy sens, kiedy kontrola przychodzi patrzeć na administrację publiczną, a nie łaskawie minister Dworczyk wyznacza nam termin tydzień później. Byliśmy w KPRM, spotkaliśmy ministra Schreibera i okazało się, że potrzebują tygodnia, by zgromadzić jakiekolwiek dokumenty. Złożyliśmy pismo z pytaniami i czekamy. Widać jeszcze ich nie zebrali. To z ich strony granie na czas - powiedział Interii Marcin Kierwiński, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej.

Jak tłumaczy, posłowie poinformowali KPRM, że będzie kontrola. - [W odpowiedzi - red.] przysłali pismo, że nie ma szans, by ktokolwiek był w KPRM, ale i tak przyszliśmy - relacjonuje polityk opozycji. Potwierdza, że doszło do spotkania z ministrem Schreiberem, który - jak słyszymy - miał nie wiedzieć, "gdzie są jakieś dokumenty". - Poinformował, że minister Dworczyk nas zaprasza w poniedziałek, ale już wtedy powiedzieliśmy, że na kontroli jesteśmy dzisiaj - dodał Kierwiński. 

Katastrofa ekologiczna na Odrze

Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół, martwe ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Nadal nieznana jest przyczyna masowego pomoru ryb. Sprawą zanieczyszczenia Odry z zawiadomienia WIOŚ zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

W związku z sytuacją na Odrze premier zdymisjonował szefa Wód Polskich Przemysława Dacę i Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka.

ŁSz, Jtk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy