W skrócie
- Dron spadł po ukraińskiej stronie, około 800 metrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, uderzając w stację benzynową - przekazała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.
- Początkowo Nadbużański Oddział Straży Granicznej podawał, że bezzałogowiec spadł na ciężarówkę.
- W sześciu powiatach Lubelszczyzny włączono syreny alarmowe. Alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa przestrzegał przed zagrożeniem atakiem z powietrza.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W związku z rosyjskim atakiem powietrznym na zachodnią Ukrainę i operowaniem lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej w nocy zostały wstrzymane odprawy na wszystkich przejściach granicznych z Ukrainą - poinformował w rozmowie z Interią rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej major Dariusz Sienicki.
Ukraina: Dron uderzył w stację benzynową blisko granicy z Polską
Dopytywany o pojawiające się doniesienia o ataku w pobliżu granicy z Polską, rzecznik potwierdził, iż SG otrzymała informację, że "w odległości około 800 metrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin spadł dron".
Z pierwszych informacji Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej wynikało, że bezzałogowiec uderzył w ciężarówkę. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka wyjaśniła później, że dron, który spadł w ukraińskim Jagodzinie, uderzył w stację benzynową. W wyniku tego ataku zapaliły się dwie ciężarówki.
Rzecznik SG major Sienicki poinformował, że obecnie ruch na przejściu w Dorohusku odbywa się normalnie.
Agencja Unian, powołując się na wpisy w mediach społecznościowych, podawała, że w czasie zmasowanego ataku rosyjskich dronów na zachodnią Ukrainę, doszło do uderzenia w pobliżu granicy z Polską. Niektóre z doniesień mówiły o pożarze stacji benzynowej i zaparkowanych obok ciężarówek, inne - tylko o płonących pojazdach.
Alarm o zagrożeniu z powietrza na Lubelszczyźnie. Mieli słyszeć huki i wybuchy
W związku z zagrożeniem atakiem z powietrza w sześciu powiatach na terenie Lubelszczyzny zawyły w niedzielę syreny alarmowe.
Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził, że alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa został wysłany do sześciu powiatów: włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, Chełma, chełmskiego, krasnostawskiego. To w tych powiatach zostały uruchomione syreny alarmowe.
Alert RCB o zagrożeniu z powietrza trwał kilkadziesiąt minut i został odwołany około godz. 5. - System wczesnego ostrzegania i alarmowania ludności został uruchomiony kwadrans po godzinie czwartej, a komunikat z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o odwołaniu alarmu przyszedł o godz. 5 - sprecyzował rzecznik.
Bubicz był też dopytywany o ewentualny upadek nieznanych obiektów na terenie regionu. Stwierdził, że do służb docierają zgłoszenia o potencjalnych hukach, czy wybuchach. - Są one poważnie traktowane i weryfikowane, ale te zgłoszenia, które dotarły do naszych służb, nie znalazły potwierdzenia - podkreślił.
Wojsko poderwało myśliwce. "Nie odnotowano naruszenia przestrzeni"
Mieszkańcy województwa lubelskiego i podkarpackiego otrzymali w niedzielę po godz. 4 nad ranem alert RCB o rosyjskim ataku powietrznym na terenie Ukrainy i operowaniu polskiego lotnictwa. Następnie ostrzeżenie o zagrożeniu atakiem z powietrza trafiło do mieszkańców sześciu wspomnianych powiatów.
Drugi z alertów - o zagrożeniu z powietrza - odwołano przed godz. 5. Z kolei ostrzeżenie o operowaniu lotnictwa wojskowego, wysłane do odbiorców Lubelszczyzny i Podkarpacia, RCB odwołało po godzinie 9.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało w niedzielę, że w związku z aktywnością odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych Federacji Rosyjskiej, wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
Podkreślano, że "działania te miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów".
Przed godziną 10 wojsko przekazało, że zakończyło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. W komunikacie w serwisie X poinformowano, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP.














