W skrócie
- Julia Przyłębska zaprzeczyła zarzutom o celową ingerencję w dobór składów sędziowskich podczas swojej kadencji w Trybunale Konstytucyjnym.
- Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła zawiadomienie do prokuratury, w którym wskazano na bezprawne zmiany składów orzekających w latach 2015-2020, co miało służyć osiągnięciu określonych korzyści.
- Przyłębska wyjaśniła, że ustawa nie reguluje sytuacji zmiany składów w przypadku śmierci, choroby czy zakończenia kadencji sędziów, a także powołała się na wcześniejsze decyzje Andrzeja Rzeplińskiego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
HFPC podała we wtorek, że skierowała do prokuratora generalnego "zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez (ówczesną - red.) prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską".
Wskazano, że przestępstwo to miało polegać na bezprawnym kształtowaniu i zmienianiu składów orzekających w latach 2015-2020 "w taki sposób, aby sprawy o istotnym znaczeniu ustrojowym i politycznym rozstrzygały składy dające gwarancję orzeczenia oczekiwanej treści". W ocenie HFPC działania te miały na celu osiągnięcie określonych korzyści przez ówczesną I prezes i podmioty trzecie.
We wtorek wieczorem w TVN24 prokurator generalny Waldemar Żurek potwierdził otrzymanie zawiadomienia od HFPC. Poinformował, że nadał mu już bieg. - To jest kryminał i tutaj prokuratura naprawdę będzie bardzo poważnie podchodzić do tego śledztwa - zapowiedział,
Doniesienie na Julię Przyłębską. Była prezes TK zabrała głos
W środę do sprawy odniosła się Julia Przyłębska, prezes TK w latach 2016-2024.
"W związku ze złożonym do Prokuratury doniesieniem o możliwości popełnienia przeze mnie przestępstwa polegającego na niewłaściwym wyznaczaniu składów sędziowskich i w konsekwencji uzyskania korzyści polegającej na uzyskaniu pozycji w Trybunale Konstytucyjnym stanowczo tym oskarżeniom zaprzeczam" - czytamy w opublikowanym na portalu X oświadczeniu.
Przyłębska podkreśliła, że sędzia TK w sprawowaniu urzędu podlega "wyłącznie konstytucji". Wskazała, że ustawa, która - zgodnie z delegacją konstytucyjną - reguluje postępowanie przed Trybunałem, "określa zasady pierwszego wyznaczania składów rozpoznających sprawy, wskazując szereg czynników które Prezes powinien uwzględnić".
Zaznaczyła zarazem, że ustawa "nie opisuje (...) sytuacji zmiany składów dla przykładu w przypadku śmierci sędziego, wyłączenia na podstawie postanowienia Trybunału, choroby lub usprawiedliwionej nieobecności sędziego czy też zakończenia kadencji jak i szeregu innych okoliczności".
Julia Przyłębska tłumaczy się. Powołała się na przypadek Andrzeja Rzeplińskiego
Julia Przyłębska dodała, że jeden z byłych prezesów TK zastosowawszy zasadę vis maior (siły wyższej), wyznaczył skład orzekający "nieznany ustawie".
"Fundacja ani żaden inny podmiot nie zauważyli w tym postępowaniu zarówno Prezesa jak i sędziów działań naruszających normy prawa karnego" - zaznaczyła Przyłębska.
W listopadzie 2016 r. TK rozpoznawał skargę posłów Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej na zasady wyłaniania kandydatów na prezesa Trybunału.
Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami rozprawa ta miała być rozpatrywana przez pełny skład Trybunału. Po tym jak troje sędziów - w tym pełniąca wówczas tę funkcję Przyłębska - odmówiło udziału w pełnym składzie, ówczesny prezes TK Andrzej Rzepliński zarządził zbadanie sprawy w składzie pięcioosobowym. Potem mówił, że działał wówczas "w stanie swoistej vis maior, siły wyższej".
W oświadczeniu Przyłębska przypomniała, że w czasie jej kadencji "zmarło trzech sędziów zaś dziewięcioro zakończyło kadencję, co wiązało się z koniecznością wyznaczenia składów orzekających, czego ustawa explicite nie reguluje". "Powstają również inne nieprzewidziane ustawą zdarzenia, które wymagają podjęcia przez prezesa, jako organizującego pracę Trybunału, działań" - dodała.















