Donald Tusk skomentował atak na Wenezuelę. Mówił o Polakach
- W dzisiejszych czasach tak masywne wydarzenia, jak dzisiejszy atak sił amerykańskich, oddziałują na cały świat, dlatego będziemy reagować i przygotowywać się do tej nowej sytuacji - powiedział premier Donald Tusk w odniesieniu do ataku USA w Wenezueli. Szef rządu poinformował także o Polakach pozostających w tym zaatakowanym kraju. Pojawił się także komunikat Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

- Mam w tej chwili informację o 11 obywatelach Polski, którzy przebywają w Wenezueli. Wyjechali tam mimo wielokrotnych ostrzeżeń ministra spraw zagranicznych, aby nie odwiedzać tego kraju ze względu na sytuację wewnętrzną oraz ryzyko wybuchu konfliktu - powiedział premier przed rozpoczęciem odprawy służb w delegaturze Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego, w związku z trudną sytuacją pogodową.
- Polska placówka dyplomatyczna w Caracas jest na razie bezpieczna. Będziemy tę sytuację monitorować i przekazywać wszystkie informacje do opinii publicznej, jak tylko coś nowego się wydarzy - dodał.
Atak USA na Wenezuelę. Apel polskiego MSZ
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że ambasada Polski w Wenezueli weryfikuje rzeczywistą liczbę Polaków przebywających w tym kraju oraz kontaktuje się z osobami zarejestrowanymi w systemie Odyseusz.
"Nie posiadamy informacji, aby którykolwiek z naszych obywateli potrzebował pomocy. Większość Polaków przebywa w Wenezueli długoterminowo" - napisał rzecznik we wpisie opublikowanym na platformie X.
Jak dodał, po podniesieniu 24 listopada 2025 r. przez MSZ poziomu ostrzeżeń, biuro podróży organizujące wyjazdy na wenezuelską wyspę Margarita zawiesiło realizację tych wyjazdów.
Na początku grudnia posiadacze polskich numerów telefonów zalogowanych w Wenezueli otrzymali również alert bezpieczeństwa.
"Apelujemy o pozostawanie w bezpiecznych miejscach i unikanie niepotrzebnego ryzyka. Obywateli RP niezarejestrowanych w systemie Odyseusz prosimy o kontakt z placówką: +58 412 262 21 65, caracas.wk.dyzurny@msz.gov.pl" - podkreślił w komunikacie rzecznik MSZ.
"Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP odradza wszelkie podróże do Wenezueli ze względu na pogarszającą się sytuację w kraju. Apelujemy o pozostawanie w bezpiecznych miejscach i unikanie niepotrzebnego ryzyka" - brzmi pilny komunikat MSZ.
Atak USA na Wenezuelę. Nicolas Maduro ogłasza stan wyjątkowy
W stolicy Wenezueli, Caracas, w sobotę nad ranem odnotowano eksplozje, którym towarzyszyły dźwięki przypominające przelatujące samoloty - poinformowała agencja AFP. Według Reuters południowa część miasta, w rejonie bazy wojskowej, została pozbawiona dostaw prądu.
Associated Press podała, że słychać było co najmniej siedem eksplozji. Mieszkańcy różnych dzielnic Caracas wybiegli na ulice - relacjonowały media.
Rząd Wenezueli oskarżył Stany Zjednoczone o przeprowadzenie ataku na instalacje cywilne i wojskowe w kraju oraz poinformował, że prezydent Nicolas Maduro ogłosił stan wyjątkowy - podały AP i Reuters.
W oświadczeniu władz w Caracas stwierdzono, że - ich zdaniem - celem działań USA są wenezuelskie złoża ropy naftowej oraz minerałów. Rząd wezwał również do mobilizacji "wszystkie siły społeczne i polityczne".
Amerykańska stacja CBS News podała, powołując się na przedstawicieli administracji USA, że rozkaz wydał prezydent Donald Trump.
Atak potępił prezydent Kolumbii Gustavo Petro, który wezwał do natychmiastowego zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Organizacja Państw Amerykańskich w tej sprawie.











